Poseł Andrzej Szejna musiał kolejny raz odnieść się do sprawy zegarka. Dziennikarze Telewizji wPolsce24 ustalili niedawno, że polityk Lewicy może posiadać luksusowy czasomierz marki Omega, który jednak nie znalazł się w oświadczeniu majątkowym. Pytany o to w Sejmie przez redaktora Macieja Zemłę, Szejna kilkakrotnie zmieniał wersję, a historia stała się na tyle medialna, że z byłego wiceministra żartowali standuperzy. „Nigdy nie miałem takiego zegarka, o którym media donosiły, i tę sprawę zamknąłem” - podkreślił na antenie RMF FM. Mało tego, Szejna nie miał dziś w studiu ani „Omegi”, ani żadnego innego zegarka.
Choć sprawa z zegarkiem parlamentarzysty Nowej Lewicy stała się już nawet przedmiotem żartów standuperów, Andrzej Szejna uznaje ją za zakończoną. Choć niesmak chyba pozostał, bo Szejna do studia przyszedł dziś bez czasomierza.
Szejna się „wyspowiadał”
W rozmowie z RMF FM polityk był pytany o to, jak skończyła się sprawa z czasomierzem.
Ta sprawa skończyła się tym, że tę kwestię wyjaśniłem, że wszystko zostało wpisane zgodnie z przepisami prawa
— podkreślił.
Dopytywany, czy to oznacza, że miał oryginalną Omegę, czy też nie, odparł:
Nie, nie. Nigdy nie miałem takiego zegarka, o którym media donosiły i tę sprawę zamknąłem. (…) Ona tak naprawdę miała większy wymiar medialny niż rzeczywisty.
Czy z posłem przeprowadzono „rozmowę dyscyplinującą”? Andrzej Szejna stwierdził, że „były tylko wyjaśnienia”.
My jesteśmy sobie wzajemnie w klubie Lewicy winni prawdę, samą prawdę i tylko prawdę. A że jesteśmy ugrupowaniem, w którym oczywiście każdemu z nas mogą się przytrafić różne błędy, różne potknięcia, to każdy ma też prawo z tych potknięć i błędów się, można powiedzieć, wyspowiadać. Ja się wyspowiadałem, a i za to, że jakieś tam zamieszenie wprowadziłem, też przeprosiłem
— podkreślił.
Pytany, przed kim się „wyspowiadał”, odparł, że „przed wszystkimi”.
Poseł bez zegarka
To która godzina, panie pośle?
— spytał w końcu dziennikarz.
O, wie pan, nie wziąłem zegarka. Czujnie nie wziąłem zegarka
— odpowiedział Szejna, godzinę odczytując z telefonu.
CZYTAJ TAKŻE:
Podsumowanie
Andrzej Szejna stanowczo zaprzeczył na antenie RMF FM, jakoby kiedykolwiek posiadał zegarek marki Omega, podkreślając, że sprawa została wyjaśniona i miała głównie charakter medialny. Przyznał jednocześnie, że złożył wyjaśnienia w klubie Lewicy i przeprosił za zamieszanie. Polityk pojawił się dziś w studiu… bez zegarka.
RMF FM/X/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755701-szejna-chodzi-do-mediow-bez-zegarka-nie-mialem-takiego
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.