„Polska, jak i węgierska historia uczy nas jednego - niepodległości nie traci się zwykle z dnia na dzień, to jest proces. Nim doszło do rozbiorów Polski były różne traktaty, ustępstwa, zgody opakowane w bardzo nowoczesne zapisy, porozumienia. Ta historia żywcem przypomina to, co się dzisiaj dzieje” - mówił w rozmowie z Telewizją wPolsce24 Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, były prokurator generalny, który wziął udział w „Marszu Pokoju” w Budapeszcie.
Dziesiątki tysięcy osób dołączyły do organizowanego w Budapeszcie przez premiera Węgier Viktora Orbana „Marszu Pokoju”. Węgrzy obchodzą tego dnia Święto Narodowe, upamiętniające rewolucję z 1848 roku. Podczas marszu Polacy, którzy również w nim, uczestniczą odśpiewali „Rotę”.
CZYTAJ TAKŻE: Tak wyglądał wielki marsz w Budapeszcie! Odśpiewano też „Rotę”! „Przede wszystkim serce i wierność wartościom”
Święto odwagi
Na miejscu obecna była Telewizja wPolce24, która porozmawiała z obecnym na wydarzeniu Zbigniewem Ziobrą, byłym ministrem sprawiedliwości, były prokurator generalny.
Zbigniew Ziobro został zapytany przez reportera Telewizji wPolsce24 o to, co jego zdaniem było motywacją dla Polaków, którzy przyjechali do Budapesztu, aby wziąć udział w marszu.
Węgrzy obchodzą dzisiaj święto odwagi, święto walki o niepodległość, walki o suwerenność. O wolne Węgry. Kiedyś ich poprzednicy, prapradziadowie postanowili, że nie chcą, aby inni za nich, o nich decydowali. Nie zgodzili się na dominację Austriaków. Postanowili sięgnąć po wolność, broniąc ją, również w bitwach, którym wielu z nich przewodził i to zwycięsko wybitny polski generał, niezwykle utalentowany żołnierz Józef Bem
— powiedział.
To oczywiście jeden z wielu elementów, który nas Polaków i Węgrów łączy, bo przecież tysiąc lat historii to są setki, jak nie tysiące wspólnych wydarzeń, które budowały naszą przyjaźń, która jest zupełnie wyjątkowa, niepowtarzalna w skali Europy
— wskazał.
Ten dzień ma szczególną wymowę dla Polaków i Węgrów w kontekście tego święta, bo to jest święto upominania się o własną suwerenność, o samostanowienie o to, żeby nikt nam tej wolności nie zabierał
— mówił.
Lekcja z historii
Zbigniew Ziobro zwrócił uwagę, że Węgrzy są w przededniu bardzo ważnych wyborów.
Tak, jak kiedyś von der Leyen namaściła Tuska na tego, który ma dbać o interesy Brukseli, a tak naprawdę Berlina, tak von der Leyen namaściła Magyara, który ma dbać o interesy Brukseli, czytaj Berlina, czyli budować zgodę na jedno wielkie scentralizowane państwo z siedzibą oficjalną w Brukseli, a realną w Berlinie
— stwierdził.
Polska, jak i węgierska historia uczy nas jednego - niepodległości nie traci się zwykle z dnia na dzień, to jest proces. Nim doszło do rozbiorów Polski były różne traktaty, ustępstwa, zgody opakowane w bardzo nowoczesne zapisy, porozumienia. Ta historia żywcem przypomina to, co się dzisiaj dzieje
— powiedział.
A potem przychodzi czas wielkiej refleksji, która kończy się niestety dramatem, utratą już realną niepodległości i przelewem krwi. Musimy być mądrzy i wyciągnąć wnioski z historii. Wierzę w to, że mądry naród węgierski wyciągnie wnioski w kwietniu i zagłosuje na Viktora Orbana - człowieka, który jest symbolem suwerenność, niepodległości i obrony interesów Węgier
— podsumował.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS. Co jeśli Orban przegra? Robert Bąkiewicz z Budapesztu: „Bruksela i Berlin będą niszczyły wolne Węgry”
Adrian Siwek/wPolsce24
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755586-tylko-u-nas-ziobro-na-marszu-pokoju-w-budapeszcie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.