Do czego prowadzi straszenie przez rządzących wyjściem Polski z UE, co ma być niby konsekwencją braku zgody na unijną pożyczkę SAFE? Na tej treści wpis, który wczoraj zamieścił Donald Tusk, odpowiedziała była szefowa resortu zdrowia Katarzyna Sójka. „Co się wtedy dzieje w naszej głowie? … w ułamku sekundy gwałtownie rośnie aktywność ośrodków odpowiedzialnych za reakcję na zagrożenie, a osłabia się wpływ kory przedczołowej, czyli tej części mózgu odpowiedzialnej za chłodną logikę, zadawanie racjonalnych pytań i analizę faktów” - napisała w mediach społecznościowych poseł Katarzyna Sójka.
Premier Donald Tusk i politycy obozu rządzącego bardzo nerwowo zareagowali na weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec pożyczki z programu SAFE. Posypały się inwektywy i pseudoargumenty. Najgorsze jest jednak to, że koalicja 13 grudnia nakręca spiralę strachu, wmawiając Polakom, że brak zgody na drogi unijny SAFE to ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa w czasach kiedy za wschodnią granicą jest wojna. Donald Tusk posunął się nawet do tego, że straszy wyjściem Polski z UE, jeśli to nie on wygra w następnych wyborach parlamentarnych.
W wojnie o SAFE wszystkie maski opadły. Dziś już nikt nie może mieć wątpliwości, że najbliższe wybory zdecydują o tym, czy Polska pozostanie w Europie i kto chce nas z niej wyprowadzić. Musimy wspólnie zastopować politycznych szaleńców
— napisał wczoraj Tusk na X.
Była minister zdrowia poseł Katarzyna Sójka, z zawodu lekarz, skomentowała ten wpis wskazując, co oznacza wciskanie „przycisku paniki” w naszych głowach.
Tusk robi to z zimną krwią
W ocenie poseł PiS Katarzyny Sójki wywoływanie odczucia paniki przez rządzących ma wyłączyć w głowach Polaków racjonalne myślenie. Stłumić chęć spokojnej oceny argumentów wskazujacych na szkodliwość unijnej pożyczki z programu SAFE, którą w łatwy sposób można zastapić bzpiecznym programem „Polski SAFE 0 proc.”, który zaproponował prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP prof. Adam Glapiński.
Miałam skomentować ten wpis czysto politycznie, ale myślę , że warto spojrzeć na to wszystko zupełnie inaczej, okiem lekarza… W medycynie wiemy, jak działa mózg, układ neurologiczny człowieka i cała nasza fizjologia w obliczu zagrożenia .. również wykreowanego zagrożenia… Kiedy człowiek się wystraszy ale i jeśli jest nieustannie straszony, do głosu dochodzi układ współczulny, który uruchamia w nas biologiczny tryb „walcz albo uciekaj”… wewnętrzny alarm, czyli ciało migdałowate w płacie skroniowym , wysyła sygnał do podwzgórza, a organizm zaczyna wydzielać hormony stresu… głównie adrenalinę, noradrenalinę i kortyzol…
Co się wtedy dzieje w naszej głowie? … w ułamku sekundy gwałtownie rośnie aktywność ośrodków odpowiedzialnych za reakcję na zagrożenie, a osłabia się wpływ kory przedczołowej, czyli tej części mózgu odpowiedzialnej za chłodną logikę, zadawanie racjonalnych pytań i analizę faktów… Silne emocje zaczynają dominować nad spokojną analizą sytuacji… I to jest dokładnie ten biologiczny mechanizm, który do perfekcji opanował i z zimną krwią wykorzystuje obecny premier…
Zamiast realizować obiecane konkrety, buduje się poparcie na sztucznym wywoływaniu tego stanu alarmowego u milionów Polaków. Gdy brakuje merytorycznych argumentów albo program zaczyna się sypać, po prostu wciska się ten „przycisk paniki” w naszych głowach… To dlatego z taką wyrachowaną kalkulacją wykorzystywane są osobiste, jednostkowe, bardzo tragiczne historie… Sprawy takie jak dramat pani Joanny z Krakowa czy śmierć pani Izabeli z Pszczyny są instrumentalizowane po to, by wywołać u ludzi potężny wstrząs i wyrzut hormonów stresu…
Rzetelna diagnoza i poszukiwanie prawdy schodzą wtedy na dalszy plan, bo pobudzony układ nerwowy szuka przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa i winnego… a ten winny jest od razu cynicznie podsuwany na tacy…
Dokładnie ten sam wyuczony schemat widzimy dzisiaj przy okazji weta Prezydenta dla programu SAFE… Kiedy Prezydent blokuje niebezpieczny kredyt i broni decyzyjności naszej armii, nie dostajemy racjonalnej dyskusji o ekonomii czy warunkach pożyczki… Od razu uruchamiany jest ten sam biologiczny straszak, czyli widmo rzekomego wyjścia z Unii Europejskiej i nazywanie oponentów szaleńcami… Cel jest jeden, czyli nie pozwolić Polakom na spokojną i logiczną ocenę sytuacji…
— napisała w mediach społecznościowych poseł PiS Katarzyna Sójka.
Podsumowanie
Kompletnie niezrozumiałe jest to, w jaki sposób Donald Tusk i rządząca koalicja ignoruje bardzo prosty i bezpieczny „Polski SAFE 0 proc.”. Zamiast po prostu uruchomić niemal z dnia na dzień dostępne środki NBP, przekonują Polaków, że szybciej będzie ,jeśli poczekamy na wyemitowanie unijnych obligacji, które następnie kupią banki, by później pozyskane w ten sposób pieniądze KE mogła nam je przekazać. O ile będzie chciała. Nie mówiąc już o całkowitym podporządkowaniu decyzji, dotyczących zakupów dla polskiej armii, unijnym instytucjom. Czy to się da jakoś racjonalnie wytłumaczyć? W żaden sposób się nie da, dlatego rządzącym pozostaje jedynie straszenie i „wciskanie guzika paniki” w naszych głowach.
CZYTAJ TAKŻE: Prof. Cenckiewicz punktuje histeryczne tyrady Tuska. Szef BBN przypomina premierowi… jego słynny artykuł. „Pan pisał o sobie”
Robert Knap/X
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755569-ciekawa-analiza-sojka-o-tusku-warto-spojrzec-okiem-lekarza
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.