Dr Kida: Wprowadzenie kandydatów do TK siłą, to złamanie prawaTYLKO U NAS. Czy potraktują siłowo TK? Dr Kida: Niestety tak może być. Były zapowiedzi, że da się jakoś obejść ślubowanie wobec prezydenta

Czy rządzący podejmą próbę zainstalowania siłą w TK wybranych przez Sejm kandydatów na sędziów? "Niestety tak może być, bo już słyszeliśmy zapowiedzi ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego, który twierdzi, że da się jakoś obejść ślubowanie przed prezydentem" - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl dr Oskar Kida.
Czy wybrani przez koalicyjną większość w Sejmie kandydaci na sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożą ślubowanie wobec prezydenta? A jeśli nie, to czy rządzący podejmą próbę zainstalowania ich siłą w Trybunale? „Niestety tak może być, bo już słyszeliśmy zapowiedzi ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego, który twierdzi, że da się jakoś obejść ślubowanie przed prezydentem” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl konstytucjonalista dr Oskar Kida. W jego ocenie, jeśli kandydaci będą jednak chcieli złożyć ślubowanie wobec prezydenta, to głowa państwa polskiego jest uprawniona, by dokonać „różnicowania” kandydatów. Inaczej ocenia się bowiem poglądy naukowe, a inaczej dotychczasową działalność orzeczniczą sędziów.
Sejm głosami koalicji rządzącej wybrał sześcioro kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Są to: sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach dr Krystian Markiewicz (były prezes upolitycznionego stowarzyszenia „Iustitia”), profesor Polskiej Akademii Nauk dr Maciej Taborowski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Marcin Dziurda, prezes Sądu Okręgowego w Opolu sędzia Anna Korwin-Piotrowska, dr Magdalena Bentkowska z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej oraz profesor Uniwersytetu Śląskiego dr hab. Dariusz Szostek.
