Premier Donald Tusk i politycy KO z narastającą nerwowością komentują weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec SAFE. „Dziś już nikt nie może mieć wątpliwości, że najbliższe wybory zdecydują o tym, czy Polska pozostanie w Europie i kto chce nas z niej wyprowadzić” - napisał dziś szef rządu na portalu X, wzywając do wspólnego „zastopowania politycznych szaleńców”. W obszernym wpisie premierowi odpowiedział szef BBN Sławomir Cenckiewicz, przypominając Donaldowi Tuskowi… słynny artykuł z 1987 r. ze słowami „polskość to nienormalność”.
Ataki, posądzenia o „realizację planu Putina” na zmianę z oskarżeniami o „lobbing na rzecz amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego”, tyrady o policjantach i funkcjonariuszach Straży Granicznej, którzy przez decyzję prezydenta Karola Nawrockiego nie będą mieli specjalistycznego sprzętu, takiego jak kamizelki ochronne czy kolejne przepowiednie rzekomego rychłego wyprowadzenia Polski z UE, jeśli PiS wróci do władzy - to tylko część reakcji polityków Koalicji Obywatelskiej.
Premier Donald Tusk ciskał wczoraj oskarżeniami na antenie TVP w likwidacji, a dziś napisał na platformie X:
W wojnie o SAFE wszystkie maski opadły. Dziś już nikt nie może mieć wątpliwości, że najbliższe wybory zdecydują o tym, czy Polska pozostanie w Europie i kto chce nas z niej wyprowadzić. Musimy wspólnie zastopować politycznych szaleńców.
Prof. Cenckiewicz cytuje artykuł Tuska
Na ten nerwowy wpis odpowiedział szef BBN Sławomir Cenckiewicz, choć pokusił się o dłuższy komentarz. Nawiązał bowiem do… słynnego artykułu Donalda Tuska „Polak Rozłamany” z 1987 r., w którym to padły wypominane premierowi do dziś słowa „polskość to nienormalność”.
Panie Premierze Tusk! W Polsce od każdych wyborów nieustannie „wszystko” zależy - tak jak od kredytu SAFE zależy czy przetrwamy, uzbroimy się i czy będziemy posiadać… kamizelki! Praca dla Polski (także zbrojenia!) to codzienność, planowanie i strategia a nie emocjonalne wojny psychologiczne i umowy podpisywane bez gwarancji posiadanych pieniędzy i bez warunków kredytu z czasem realizacji do końca maja!
— napisał prof. Cenckiewicz.
I wie Pan, Panie Premierze - właśnie tę emocjonalność i niezdolność do racjonalnego myślenia krytykował Pan w niezłym swoim tekście „Polak rozłamany” z 1987 r. na łamach „Znaku”. Jako konserwatysta i pozytywista, wbrew stereotypom i wyrywaniu z kontekstu słów z tego tekstu o polskości „jako nienormalności”, byłem zawsze obrońcą tamtej Pańskiej diagnozy. To był dobry tekst! Bo jest on pochwałą racjonalności przy jednoczesnym zanurzeniu się w zastanym modelu polskości, której nowego i obowiązującego kształtu nadał romantyzm a upadek II RP, okupacje i zagłada narodu oraz komunizm i kolaboracja, umocniły tylko w walczących patriotach postawy romantyczne. Podobnie jak Pan twierdzę od ponad trzech dekad, że współczesna „polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów”, które wymuszają na nas niejako te wszystkie romantyczne zaklęcia o tym, że tu i teraz coś na wsze czasy się decyduje - że jak w tej okropnej „Warszawiance” stawiamy przed sobą - przed Polską - fałszywą alternatywę: „Dziś twój tryumf albo zgon”!
— wskazał historyk.
Mimo tych wyobrażeń i mitów nigdy tak nie było! W polityce (polskiej) nie istnieje taka alternatywa - triumf lub zgon! To fałsz! Najgorsze momenty w dziejach przeczą tej alternatywie! Tak jak - mówiąc jak Pan - po wecie prezydenta do kredytu SAFE nie istnieje alternatywa: „pozostanie w Europie” lub „wyprowadzenie” Polski z Europy! To ten sam fałsz, którym szermuje Pan „romantycznie” huśtając dziś nastrojami społecznymi w stylu największych (najgorszych z mego punktu widzenia!) irredentystów sprzed tragedii 1863 lub 1944 roku!Dlaczego Pan to robi? W imię czego? Pytał Pan w 1987 r. jak „wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia”
— dodał.
Ze smutkiem stwierdzić muszę, że od lat jest Pan - a od 2023 r. szczególnie - figurą i personifikacją stereotypowej „nienormalności”, którą tak trafnie Pan opisał w 1987 r. Pan wtedy pisał o sobie! W imię tej samej obłędnej walki, gdzie stawką jest „triumf” albo „zgon” zniszczył Pan nasze wspólne Państwo we wszystkich swoich wymiarach. Niestety, Pański „triumf” to tsunami zniszczenia (nie pieniędzy) i karykatura państwa zawsze z „wariantem B”, cofniętą kontrasygnatą, sądzeniem do skutku, „partnerem” FSB w kierownictwie polskiego kontrwywiadu, chuliganem w MSZ, przysięgą sędziego u notariusza… W tym sensie Pański polityczny „triumf” to „zgon” Polski!
— podkreślił prezydencki minister.
Na końcu posłał Pan do tej swojej „nienormalności” nie tylko ministra obrony narodowej, który nieustannie szczyci się jedynie osiągnięciami swojego poprzednika, ale generalicję Wojska Polskiego przebraną w mundury i odznaczenia, by we wrogich sprawie polskiej mediach zaświadczyli, że Polska sama nie jest już w stanie finansować własnego bezpieczeństwa, że budżet MON jest bankrutem, że gwarancją naszej siły i zdolności militarnych może być tylko kredyt udzielony nam przez obcych - w dodatku tych, którzy przez całe swoje polityczne życie Polski nie szanowali, nie wspierali i źle jej życzyli! „Gdy spisuję te luźne uwagi, czuję w każdym momencie, że coś umyka, że z wielkim trudem formułuję nawet banalne myśli” - tak Pan kończył swój tekst w 1987 r. Tego samego niepokoju Panu dziś życzę. Pomoże w tym Panu tak lubiany przez Pana Andrzej Bobkowski, który „siłę” tego, w co Pan dziś wierzy bardziej niż w Polskę, tak opisał: „Europa? Wygodna i tchórzliwa pars pro toto zastąpiła pojęcie Europy, a jej istota i treść rozpuściły się w tym tak dokładnie, iż najbystrzejsi Europejczycy nie zdają sobie z tego sprawy”!
— podsumował Sławomir Cenckiewicz.
Podsumowanie
Premier Donald Tusk skrytykował weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec programu SAFE, twierdząc, że nadchodzące wybory zdecydują o miejscu Polski w Europie i wzywając do „zatrzymania politycznych szaleńców”. Na jego słowa odpowiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz, zarzucając premierowi wywoływanie emocjonalnej atmosfery i próbę stworzenia fałszywego wyboru między „triumfem a upadkiem” państwa. Cenckiewicz odwołał się przy tym do artykułu Tuska z 1987 r. „Polak rozłamany”, w którym pojawiło się słynne stwierdzenie „polskość to nienormalność”. Spór pokazuje rosnące napięcie polityczne wokół decyzji prezydenta i finansowania bezpieczeństwa państwa.
X/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755519-tusk-straszy-cenckiewicz-punktuje-slynnym-artykulem-z-1987r
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.