Czy wybrani przez Sejm kandydaci na sędziów Trybunału Konstytucyjnego rzeczywiście obejmą swoje stanowiska? W drugim etapie procedury powoływania sędziów Trybunału decydujący głos należy do prezydenta Karola Nawrockiego. „Sam wybór kandydata na sędziego TK przez Sejm nie oznacza, że on tym sędzią już jest. To jest ciągle jeszcze kandydat na sędziego TK, który zostaje przedstawiony prezydentowi przez Sejm, by mógł przed prezydentem złożyć ślubowanie. Prezydent może jednak odmówić przyjęcia takiego ślubowania” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Krystyna Pawłowicz. Była sędzia TK przypomina, że mieliśmy już w Polsce taką sytuację.
Sejm głosami koalicji rządzącej wybrał sześcioro kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Są to: sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach dr Krystian Markiewicz (były prezes stowarzyszenia „Iustitia”), profesor Polskiej Akademii Nauk dr Maciej Taborowski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Marcin Dziurda, prezes Sądu Okręgowego w Opolu sędzia Anna Korwin-Piotrowska, dr Magdalena Bentkowska z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej oraz profesor Uniwersytetu Śląskiego dr hab. Dariusz Szostek.
Ten wybór nie oznacza, że wskazani przez Sejm są już sędziami Trybunału. Prof. Krystyna Pawłowicz wyjaśnia, jakie muszą zostać spełnione jeszcze warunki, aby kandydaci stali się sędziami Trybnału. Kluczową role odgrywa teraz prezydent Karol Nawrocki.
Wybór sędziego Trybunału Konstytucyjnego przebiega w kilku etapach i wszystkie muszą być zrealizowane zgodnie z prawem. Nie wystarczy sam wybór kandydatów dokonany przez Sejm. Artykuł 197 Konstytucji RP mówi, że organizację Trybunału określa ustawa. Określiła to ustawa z 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa ta wprowadziła w art. 4 obowiązek złożenia ślubowania osoby wybranej przez Sejm na stanowisko sędziego TK wobec prezydenta RP. Jeśli kandydat był wcześniej sędzią, to musi zrzec się sprawowanego do tej pory stanowiska sędziego.
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista i były sędzia Trybunału Konstytucyjnego.
CZYTAJ TAKŻE: Zero zaskoczenia! Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Odrzucono kandydatów zgłoszonych przez PiS
Prezydent nie jest notariuszem
Powołując się na przepisy konstytucyjno-ustawowe prof. Pawłowicz prostuje twierdzenia, w myśl których prezydent jest spychany niemal do roli notariusza w procedurze wyboru sędziów TK.
Niektórzy mówią, że z sędziami TK jest tak, jak z posłami. Czyli że z chwilą wyboru, a jeszcze przed ślubowaniem jest się już sędzią, tak jak przed ślubowaniem jest się już wybranym posłem. Otóż tak nie jest i ta analogia jest nieuprawniona nie tylko dlatego, że dotyczy to innych spraw i regulują to inne przepisy. Procedura powołania sędziego TK jest specyficzna i odrębna. Gdybyśmy wychodzili z założenia, że prezydent ma jedynie uprawnienie do przyjęcia ślubowania od kandydata na sędziego TK, to zrównalibyśmy prezydenta ze statusem notariusza. Jakiegoś ozdobnika całej procedury, który tylko zatwierdza przysłane mu osoby wybrane przez Sejm. Tak robić nie można, ponieważ Konstytucja przyznaje prezydentowi RP funkcję „czuwania nad przestrzeganiem konstytucji”. Funkcja ta nie jest tylko zwrotem retorycznym ani ozdobnikiem urzędu prezydenta. Pomniejszenie roli prezydenta w procedurze powoływania sędziów TK byłoby naruszeniem konstytucji. Tym bardziej że prezydent w Polsce ma najsilniejszy mandat demokratyczny z bezpośrednich wyborów. Jest pierwszym obywatelem państwa polskiego i nie można twierdzić, że nie wynikają z tego żadne skutki prawno-konstytucyjne.
— podkreśla nasz rozmówca.
Sam wybór kandydata na sędziego TK przez Sejm nie oznacza, że on tym sędzią już jest. To jest ciągle jeszcze kandydat na sędziego TK, który zostaje przedstawiony prezydentowi przez Sejm, by mógł przed prezydentem złożyć ślubowanie. Prezydent może jednak odmówić przyjęcia takiego ślubowania. Pamiętamy, że w 2015 r. prezydent Andrzej Duda nie przyjął ślubowania od trzech kandydatów do TK, bo uznał, że nie powinien tego robić ze względu na sposób, w jaki Sejm dokonał tego wyboru. Mamy zatem już pewien precedens. Prezydent, jako strażnik konstytucji ma prawo do namysłu nad wybranymi kandydatami na sędziów TK, może się im uważnie przyjrzeć i ocenić. Z punktu widzenia całej konstytucyjno-ustawowej procedury, Sejm wybrał bowiem jedynie kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego i dopóki cała procedura nie została zakończona, także ślubowaniem wobec prezydenta, nikogo nie można nazywać ani traktować, jak sędziego TK. Prezydent może bowiem tej kandydatury nie przyjąć
— podkreśla był sędzia Trybunału Konstytucyjnego.
Trzy warunki
Okazuje się, że nawet złożęnie ślubowania wobec prezydenata przez kandydata na sędziego Trybunału nie kończy całej procedury.
Konstytucja ani ustawa nie wskazują terminu, w jakim prezydent musi to ślubowanie przyjąć i prezydenta nie należy tu popędzać. Głowa państwa musi mieć czas do namysłu, do dokonania pewnej oceny. Tak właśnie postąpił prezydent Andrzej Duda w 2015 r. Zgodnie z pełnioną przez siebie funkcją strażnika konstytucji, prezydent ma pewne pole manewru przed podjęciem każdej prawnej czynności. Dotyczy to także przyjęcia ślubowania od kandydatów na sędziów TK
— przypomina nasz rozmówca.
Przyjęcie ślubowania przez prezydenta nie kończy jednak całej procedury, ponieważ wspomniana ustawa o organizacji TK stanowi również, że stosunek służbowy sędziego TK nawiązuje się po złożeniu ślubowania i niezwłocznym stawieniu się w Trybunale w celu podjęcia obowiązków. W perspektywie konstytucyjno-ustawowej sędzią TK zostaje więc osoba, po spełnieniu trzech warunków: wybór kandydata przez Sejm, wskazanie prezydentowi osoby wybranej z prośbą o przyjęcie od niego ślubowania i po trzecie, procedurę musi zakończyć niezwłoczne stawienie się w Trybunale, by podjąć sędziowskie obowiązki. Tak wygląda procedura powoływania sędziów Trybunału Konstytucyjnego
— mówi nam prof. Krystyna Pawłowicz.
CZYTAJ TAKŻE: Sejm uderzył w Trybunał Konstytucyjny uchwałą! TK: To groźne dla państwa i jego obywateli, które skutkują gigantycznym chaosem
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755516-prof-pawlowicz-opisuje-procedure-powolywania-sedziow-tk
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.