Blady strach padł na Donalda Tuska w chwili, gdy prezydent Karol Nawrocki ogłosił własny projekt dofinansowania armii „Polski SAFE 0%”. Desperacja, z jaką jego rząd walczy o błyskawiczne przyjęcie gigantycznego kredytu, jednoznacznie sugeruje, że nie o polski interes tu chodzi. Bezrozumne wpychanie Polski w niebezpieczny instrument finansowy, obwarowany mnóstwem restrykcji i uzależniający Polskę od Brukseli i Berlina na pół wieku, powinien być ostatecznym argumentem za koniecznością zdymisjonowania tego rządu. Forsowanego przez Tuska projektu nie sposób nazwać inaczej niż SLAVE 100%, który założy Polakom pętlę zadłużenia na kilka kolejnych pokoleń. Z komunikatu szefa KPRP wynika, że koszt obsługi kredytu wyniesie drugie tyle.
Pętla na pokolenia
Wydawało się, że przedstawiono w tej sprawie już wszystkie argumenty i tylko idiota lub szkodnik może brnąć w tak zabójczy dla Polski pomysł zadłużenia. Sama poświęciłam tej sprawie szereg tekstów. Refleksji w rządzie jednak nie widać. Przeciwnie, brnie w tę straceńczą pożyczkę, jakby czerpał z zawarcia kontraktu prywatną korzyść i zdążył już przyjąć procent od zleceniodawcy. Jesteśmy świadkami operacji, która jest de facto wyprzedażą polskiej suwerenności. Donald Tusk, z właściwą sobie arogancją, forsuje unijny kredyt SAFE, czyli niebotyczne zobowiązanie na blisko 190 miliardów złotych (44 mld euro), które będziemy spłacać do 2070 roku. Okazuje się, że to tylko połowa. Szef KPRP Zbigniew Bogucki, ogłosił wczoraj podczas konferencji prasowej po spotkaniu prezydenta i prezesa NBP z premierem, że koszt obsługi europejskiego SAFE to 180 mld zł. Do finansowych zobowiązań dochodzi także masa ograniczeń zakupowych i poddanie się unijnemu mechanizmowi warunkowości.
Szantaż Tuska prowadzi do bankructwa
Kim trzeba być, by uznać tę propozycję za opłacalną w sytuacji, gdy prezydent i szef NBP, proponują realny, bezpieczny i niezwykle korzystny dla Polski SAFE 0%? Mamy możliwość sfinansowania programów zbrojeniowych z wewnętrznych, krajowych, nieoprocentowanych funduszy. Donald Tusk jednak nie chce o tej propozycji słyszeć. Wczorajsze histeryczne wystąpienie premiera po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim mówi wszystko. Jedyne czego chce, to dopięcia dealu z Brukselą. Nie o bezpieczeństwo kraju najwyraźniej chodzi, a o realizację unijnego zlecenia, które w znacznym stopniu wesprze niemiecki przemysł zbrojeniowy.
Donald Tusk (podobnie jak minister finansów) twierdzi że nie mamy absolutnie żadnych pieniędzy, a projekt prezydenta określa jako „SAFE 0 złotych”. Nieudacznicy dorwali się do władzy, roztrwonili publiczne środki i doprowadzili budżet państwa do gigantycznego zadłużenia sięgającego już blisko 2 bilionów złotych. Najchętniej przejęliby też skarbiec, znajdujący się w pieczy prezesa Narodowego Banku Polskiego i położyli łapę na złocie, którego zasoby prezes skrupulatnie pomnaża. Gdy tylko Tusk usłyszał, że prof. Glapiński wypracował zyski, które wraz z prezydentem planują przeznaczyć na alternatywną dla unijnego kredytu nieoprocentowaną pożyczkę SAFE 0%, wpadł we wściekłość. Zaczął miotać szantażami i grozić, że jeśli nie podpiszemy kredytowego cyrografu z UE, nie będzie pieniędzy na obronę granic ani na inne przedsięwzięcia służące bezpieczeństwu państwa. Stwierdził wręcz, że zaciągnie kredyt nawet bez zgodu prezydenta. Skąd ta dzika histeria? Czyżby prawdą były słowa minister Sobkowiak-Czarneckiej, która – pewnie przez nieostrożność – ujawniła, że „wykonawcy już produkują na rzecz tych umów”?
Rząd odrzucił zabezpieczenie polskich interesów
Wszystkie próby opozycji i prezydenta, służące zabezpieczeniu polskiego interesu, przepadły w Sejmie i w Senacie. Bo choć można było wprowadzić do ustawy zapisy, które nie pozwoliłyby na wprowadzenie mechanizmu warunkowości ani na zewnętrzną dominację w wydatkowaniu środków, koalicja rządząca wszystkie odrzuciła. Szczegółowe omówienie można znaleźć w poniższych tekstach:
Rozgrywka prowadzona przez Tuska jest przerażająca. Nie może być zgody na zaciągnięcie chorego, nieopłacalnego i wyniszczającego kredytu, który w pełni uzależni nas od Brukseli i Berlina i doprowadzi kraj do bankructwa. Premier naciskający na takie rozwiązanie i podejmujący decyzje w tak błyskawicznym tempie, nie działa w interesie Polski, a na jego jawną szkodę. Z taką postawą nie ma dyskusji. Jedyną odpowiedzią powinna być natychmiastowa dymisja rządu. Maski opadły. Doskonale widać, kto jest kim i jakich interesów broni. Horrendalny kredyt, w który Donald Tusk maniakalnie wpycha Polskę, powinien nosić nazwę SLAVE 100%. Właśnie tak współcześnie podbija się świat. Kim trzeba być, by tego nie rozumieć?
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755242-tusk-wpycha-polske-w-niemiecki-slave-100-komu-sluzy-ten-rzad
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.