Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej skrytykował proponowany przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adam Glapińskiego polski SAFE 0%. „Dlaczego tak Pan prze do tych pożyczek za granicą? Co Pan im tam naobiecywał?” - zapytał prezydencki minister Marcin Przydacz. Szef BBN Sławomir Cenckiewicz odpowiedział natomiast na pomysły Tuska, aby NBP po prostu przekazało rządowi pieniądze. „Musimy mieć pewność, że środki trafią do armii i przemysłu obronnego” - wskazał.
Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrocki i prezesem NBP Adamem Glapińskim zaatakował ideę Polskiego SAFE 0%.
Ta propozycja w największym skrócie, to jest SAFE 0 złotych. W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy. Mamy słowa. Mamy projekt ustawy. W tym projekcie ustawy nie ma pieniędzy. W tym projekcie jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów niepotrzebnych
— grzmiał.
Przekonywał ponadto, że unijny kredyt, to europejskie… zrzucenie się na obronę wschodniej granicy.
Mocna odpowiedź
Na tezy te zareagował Marcin Przydacz, prezydencki minister w serwisie X.
Donald Tusk fałszywie mówi „załatwiłem w Europie pieniądze”. Nie, Panie Premierze, Pan załatwił tylko POŻYCZKĘ, która ma być spłacana przez 44 lata i za jej spłatę trzeba będzie oddać dodatkowe 180 mld zł. Plus chce Pan oddać sterowanie tą pożyczką swoim kolegom z Brukseli poprzez mechanizm warunkowości
— wskazał.
A nie lepiej zgodzić się na SAFE 0%, które pożyczką nie jest, a finalne decyzje będą podejmowane w Polsce? Jeśli wskazywał Pan, że pożyczka na 3% jest korzystniejsza niż taka na 5% (to prawda), to chyba środki bez konieczności opłaty oprocentowaniu są jeszcze lepsze, czyż nie? Dlaczego tak Pan prze do tych pożyczek za granicą? Co Pan im tam naobiecywał?
— pytał.
Założenia ustawy
Do słów Donalda Tuska o tym, że w Polskim SAFE 0% nie ma żadnych pieniędzy, odniósł się podczas konferencji prasowej Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydent RP.
W tej ustawie jest zmiana zapisu artykułu o Narodowym Banku Polskim, która wskazuje, że środki trafiają ze zysku Narodowego Banku Polskiego nie do budżetu państwa, tylko trafiają na Polski Fundusz Inwestycji Obronnych
— wskazał.
Innych zmian nie może być, bo bank jest niezależny. Narodowy Bank Polski jest niezależny
— dodał.
Ustawa daje mechanizmy, a po stronie Narodowego Banku Polskiego, o czym mówił pan doradca Leszek Skiba, jest ten mechanizm, który już został opisany, albo będzie bardzo szczegółowo opisany przez NBP pod kierownictwem prezesa Adama Glapińskiego. Tu nie ma żadnych wiadomości
— zaznaczył.
„Musimy mieć pewność”
Donald Tusk podczas konferencji prasowej składał także propozycję wobec prezesowi NBP Adamowi Glapińskiemu.
Na moje pytanie, jeśli rzeczywiście tak jest, panie Glapiński, że NBP ma zysk, to proszę ten zysk wpłacić tak, jak należy, do budżetu państwa i wydamy te pieniądze dla bezpieczeństwo państwa
— przekonywał.
Na pomysł ten zareagował prof. Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Nie! Musimy mieć pewność, że środki trafią do armii i przemysłu obronnego (rzeczywiście polskiego) a nie na łatanie dziury w budżecie, stąd w projekcie Pana Prezydenta jest i fundusz, i Komitet Sterujący…
— wskazał.
Adrian Siwek/wPolityce.pl/X/300 Polityka
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755172-tusk-naciska-ws-safe-przydacz-co-pan-im-tam-naobiecywal
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.