Propozycja prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego ws. Polskiego SAFE 0% spotkała się z atakiem ze strony premiera Donalda Tuska. „Ta propozycja w największym skrócie, to jest SAFE 0 złotych. W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy. Mamy słowa. Mamy projekt ustawy. W tym projekcie ustawy nie ma pieniędzy. W tym projekcie jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów niepotrzebnych” - grzmiał szef rządu.
Premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wzięli udział w spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim i prezesem NBP Adamem Glapińskim w sprawie alternatywy „Polski SAFE 0 proc.”.
Presja na prezydenta
Po spotkaniu Tusk zabrał głos podczas konferencji prasowej.
Miałem nadzieję, że to spotkanie doprowadzi do jednoznacznej deklaracji. Zgodnie z tym, o czym rozmawialiśmy z polskimi generałami, liczymy na szybką, natychmiastową decyzję ws. programu SAFE
— powiedział premier.
Generałowie nie ukrywali, że liczy się każdy tydzień, albo każdy dzień, każda godzina ma znaczenie, bo od czasu zależy, na ile efektywnie wykorzystamy te pieniądze
— wskazywał.
Polska potrzebuje szybkich, dużych pieniędzy, żeby polska armia była rzeczywiście wyposażona na czas tych największych zagrożeń. A one się mogą pojawić. Nikt do tego nie ma wątpliwości
— stwierdził.
CZYTAJ TAKŻE: Tusk z ministrami przybyli do Pałacu Prezydenckiego. Po rozmowie z głową państwa i prezesem NBP poprą „Polski SAFE 0%”?
Atak Tuska
Tusk przekonywał, że unijny kredyt, to europejskie… zrzucenie się na obronę wschodniej granicy.
Obrona bezpieczeństwa wschodniej granicy Polski musi być finansowane przez całą Europę. To jest program SAFE. To jest te 180 miliardów złotych
— opowiadał.
Spytałem pana prezydenta wprost: „czy pan to podpisze, bo szkoda każdego dnia, każdej godziny?” Pan prezydent powiedział, że ma jeszcze dużo czasu, 10 dni, że się zastanawia, że mu się to nie podoba i że ma propozycję, żeby jednak wysłuchać propozycji pana Adama Glapińskiego
— relacjonował.
Ta propozycja w największym skrócie, to jest SAFE 0 złotych. W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy. Mamy słowa. Mamy projekt ustawy. W tym projekcie ustawy nie ma pieniędzy. W tym projekcie jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów niepotrzebnych
— atakował.
Na moje pytanie, jeśli rzeczywiście tak jest, panie Glapiński, że NBP ma zysk, to proszę ten zysk wpłacić tak, jak należy, do budżetu państwa i wydamy te pieniądze dla bezpieczeństwo państwa
— stwierdził.
Działania wbrew prezydentowi
Następnie Tusk zapowiedział, że zamierza wciągać Polskę w unijny kredyt niezależnie od decyzji prezydenta.
Uprzedziłem pana prezydenta, jeśli nie będzie tego podpisu, poszukamy takich sposobów bez ustawy, trudno, jak nie chce, żeby przynajmniej część tych pieniędzy trafiła do polskiej armii, ale ze szkodami, ze stratami
- stwierdził.
Od pana Glapińskiego ciągle będę czekał, bo chciałem to państwu dzisiaj publicznie pokazać, tak wyglądają pieniądze wygenerowane przez NBP. Nie dostaliśmy tej informacji
— dodał.
Nie ukrywam, jestem rozczarowany, szczególnie po tym, co usłyszałem od naszych generałów. Jeszcze bardziej jestem przejęty tym, że nie znajdujemy zrozumienia w Pałacu Prezydenckim dla potrzeby szybkich decyzji w tej kwestii. Ale nie tracę nadziei, mieliśmy bardzo mocne argumenty w czasie tego spotkania i nie tracę nadziei, że przynajmniej część tych argumentów dotrze wreszcie do tamtej strony i że taki ewidentny interes narodowy weźmie górę nad jakąś taką polityczną grą -
— przekonywał.
Opowieści Tuska
Co więcej podczas konferencji prasowej Donald Tusk próbował wmawiać opinii publicznej, że sprzeciw wobec kredyty na niejasnych zasadach, obwarowany uznaniowymi mechanizmami warunkowości, to… atak na jego osobę.
Tak naprawdę, mówiąc po ludzku, kiedy zorganizowaliśmy te wielkie europejskie pieniądze na polski przemysł zbrojeniowy, ktoś się przestraszył, że będzie sukces Polski. Albo nie daj Bóg mój sukces, postanowił to zablokować i pokuglować trochę, poudawać trochę, że jest jakiś alternatywny program
— opowiadał.
Oczywiście że nie będzie jutro procedowana przez Sejm żadna ustawa. Będziemy ją analizowali, dopytywali przede wszystkim o pieniądze. Nam nie chodzi i zwracam się jeszcze raz do wszystkich zainteresowanych, w tym do prezydenta, nam nie chodzi o nowe ustawy, nowe przepisy, nowe instytucje, rady programowe, cały ten biurokratyczny ciężar. Nam chodzi o realne pieniądze na polską armię i polski przemysł zbrojenio
— przekazał.
Plan B
Premier zapowiedział także swój „plan b”, czyli działania wbrew decyzji prezydenta RP. Wskazał bowiem, że ma zamiar wziąć wątpliwy dla Polski kredyt… za pomocą uchwały Rady Ministrów.
Jeśli chodzi o nasz plan B, nie wykluczam, że już pojutrze będziemy gotowi z projektem uchwały Rady Ministrów. Oczywiście będę czekał do końca na prezydencki podpis, bo wtedy te pieniądze będzie łatwiej i szybciej wydać na polski przemysł zbrojeniowy
— przekonywał.
Szantażował przy tym, że odbędzie się to ze stratą dla obrony polskich granic.
Jeśli jednak pojawi się weto, to na pewno tego samego dnia, kiedy się pojawi, my będziemy mogli realizować plan B, czyli uchwałą Radę Ministrów, ze stratą dla np. Straży Granicznej i na tym polega problem
— dodał.
Adrian Siwek/wPolityce.pl/X
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755169-tusk-po-spotkaniu-atakuje-prezydenta-i-szefa-nbp-safe-0-zlotych
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.