Z dnia na dzień rosną ceny paliw. To efekt trwającego na Bliskim Wschodzie konfliktu, który powoduje wzrost ceny baryłki ropy. Nie oznacza to jednak, że rząd Donalda Tuska i PKN Orlen pod obecnym kierownictwem nie mogą z tym nic zrobić. „Tego Tusk nie może przerzucać na kogokolwiek innego, bo zgodnie z tym, co on sam opowiadał w latach 2020-2023, to rządzący ponoszą za to odpowiedzialność. Idąc tokiem myślenia Tuska, dzisiaj paliwo powinno być po 4,90 zł” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł PiS Andrzej Śliwka.
Ceny ropy na światowych rynkach wyraźnie wzrosły. Przed atakami Izraela i USA na Iran baryłka ropy Brent kosztowała poniżej 70 dolarów, a dziś to już prawie 104 dolary. Ciągle jednak są to ceny niższe od notowanych po inwazji Rosji na Ukrainę. Ciągłe wzrosty cen paliwa na polskich stacjach trudno jednak tłumaczyć konfliktem na Bliskim Wschodzie, ponieważ koncern PKN Orlen, który ma decydujący wpływ na ich poziom, posiada duże zapasy paliwa kupionego dużo wcześniej.
Minister energii Miłosz Motyka twierdzi, że rząd analizuje możliwość wprowadzenia działań mających ograniczyć wzrost cen paliw. Tyle że premier Donald Tusk o takich posunięciach nie informuje. Cenie paliw przygląda się za to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a opozycja domaga się zdecydowanych działań. Kandydat PiS na premiera prof. Przemysław Czarnek przedstawił dziś projekt ustawy obniżającej VAT i akcyzę w paliwach.
„Coś tutaj ewidentnie nie pasuje”
Były wiceminister aktywów państwowych Andrzej Śliwka uważa, że przy obecnym poziomie cen na światowych rynkach paliwo w Polsce powinno być i tak radykalnie tańsze.
Donald Tusk w 2022 roku, kiedy dolar kosztował 4,45 zł, dziś jest po 3,70, a za baryłkę ropy płacono 122 dolary - dzisiaj jest po 104 dolary - mówił, że paliwo będzie po 5,19 zł. To idąc tokiem myślenia Tuska, dzisiaj paliwo powinno być po 4,90 zł, a tymczasem sięga 8 zł. W związku z powyższym coś tutaj ewidentnie nie pasuje. Widzimy wyraźnie, że Donald Tusk jest politykiem, który zwyczajnie kłamie, oszukuje opinię publiczną
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł PiS Andrzej Śliwka.
Oczekujemy od rządzących dziś realnych działań, bo jeśli ich nie podejmą, to Polaków jeszcze bardziej dotknie i tak już bardzo mocno odczuwalna drożyzna. Tego Tusk nie może przerzucać na kogokolwiek innego, bo zgodnie z tym, co on sam opowiadał w latach 2020-2023, to rządzący ponoszą za to odpowiedzialność. W związku z powyższym, powinni tę odpowiedzialność wziąć na siebie i podjąć realne działania
— podkreśla Śliwka. Tusk znów zwleka z interwencją, a na pytania o bierność rządu odpowiada w sposób żenujący. Odsyła do Donalda Trumpa, który spowodował wzrost cen paliw.
Mam takie przekonanie, że Donald Tusk ciągle dziwnie ekscytuje się prezydentem Donaldem Trumpem. Ta relacja Donalda Tuska do Donalda Trumpa jest przynajmniej zastanawiająca. Moim zdaniem powinien przegadać to z Bogdanem Klichem
— radzi Tuksowi nasz rozmówca.
Czarnek robi nie gada, Tusk tylko gada
Obniżka podatków VAT i akcyzy jest propozycją, która może realnie i szybko obniżyć ceny paliw na polskich stacjach. Projekt odpowiedniej ustawy pokazał dziś kandydat PiS na premiera prof. Przemysław Czarnek. To niemal bliźniacze regulacje do tych, które rząd Zjednoczonej Prawicy zastosował w 2022 r. po wybuchu wojny na Ukrainie.
Prof. Przemysław Czarnek tym się różni od Donalda Tuska, że jest politykiem skutecznym i kompetentnym, który od razu reaguje i będzie reagować na trudne dla Polaków sytuacje. O 7:00 rano zaprezentował propozycję mającą na celu ulżenie Polakom w kwestii rosnących cen paliw. Pierwszą i najważniejszą sprawą jest obniżenie VAT-u i akcyzy. To jest możliwe, bo zrobił to już kiedyś rząd Prawa i Sprawiedliwości. Dziś też można obniżyć VAT z 23 do 8 proc. oraz opłatę paliwową o jakieś 8-9 proc. To powinno realnie się przełożyć na obniżenie cen paliw o ok. złotówki na litrze. Prof. Przemysław Czarnek robi, nie gada, a Donald Tusk gada, a nie robi
— stwierdza były wiceminister aktywów państwowych.
Rządzący chcą, ażeby Polacy płacili dużo i byli łupieni na stacjach paliwowych, także na stacjach Orlenu, który później finansuje takie inicjatywy, jak ataki personalne na polityków, na prezydenta Karola Nawrockiego, bo przypomnę, że w kampanii wyborczej fundacja Orlenu wypłaciła setki tysięcy złotych fundacji „Twój Głos jest ważny”, która prowadziła hejterską kampanię wobec obecnego prezydenta. W interesie Tuska jest łupienie Polaków, bo gdyby zależało im na tym, żeby Polacy mieli więcej w portfelach, to powinni błyskawicznie podjąć projekt ustawy prof. Czarnka już na tym posiedzeniu Sejmu
— podsumował poseł PiS Andrzej Śliwka.
CZYTAJ TAKŻE:
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755071-sliwka-oczekujemy-od-rzadzacych-realnych-dzialan-ws-cen-paliw
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.