Po izraelsko-amerykańskim ataku na Iran większość lotów z Bliskiego Wschodu na Zachód została anulowana. Nie przeszkodziło to jednak wielu krajom w zorganizowaniu lotów ewakuacyjnych dla swoich obywateli. Rząd Donalda Tuska czekał z tą decyzją prawie tydzień. „Proszę zwrócić uwagę na model reakcji, on jest w istocie zaskakujący, dlatego że racjonalnym byłoby szybkie zareagowanie. Myślę, że to był model reagowania chociażby rządu Mateusza Morawieckiego” - powiedział w Telewizji wPolsce24 prof. Jacek Reginia-Zacharski.
Szokującą relację dotyczącą swojej sytuacji zamieściła ostatnio na Facebooku Joanna Raczyńska, przedsiębiorca ze Świerklańca. Wraz z rodziną utkwiła w Dubaju gdzie musiała opłacać pobyt w hotelu. Kupiony na lot do Polski bilet kosztował ich 17 tys. Połączenie zostało jednak anulowane, a rodzina koczowała na lotnisku kilkanaście godzin. Kobieta opisała, jak wygląda „pomoc” rządu i placówek dyplomatycznych, w szczególności połączenie z infolinią. Raczyńskich zapytano, czy mają rodzinę.
Powiedziałam: „Tak, mamy rodzinę”. „No to dzwońcie do nich, żeby wam pomogli. Niech wam przysyłają pieniądze na jedzenie, na hotel, bo przecież po to jest rodzina”. Pytanie moje, czy tak powinna wyglądać pomoc rządu, żeby mi mówić do czego służy rodzina, że przecież za hotel oni mi nie zapłacą. W odpowiedzi usłyszałam, że co ja sobie myślę. Mam sobie napisać pisma do urzędu. Może mi zwrócą te pieniądze, a może nie. Taka jest pomoc
— relacjonowała Joanna Raczyńska. Tą sytuacją poruszony był gość Telewizji wPolsce24 prof. Jacek Reginia-Zacharski.
Takich dramatycznych sytuacji jest oczywiście zdecydowanie więcej. Wojna zawsze powoduje dosyć poważne tragedie, perturbacje czy traumatyczne przeżycia. I tutaj każde państwo, nie tylko państwo polskie, jest zobowiązane do tego, aby reagować adekwatnie do takich sytuacji. Taki jest kontrakt społeczny. Prawdę powiedziawszy byłem zdumiony, choć po jakiejś refleksji doszedłem do wniosku, że właściwie nie powinienem być zdumiony
— powiedział prof. Jacek Reginia-Zacharski.
CZYTAJ TAKŻE: Polka z rodziną utkwiła na lotnisku w Dubaju. Oto, jaka jest „pomoc” rządu. Usłyszała: „Macie rodzinę? Dzwońcie do nich”
Rządzący są oddzieleni od społeczeństwa
Po 6 dniach społecznych i medialnych nacisków polski MSZ w końcu zareagował i zdecydował się wysłać samoloty po Polaków, którzy mają problemy z powrotem do kraju. Wpierw jednak premier Donald Tusk i MSZ próbowali przekonywać, że samolotów wysłać nie mogą i trzeba czekać, aż konflikt na Bliskim Wschodzie się skończy.
Proszę zwrócić uwagę na model reakcji, on jest w istocie zaskakujący, dlatego że racjonalnym byłoby szybkie zareagowanie. Myślę, że to był model reagowania chociażby rządu Mateusza Morawieckiego i samego Mateusza Morawieckiego. Niekiedy wręcz troszeczkę podśmiewano się z Mateusza Morawieckiego, który rzeczywiście starał się i na ogół mu to wychodziło, by być wszędzie i reagować natychmiast. Tutaj zrezygnowano rzeczywiście pod wpływem nacisku opinii społecznej, ale również mediów. Państwo, jako media, jesteście oczywiście wyrazicielem nastrojów społecznych też w tej materii. W końcu podjęto decyzję, w związku z czym ten model reakcji jest trochę dziwaczny, aczkolwiek przypomniały mi się wcześniejsze reakcje właśnie podejmowane z dużym opóźnieniem
— powiedział gość Telewizji wPolsce24. Czy powodem bierności rządu Donalda jest antyspołeczne nastawienie?
Jako pewnej wskazówki należy użyć pierwszej odsłony rządów Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej, czyli lat 2008-2015. Myślę, że słowem, które było słowem kluczem do zrozumienia tego była „postpolityka”, czyli tak naprawdę przekonanie o tym, że polityka w istocie nie istnieje i rządzący czy też politycy mają niewielkie obowiązki w stosunku do oczekiwań społecznych. Obawiałbym się nazywać takiego podejścia antyspołecznym, bo ono jest aspołeczne. Rządzący są oddzieleni od społeczeństwa, dlatego że społeczeństwo się jakoś tam reguluje swoimi autonomicznymi czy też powiedzmy endemicznymi mechanizmami, a rządzący nie powinni się do nich wtrącać. Takie podejście oczywiście mogło działać w warunkach dywidendy pokoju, braku kryzysów, braku odważnych decyzji i szybkiego działania. A teraz mamy kryzys na Bliskim Wschodzie, który powinien implikować właśnie szybkie zachowania, ale niestety tak się nie dzieje
— uważa prof. Jacek Reginia-Zacharski.
CZYTAJ TAKŻE:
Robert Knap/wPolsce24
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755046-reginia-zacharski-jest-zdumiony-reakcja-rzadu-na-iranski-kryzys
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.