Prezesi sądów apelacyjnych organizują prawybory do Krajowej Rady Sądownictwa, a Sejm już decydował, że zaakceptuje w ciemno przygotowaną w ten sposób listę przyszłych członków Rady. To działanie wymaga skorzystania z danych osobowych głosujących i kandydujących sędziów. W sytuacji gdy ta procedura nie jest przewidziana prawem, nastąpi naruszenie przepisów o RODO. „W tej kwestii wszystkim powinna się zapalić czerwona lampka, tak jak mnie się zapaliła. Wszystkie te czynności nie mają oparcia w prawie, a przecież zgodnie z RODO i z naszą ustawą o ochronie danych osobowych gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych musi mieć konkretną podstawę prawną”- mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.
Szykuje się kolejny przewrót w sądownictwie. Wspierający Waldemara Żurka sędziowie organizują prawybory, aby w Krajowej Radzie Sądownictwa zasiedli ludzie „zaufani”. Sejm ugina się pod presją części środowiska sędziowskiego i zamierza w ciemno zaakceptować podsuniętych mu w ten sposób kandydatów. Tyle że takiej procedury - prawyborów - nie ma w prawie, nie ma w obowiązującej ustawie o KRS.
Ustawa ta, która była kwestionowana przez lata, nadal obowiązuje, a różne stowarzyszenia sędziowskie, które ją kwestionowały oraz obecna władza, nie chcą się teraz przyznać, że zwyczajnie kłamali. Dziś chcąc jednak brać udział w wyborach do KRS, wymyślili sobie jakiś „szablon praworządności” , taką niby nakładkę na ustawę. To jest coś absurdalnego. Wpierw mówili, że zorganizują prawybory, a teraz mają to niby być konsultacje. Ich problem polega na tym, że ich działania nie mają żadnego oparcia w prawie, cała ta „konstrukcja” nie jest przewidziana ustawą
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl sędzia Kamila Borszowska-Moszowska z Sądu Okręgowego w Świdnicy.
CZYTAJ TAKŻE: Ostre słowa Schaba o „prawyborach” do KRS. „Rząd nawołuje funkcjonariuszy publicznych do łamania prawa. To jest lista hańby”
To jest forma spłaty długu
Sędzia Broszowska-Moszowska nazywa niebywałym skandalem i hańbą to, że Sejm ugiął się pod presją grupy sędziów i w ciemno zamierza zaakceptować podsuniętą mu listę przyszłych członków Krajowej Rady Sądownictwa.
Najpierw 10 na 11 prezesów sądów apelacyjnych napisało apel do Sejmu, w którym złożyło propozycje nie do odrzucenia. Albo podejmiecie uchwałę i zaakceptujecie nasz wybór jeszcze przed wyborami, albo sytuacja w sądownictwie się nie poprawi. Co zrobił Sejm? W ubiegły piątek poddał się i podjął uchwałę. To jest totalny dzień hańby Sejmu, bo wprost napisał w uchwale, że uhonoruje wybór sędziów dokonany przez sędziów. Tyle że skoro ustawa mówi o wyborze kandydatów do KRS przez Sejm, to musi ten wybór nastąpić, a nie tylko przyklepanie przedstawionej listy. Musi być dyskusja i głosowanie nad kandydatami
— podkreśla sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy, która za otwartość ocen prawnych obecnej sytuacji jest obecnie ścigana dyscyplinarnie.
To jest jakaś nieprawdopodobna historia, gdzie władza ustawodawcza, czyli posłowie wybrani przez naród w wyborach bezpośrednich, uginają się pod presją radykalnej części środowiska sędziowskiego. Odbieram to, jako formę spłaty długu wyborczego wobec tego środowiska. Widzieliśmy, że to na plecach „Iustitii” w jakimś sensie rządzący dziś zdobyli władzę. Pamiętamy słynne słowa byłego prezesa „Iutitii” Krystiana Markiewicza, który mówił, że jest dumny z tego, że załatwili powiązanie unijnych środków, że tych środków poprzedni rząd nie dostał, bo oni tutaj zadziałali, dlatego poprzednia władza się posypała. Teraz widzimy, że szykują się do tych prawyborów. Od dłuższego już czasu apeluję do sędziów, aby do tych prawyborów nie szli, bo to jest legitymizowanie bezprawia, czegoś takiego w prawie nie ma
— mówi sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.
CZYTAJ TAKŻE: TYLKO U NAS. Ustawa o KRS. Borszowska-Moszowska punktuje Żurka: Nowelizacja w sposób rażący niezgodna z konstytucją
Złamią RODO
Sędzia zgłasza także bardzo poważne zastrzeżenie dotyczące sędziowskich „prawyborów”, które dotyczy ochrony danych osobowych (RODO).
W tej kwestii wszystkim powinna się zapalić czerwona lampka, tak jak mnie się zapaliła. Pamiętamy jakie zarzuty stawiano w związku z wyborami kopertowymi, a chodziło o udostępnienie danych osobowych wyborców. Aby przeprowadzić te sędziowskie prawybory, prezes sądu musi zwołać zgromadzenie ogólne. Oczywiście zrobi to na własną odpowiedzialność. Potem muszą zrobić listy obecności, bo muszą przecież wiedzieć, ile osób przyszło i choć samo głosowanie ma być tajne, to takie działania oznaczają konieczność przetwarzania danych osobowych. Żadna ustawa nie upoważnia do udostępniania danych osobowych w takiej procedurze, bo takiej procedury w prawie w ogóle nie ma. Te wyniki głosowania i personalia mają potem przekazać do Sejmu, który ma to uhonorować bez pytania. Wszystkie te czynności nie mają oparcia w prawie, a przecież zgodnie z RODO i z naszą ustawą o ochronie danych osobowych gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych musi mieć konkretną podstawę prawną
— zauważa sędzia. Zgodnie z art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych takie działania są zagrożone karą do dwóch lat pozbawienia wolności. Na pytanie dlaczego w takim razie prezesi sądów narażają się na konsekwencje karne, sędzia odpowiada, że liczą na bezkarność.
Czy oni nie znają przepisów? Nie, oni znają je doskonale, przecież są wśród nich profesorowie prawa. Sądzą, że uda się im uniknąć odpowiedzialności i być może w ogóle nad tym się nie zastanawiają, nie biorą tego pod uwagę
— ocenia nasz rozmówca.
Tak naprawdę chodzi tylko o to, żeby ludziom sprzedać kolejną bajkę, tak jak sprzedano narrację o złym KRS-ie. Teraz jest nowa bajka pod tytułem, tu nie chodzi o ustawę, którą kwestionowaliśmy, bo m sobie sami wybraliśmy sędziów do KRS. Nieważne, że tego w ustawie nie ma, bo jak powiedział prezes „Iustitii” Przymusiński: zastosujemy „szablon praworządnościowy, co prawda niemający oparcia w ustawie”. Niestety część środowiska w to wierzy, a zwykli ludzie też to łykają
— mówi sędzia i dodaje, że cała ta sytuacja rodzi także ferment w samej „Iustitii” , czego przykładem jest sędzia Maciej Ferek z Sądu Okręgowego w Krakowie, który za rządów PiS protestował przeciwko reformie sądownictwa. Jedna z głównych twarzy „Iustitii” odchodzi ze stowarzyszenia, bo nie podobają mu się obecne działania stowarzyszenia.
Wybory, ale te legalne
Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska apeluje do sędziów, aby nie ulegli szantażowi i nie uczestniczyli w zwoływanych zgromadzeniach ogólnych, w celu przeprowadzenia nielegalnych prawyborów.
Jestem legalistką od początku do końca i dlatego nie biorę udziału w tych prawyborach. I mam nadzieję, że nie będą one miały tego waloru powszechności, bo sędziowie jednak uznają, że to nie jest dobry pomysł. To może być poważny sygnał dla rządzących
— mówi nasz rozmówca. Sędzia Borszowska-Moszowska nie stoi jednak z założonymi dłońmi.
Z drugiej jednak zrodziła się inicjatywa obywatelska, która zgłosiła moją kandydaturę do KRS, ale procedurze zgodnej z prawem, z obowiązującą ustawą. Zgłosili mnie i namówili na kandydowanie, o od dłuższego czasu bronię prawa i ustawy o KRS. Pomyślałam, że jeżeli obywatele pokażą swoje duże poparcie społeczne dla kandydatów obywatelskich, to także będzie to ważny sygnał dla rządzących, że obywatele chcą brać w tym udział. Ustawa o KRS przewiduje możliwość zgłoszenia kandydata do KRS przez odpowiednio dużą grupę obywateli. Taka możliwość za to całkowicie wykreślona w ustawie Waldemara Żurka, którą zawetował prezydent Karol Nawrocki. Całkowicie eliminowała możliwość wskazywania kandydatów do KRS przez obywateli, ale, co ciekawe, w ich miejsce wpisano Naczelną Radę Adwokacką, Naczelną Radę Radcowską i Naczelną Radę Notarialną. Chcieli wyrzucić społeczeństwo i dać prawo wskazywania sędziów do KRS adwokatom. To jakiś absurd. Dlatego odpowiedziałam na obywatelską inicjatywę i zgodziłam się kandydować do KRS startując w legalnej procedurze
— mówi sędzia Kamila Borszowska-Moszowska z Sądu Okręgowego w Świdnicy.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754815-borszowska-moszowska-pyta-o-przepisy-rodo-podczas-prawyborow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.