„Propozycja prezydenta Nawrockiego może być gamechangerem dla potencjału obronnego Polski! Dzięki niemu może skokowo zwiększyć potencjał prywatnych polskich firm zbrojeniowych, które zapewnią nam nie tylko produkcję kluczowego uzbrojenia i środków bojowych - często kupowanych dziś za granicą. Ponadto, będziemy mogli finansować również ten sprzęt, który jest potrzebny (np. efektory do zestawów Patriot, okręty podwodne czy dodatkową eskadrę samolotów F-35), a który został wykluczony przez unijny program!” - napisał na platformie X Michał Dworczyk, europoseł PiS, były sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej i były szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Jak wskazał Michał Dworczyk, „jedną z ważniejszych wad SAFE jest krótki termin wydatkowania środków - do 2030 roku”.
Przez to tracimy szansę na rozwój polskiej zbrojeniówki - rozwój nowych firm i skokową rozbudowę mniejszych, już istniejących polskich firm. Faktycznie trzeba kupić niemal wszystko w istniejących już dużych firmach zbrojeniowych, często zagranicznych. W ten sposób tracimy szansę na impuls rozwojowy dla zbrojeniówki, która może stać się jednym z kół zamachowych polskiej gospodarki
— wyjaśnił eurodeputowany.
Przykład? Mamy własną technologię do produkcji własnych przeciwpancernych pocisków kierowanych (np. Pirat, Moskit). Ale do 2030 roku nie jesteśmy w stanie odpowiednio wyskalować ich produkcji. Dzięki #SAFENAWROCKIEGO możemy do 2035 r. uruchomić produkcję w/w sprzętu i z czasem zastąpić nimi izraelskie PPK Spike czy amerykańskie PPK Javelin. Bez takich inwestycji nadal będziemy wydawać miliardy złotych za granicą i utrzymywać uzależnienie od zagranicznych dostawców
— zaznaczył.
Kolejny przykład? Efektory do systemów Patriot. Obrona powietrzna jest jedną z kluczowych zdolności na współczesnym polu walki. Ostatnie konflikty dowodzą, że Polska posiada zbyt mały zasób tych i innych efektorów systemów obrony powietrznej. Ich zakup, koprodukcja w Polsce lub samodzielny rozwój nowych kosztowo efektywnych pocisków nie możliwy jest z SAFE natomiast sfinansowanie z SAFENAWROCKIEGO jak najbardziej tak
— podkreślił Michał Dworczyk.
Program zasadniczej unifikacji
Były wiceszef MON podał jeszcze jeden przykład.
Kluczowa zdolność - łączność. Dziś w Siłach Zbrojnych RP jest kompletny misz masz. Radiostacje amerykańskie, francuskie, niemieckie, polskie, nawet resztki sowieckiego sprzętu. Dzięki #SAFENAWROCKIEGO można uruchomić program unifikacji, a w ciągu dekady dokonać zasadniczej unifikacji w oparciu o krajowe produkty
— wyjaśnił.
Myślmy nie tylko o samym uzbrojeniu, ale i środkach bojowych. W szczególności amunicji artyleryjskiej. W oparciu o #SAFENAWROCKIEGO będzie czas na dokończenie prac nad 100% polską amunicją (bez licencji, etc.) oraz zdywersyfikowaną rozbudowę produkcji w oparciu o jedyne dwie firmy które mogą w krótkim czasie to zrobić: @WBGroup_PL czy @grupaniewiadow
— napisał.
„Gamechanger dla rozwoju polskiego potencjału”
Europoseł zastrzegł, że „nawet te kilka przykładów pokazuje, że #SAFENAWROCKIEGO może stać się gamechangerem dla rozwoju polskiego potencjału obronnego i przemysłowego”.
Komu nie będzie się podobał ten pomysł? Licznym zagranicznym koncernom zbrojeniowym, u których zostawiamy miliardy złotych - nie tylko zachodnioeuropejskim. Ale mimo to, mimo partyjnej wojenki, spróbujmy odłożyć na bok emocje polityczne i wykorzystać tę szansę. Jak mogłoby to wyglądać w praktyce? Wszystkich zainteresowanych zapraszam do nitki, opisującej bardziej szczegółowej części
— zaapelował.
W sprawie fundamentalnej, jaką jest bezpieczeństwo narodowe, warto czasem się zatrzymać i przemyśleć czy na pewno wykorzystujemy wszystkie nasze zasoby najlepiej jak można. Jeżeli mamy potencjalnie do dyspozycji prawie 200 mld zł, które będzie można zainwestować bez ograniczeń, z uwzględnieniem głosów z debaty publicznej, bez subiektywnej ingerencji Komisji Europejskiej, to obowiązkiem każdego polskiego polityka jest taką możliwość przeanalizować. Unijny program jest przede wszystkim instrumentem konsumpcyjnym, służącym nabywaniu uzbrojenia. „SAFE 0%” może być czymś bardziej perspektywicznym: inwestycją zarówno w bezpieczeństwo RP, jak i uczynienie polskiej zbrojeniówki kolejnym motorem napędowym gospodarki narodowej
— tłumaczył yły szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
„Sytuacja wymaga niestandardowych działań”
Eurodeputowany zastrzegł, że „sytuacja wymaga niestandardowych działań, ale jak wiem z doświadczeń ostatnich lat - kryzysu pandemicznego czy pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę - są one konieczne jeżeli chcemy odpowiednio realizować polski interes narodowy”.
Wyobraźmy więc sobie następującą sekwencję:
1️⃣ Prezydent RP, rząd i parlamentarzyści, we współpracy z bankiem centralnym podejmują działania na rzecz uruchomienia nowych środków. Istnieją precedensy jak wykorzystywać takie środki, a ponadpolityczna zgoda co do wyjątkowego charakteru ich wykorzystania mogłaby znacząco pomóc w ochronie reputacji polskiej gospodarki.
2️⃣ Wbrew wcześniejszej, nietransparentnej praktyce przy programie unijnym, nad wykorzystaniem środków pozyskanych przez współpracę z bankiem centralnym, pracuje zespół z udziałem przedstawicieli obu organów władzy wykonawczej, polskiego przemysłu i ośrodków badawczo-rozwojowych. Efekty jego prace są regularnie komunikowane parlamentarzystom i opinii publicznej. Wymaga to pracy pod dużą presją czasu, ale kto nie wierzy, że to możliwe - niech spojrzy jakie terminy podpisywania kontraktów i dostaw narzuca nam unijny program.
3️⃣ Środki z „SAFE 0%” mogłyby być od początku wykorzystywane do realizacji nie tylko celów w zakresie bezpieczeństwa państwa, ale i polityki przemysłowej, np.: - zwielokrotnienie produkcji Borsuków do poziomu 200 szt. rocznie; - przyspieszenie i rozbudowa programu San tak, aby był w stanie bronić polskich miast przed ostrzałami jak te obserwowane na Ukrainie; - wyznaczenie jasnych terminów wdrożenia i skalowania produkcji dla polskiego PPK jak „Pirat” czy „Moskit” czy amunicji wielkokalibrowej precyzyjnego rażenia; - przyspieszonej realizacji strategicznych programów rządowych, np. polskiej broni dalekiego zasięgu.
4️⃣ Środki z polskiego programu mogłyby być od razu dystrybuowane w ramach dwóch strumieni: funduszu „konsumpcyjnego” (np. obecnego Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych) i „inwestycyjnego” (np. postulowany przez część ekspertów Fundusz Wsparcia Polskiego Przemysłu Obronnego). Samodzielność w wydatkowaniu środków mogłaby być wykorzystana do budowania nowych powiązań z najważniejszymi sojusznikami, np. budowy nowego kołowego transportera opancerzonego we współpracy z Finlandią czy kosztowo efektywnych systemów minowania dla wszystkich państw wschodniej flanki NATO
— podkreślił były szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Jak dodał, „w efekcie dysponowalibyśmy narzędziem, które zwiększałoby naszą samodzielność, wzmacniało na raz obronność państwa i jego gospodarkę, a jednocześnie pozwalałoby na zwiększenie naszej roli w regionie - inwestycja, a nie konsumpcja”.
SAFE NAWROCKIEGO poszerza pole manewru dla każdego rządu RP, który będzie musiał w tych coraz trudniejszych warunkach podejmować decyzje o naszym bezpieczeństwie
— zaznaczył Michał Dworczyk.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754749-dworczyk-propozycja-prezydenta-gamechangerem-dla-polski
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.