„Czy nie powinniśmy mieć procedury, która by umożliwiała odbieranie stopni naukowych za szerzenie agresywnych kretynizmów” — tak szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski, zareagował na odmienne zdanie Patryka Jakiego ws. programu SAFE. Europoseł PiS nazwał unijną pożyczkę lichwą.
Kosiniak-Kamysz chwali unijny projekt SAFE
Wymiana zdań na platformie X między politykami rozpoczęła się od wpisu Władysława Kosiniaka-Kamysza. Szef MON stwierdził wyższość programu SAFE nad prezydencką propozycją alternatywy „Polski SAFE 0%”, czyli uruchomienia na uzbrojenia części rezerwy Narodowego Banku Polskiego, powstałej w wyniku rosnącej wartości złota, skupionego przez NBP.
Program SAFE daje najszybsze i konkretne środki na modernizację polskiej armii dlatego wojskowi, przemysł zbrojeniowy oraz wszyscy, którym na sercu leży wzmocnienie siły naszej armii apelują i liczą na podpis pod ustawą przez prezydenta
— ponaglał Kosiniak-Kamysz.
Jaki: SAFE to lichwa
Do tego wpisu na platformie X odniósł się Patryk Jaki. Europoseł PiS podkreślił, że „sprawa SAFE jest dużo prostsza niż się wielu wydaje”.
Jeśli jakaś pożyczka może być wstrzymana z byle powodu, według niejasnych kryteriów a i tak trzeba ją będzie spłacać. To zwykła lichwa.
— stwierdził.
Żaden obywatel nie powinien się na nią zgodzić, a tym bardziej państwo
— dodał.
Sikorski chce odbierać tytuły naukowe
Na opinie Patryka Jakiego zareagował Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji (sic!) odpalił wpis:
Czy nie powinniśmy mieć procedury, która by umożliwiała odbieranie stopni naukowych za szerzenie agresywnych kretynizmów?
Szef MSZ zaadresował swoje pytanie do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Patryk Jaki posiada doktorat w dziedzinie obronności narodowej.
Jaki nie pozostawił tego wpisu bez riposty, w ostrzejszym tonie!
Powinniśmy. Powinniśmy nawet wsadzać do pudła za inne poglądy. Sprzeciw wobec SAFE jak nic podchodzi pod mowę nienawiści. Niezależnymi sędziami powinni być Ci Pana ministra koledzy z Soku z Burka. Jednak to co powinniśmy mieć to procedury, które bronią nasze państwo przed hejterami na najwyższych stanowiskach. Zero argumentów, chamskie zwroty i groźby. To dno jak na “szefa dyplomacji”. Język z rynsztoku. Ponawiam wniosek więc o publiczną debatę na 1 na 1 (jeśli starczy odwagi). Łatwo udowodnię czym różnią się merytoryczne argumenty od zwykłego hejterstwa
— napisał.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754734-jaki-o-safe-to-lichwa-sikorski-chce-mu-odebrac-tytul-naukowy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.