Wczorajsza konferencja Prezydenta RP i prezesa NBP i wspólna propozycja skonstruowania pożyczki na uzbrojenie polskiej armii w wysokości 180 mld zł na okres 5 lat na zero procent wywołała wręcz furię polityków partii tworzących koalicję 13 grudnia. Mimo tego, że Prezydent RP i prezes NBP wyraźnie powiedzieli, że propozycje przygotowali liczni eksperci NBP w ciągu ostatnich kilku tygodni, a ostatecznie przyjęta konstrukcja tej pożyczki powinna powstać z udziałem ministra finansów i ministra obrony narodowej, to w mediach społecznościowych aż zaroiło się od inwektyw po adresem obydwu inicjatorów tego rozwiązania. Oczywiście głos w tej „debacie” zabierali w większości ludzie, niemający pojęcia o polityce monetarnej baku centralnego i jego możliwościach stworzenia instrumentów wsparcia dla państwa w sytuacji powstania poważnych zagrożeń dla jego funkcjonowania. Przykładem takich niekonwencjonalnych i jednocześnie niezwykle skutecznych działań były odważne decyzje prezesa Glapińskiego i premiera Morawieckiego w 2020 roku, w wyniku których Polski Fundusz Rozwoju, został wyposażony w środki rzędu około 200 mld zł na ratowanie polskiej gospodarki, w związku z konsekwencjami pandemii COVID-19.
Nie znamy szczegółów rozwiązań przygotowanych w NBP i w Pałacu Prezydenckim, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że chodzi o dwie propozycje: jedna jest oparta na wzroście wartości złota zakupionego w ciągu ostatnich lat przez bank centralny (ilościowo rezerwy te wzrosły z ok. 100 ton w 2015 roku do 550 ton obecnie, a ich wartość wynosi obecnie około 76 mld euro), a druga na emisji obligacji na zbrojenia (w tym także obligacji detalicznych), które kupi sektor bankowy, a odkupi NBP, przy czym odsetki od nich będzie obsługiwał w kolejnych latach z wypracowanego zysku (stąd SAFE 0 proc.). Jeżeli chodzi o wykorzystanie wzrostu wartości rezerw w złocie, najprostszą formułą ich użycia byłoby ich przeksięgowanie i uzyskanie w ten sposób kwoty zysku, jaką osiągnął NBP z tego tytułu (jest szacowana na około 50 mld euro), ale jeżeli okaże się to zbyt ryzykowne dla utrzymania wartości złotego, to dokonanie sprzedaży określonej ilości złota i zmaterializowanie tego zysku, przy czym NBP odkupiłby tę samą ilość złota, tylko już po rynkowej cenie, żeby odbudować rezerwy do poprzedniego poziomu, przy czym operacje te trwałyby kilka lat, tak jak kształtowałyby się potrzeby finansowe wojska na kolejne lata w ramach wspomnianej całkowitej kwoty pożyczki w wysokości 180 mld zł. Oczywiście środki te powinny przekazywane nie do budżetu państwa, ale do istniejącego FWSZ, przy czym najprawdopodobniej wymagałoby odpowiedniej modyfikacji ustawowych przepisów regulujących jego funkcjonowanie.
Uzyskane w ten sposób dodatkowe środki na uzbrojenie polskiej armii nie podlegałby ani uznaniowym unijnym mechanizmom warunkowości, ani ograniczeniom co do kierunków zakupu tego uzbrojenia, ani jakimkolwiek kamieniom milowym, czym charakteryzuje unijna pożyczka SAFE. W tej sytuacji debatę na tę unijną pożyczką należałoby uznać za zamkniętą, bo nie ulega najmniejszej wątpliwości, że polski SAFE ma same przewagi nad tym unijnym, co więcej koszt pożyczonych pieniędzy, będzie wynosił zero procent, bo cały ma zostać sfinansowany w przez nasz bank centralny.
Niestety ataki polityków partii tworzących koalicję 13 grudnia i mediów wspierających z całych sił tę koalicję na tę propozycję Prezydenta RP i prezesa NBP pokazują, że w zaciągnięciu unijnej pożyczki SAFE wcale nie chodziło o przyśpieszanie uzbrojenia polskiej armii. Chodziło raczej o ukrycie zapaści polskich finansów publicznych, do której doprowadził rząd Tuska, zadłużając nas w 3 lata na astronomiczną kwotę 1 biliona 100 mld zł, a także o ukręcenie swoistego bicza na obecną opozycję, którego można byłoby do woli używać w kampanii parlamentarnej 2027 roku, strasząc Polaków — jeżeli zagłosujecie na Prawo i Sprawiedliwość, kolejnych transz pożyczek SAFE nie będzie. To się nie udało, nie będzie także trwających prawie 3 tygodnie nacisków na prezydenta Nawrockiego na podpisanie ustawy o unijnym SAFE i straszenie go niezadowoleniem wojska, bo przedstawił realną alternatywę, którą wojskowi powinni przyjąć z radością, za polską pożyczkę będą mogli kupować sprzęt na całym świecie i to naprawdę ten najpotrzebniejszy, a nie tylko taki jaki można kupić szybko, bo inaczej pieniądze przepadną.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754699-ataki-na-safe-0-pokazuja-ze-rzadzacym-nie-o-armie-chodzi
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.