Prof. Wojciech Sadurski, prawnik i zwolennik radykalnych „rozliczeń” z rządami PiS, dla którego poprzednia władza była „zorganizowaną grupą przestępczą”, 2 marca został nominowany przez rząd do Komisji Weneckiej. Prawnik, co do bezstronności którego pojawiają się liczne pytania i wątpliwości komentatorów, zapowiada, że jego „działalność także publicystyczna nt. demokracji, praworządności czy sądownictwa ulegnie pewnemu, ale niewielkiemu ograniczeniu”. „Zmienię jednak jej poetykę, by nie narazić się na zarzut nielojalności względem Komisji, której będę miał zaszczyt być członkiem” - napisał na portalu X Sadurski, który niedawno wzywał m.in. do zablokowania zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego.
Media obiegły wczoraj liczne komentarze na temat nominacji prof. Wojciecha Sadurskiego i prof. Moniki Florczak-Wątor do Komisji Weneckiej. Kontrowersje budzi oczywiście pierwsza z wymienionych postaci, które w tej instytucji chcą widzieć ministrowie Radosław Sikorski i Waldemar Żurek.
Przypomnieliśmy wczoraj kilka wypowiedzi medialnych i wpisów na portalu X prof. Wojciecha Sadurskiego, które pod znakiem zapytania stawiają bezstronność tego prawnika. Sadurski po zmianie władzy w grudniu 2023 r. wielokrotnie podkreślał, że w kwestii „rozliczeń” rządów PiS „trzymanie się ściśle litery prawa ustawowego jest drogą donikąd”, ponieważ, jego zdaniem, w latach 2015-2023 „prawo zostało celowo tak napisane, by sparaliżować demokratyzujące reformy jej następców”.
Obszerny komentarz Sadurskiego
Zapewne w związku z pojawiającymi się w sieci komentarzami na temat tej nominacji Sadurski zabrał głos w długim wpisie na platformie X.
Uwaga: długi wpis. Chciałbym raz jeszcze podziękować wszystkim, którzy pospieszyli z gratulacjami i życzeniami powodzenia w związku z moją nominacją na członka Komisji Weneckiej (i jak zawsze to podkreślam, nominacją wspaniałej konstytucjonalistki z UJ, prof. dr hab Moniki Florczak-Wątor, na „substitute member”). Tych, którzy wyrazili oburzenie, zamierzam swoją działalnością przekonać do mojej fachowości i bezstronności, a hejterów po prostu pomijam
— podkreślił na początku.
Następnie skupił się na nakreśleniu ram prawnych, w jakich będzie pracował w Komisji Weneckiej z prof. Florczak-Wątor.
-1. Nie jesteśmy przedstawicielami państwa, a tym bardziej rządu. Jesteśmy niezależnymi specjalistami, nominowanymi przez nasz Kraj, a potem – mam nadzieję – zatwierdzonymi przez Radę Europy. Za swoją pracę w KW nie otrzymujemy żadnego wynagrodzenia od nikogo. Od nikogo nie przyjmujemy żadnych instrukcji ani zaleceń. Przed nominacją, żaden z Ministrów ani urzędników państwowych nie rozmawiał z nami na tematy merytoryczne, nie było żadnych „rozmów konkursowych” ani wysłuchań
— napisał.
-2. Komisja Wenecka ma ścisłe ograniczenia udziału członków w przygotowywaniu formalnych Opinii na temat krajów nominujących. Zasada ogólna: nie wolno nam uczestniczyć w formalnym pisaniu, formalnej debacie i głosowaniu nad oficjalnymi Opiniami na temat Polski. Jest to traktowane jako gwarancja naszej niezależności. Ubolewam nad tym (zupełnie odwrotnie jest np w Europejskim Trybunale Praw Człowieka), ale tego nie zmienię
— dodał.
-3. Pozostają różne inne mechanizmy wpływu na kształtowanie zasad praworządności i demokracji w Polsce. (1) Będziemy uczestniczyć w przygotowywaniu Opinii i raportów na temat innych krajów członkowskich Komisji. To wpływa pośrednio na standardy ogólne, więc i dotyczące Polski. (2) Będziemy uczestniczyć w przygtowywaniu innych aktów ogólnych Komisji Weneckiej, stosujących się do Polski, np aktualizowaniu tzw. Rule of Law Checklist. (3) Będziemy uczestniczyć w licznych konferencjach organizowanych przez KW, gdzie powyższe ograniczenie (zob. pkt 2) nie stosuje się. (4) Za zgodą Przewodniczącej sesji, będziemy mogli składać wyjaśnienia i informacje nt Polski w debatach nad „polskimi” Opiniami (o możliwość tego będę zawsze zabiegał). (5) Na koniec, będziemy aktywnie kształtować nieformalnie („kuluarowo”) poglądy naszych Koleżanek i Kolegów z Komisji na temat Polski, zgodnie z naszą wiedzą i wartościami
— pisze Sadurski.
Co znaczy „zmiana poetyki”?
Najbardziej interesujący wydaje się jednak ostatni punkt.
-4. Nie będę mógł wypowiadać się publicznie na temat prac Komisji nad już rozpoczętymi przygotowywaniami Opinii dotyczących Polski, np ustawy tzw prezydenckiej, skierowanej do KW przez Marszałka Sejmu. Ale nie mam żadnych powodów, by nie wypowiadać się (także krytycznie) na temat Opinii już przyjętych albo co do których nie wiadomo, czy w przyszłości nie zostaną zainicjowane. W tym sensie moja działalność także publicystyczna nt. demokracji, praworządności czy sądownictwa ulegnie pewnemu, ale niewielkiemu ograniczeniu. Zmienię jednak jej poetykę, by nie narazić się na zarzut nielojalności względem Komisji, której będę miał zaszczyt być członkiem.
Prawnik podsumował swój wpis, powtarzając podziękowania za wsparcie, ale również za poświęconą uwagę, także przeciwnikom tej nominacji.
Ciekawe, czy prawnik podzieli się na forum Komisji Weneckiej swoimi spostrzeżeniami na temat ochrony granic czy wyboru prezydenta.
X/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754661-sadurski-o-nominacji-do-komisji-weneckiej-zmienie-poetyke
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.