MSZ Radosława Sikorskiego poza wyartykułowaniem ostrzeżeń i spóźnionym uruchomieniem infolinii, nie podjął żadnych działań, które pomogłyby Polakom wrócić z rejonu konfliktu na Bliskim Wschodzie do kraju. „Zwłaszcza że obecny MSZ nie ostrzegało przed podróżami do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Nic nie mówili o Dubaju czy Abu Dhabi, jako miejscach zagrożenia, więc trudno teraz oskarżać tych ludzi, którzy czy to bezpośrednio są na miejscu, czy z przesiadką tam lecieli, że to jest ich wina. To jest nieodpowiedzialność MSZ, że wcześniej przed tym nie ostrzegło. Dzisiaj mają obowiązek zorganizować ewakuację” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński z PiS.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały trzy dni temu Iran, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków na bazy amerykańskie w regionie. Sytuacja w rejonie konfliktu zaognia się z każdym dniem, a władze Izraela, USA i Iranu nie kryją, że działania uderzeniowe szybko się nie skończą. Dlaczego rząd Donalda Tuska nie podjął akcji ewakuacyjnej Polaków z zagrożonego terenu, tak jak robił to wielokrotnie rząd Zjednoczonej Prawicy?
To pokazuje różnicę w podejściu rządu Tuska wobec tego, co działo się pod koniec 2023, za rządu Mateusza Morawieckiego. Kiedy była nagła potrzeba, wywołana wtedy atakiem Hamasu na Izrael, kiedy prowadzony był ostrzał rakietowy i przestrzeń powietrzna była zamknięta, to my taką ewakuację zorganizowaliśmy. Pamiętam, że wtedy też były różne sygnały itd. To były tego typu historie. Niemniej, państwo musi w takich sytuacjach stanąć na wysokości zadania
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński z PiS.
MSZ nie ostrzegało przed podróżami
W ocenie Jabłońskiego na obecnym kierownictwie MSZ ciąży dziś podwójna odpowiedzialność za losy Polaków pozostających na Bliskim Wschodzie, w rejonie trwającego konfliktu. Było bowiem bierne także w dniach poprzedzających atak na Iran.
Wiadomo, że warunki nie są łatwe, ale nie można mówić takich rzeczy, jak mówił rzecznik MSZ-u, że nie będziemy tam wysyłać samolotów, nie będziemy tutaj darmowym ubezpieczycielem. Zwłaszcza że obecne MSZ nie ostrzegało przed podróżami do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Nic nie mówili o Dubaju czy Abu Dhabi, jako miejscach zagrożenia, więc trudno teraz oskarżać tych ludzi, którzy czy to bezpośrednio są na miejscu, czy z przesiadką tam lecieli, że to jest ich wina. To jest nieodpowiedzialność MSZ, że wcześniej przed tym nie ostrzegło. Dzisiaj mają obowiązek zorganizować ewakuację
— podkreśla polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Wiadomo, że z połączeniami lotniczymi jest teraz problem, ale Czesi potrafią zorganizować loty przez Oman. Brytyjczycy organizują wielką akcję ewakuacyjną. Trzeba to zrobić w taki sposób, żeby się przede wszystkim skoordynować z sojusznikami, wykorzystać też te wspólne środki transportu, jeżeli jest taka możliwość, ale też robić coś samemu. Mamy jako państwo odpowiednie zasoby i wcześniej potrafiliśmy je wykorzystywać. Przypomnę, że było to zaledwie w 2023 r., w końcówce rządu Mateusza Morawieckiego, a wcześniej w czasie pandemii Covid-19. To była wielka akcja „Lot do domu” w 2020 r. A zatem jeśli się chce, to można
— mówi nasz rozmówca. Wspomnianą akcją ewakuacyjną „Lot do domu” z 2020 r. polskie władze objęły ponad 55 tys. Polaków i uprawnionych cudzoziemców z zagranicy (małżonków, dzieci Polaków, posiadających Kartę Polaka). Zrealizowano wówczas 388 rejsów z ponad 70 miejsc na 6 kontynentach, w tym z Australii, Argentyny i Chin.
Taką filozofię - obywatelu radź sobie sam
Były wiceminister Jabłoński w 2023 r. wszedł ostrą polemikę z ówczesnym posłem opozycji Pawłem Kowalem z KO, który akcję ewakuacji z Bliskiego Wschodu nazwał „wojskową defiladą”. Dziś zasiada w sejmowej komisji spraw zagranicznych. Czy słowa Kowala to typowa dla obecnej władzy filozofia działania w sytuacjach kryzysowych?
Powiem szczerze, że z jednej strony cały czas ciężko mi to zrozumieć, bo myślałem, że oni się już nauczyli, a z drugiej niestety widać, że oni się kierują właśnie taką filozofią, że jeżeli obywatel jest w trudnej sytuacji, to ma sobie radzić sam. Kiedy za naszych rządów, podchodziliśmy do tych spraw tak, jak każde poważne państwo, to byliśmy wtedy oskarżani przez Platformę Obywatelską, że to jest jakaś pokazówka. To nie jest pokazówka, tylko to jest realizacja konstytucyjnego obowiązku państwa zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom
— uważa poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Można oczywiście debatować, na ile to powinno być finansowane przez państwo, a na ile te bilety powinny być współfinansowane przez pasażerów. Są przecież różne sposoby, są różne sytuacje. Nie może być jednak tak, że państwo umywa ręce i jeszcze się śmieje z tych, którzy chcą pomóc. To jest absolutny skandal
— podsumowuje poseł PiS Paweł Jabłoński.
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754508-jablonski-panstwo-nie-moze-umywac-rak-i-dzis-oskarzac-obywateli
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.