Polski rząd nie wyśle samolotów wojskowych po polskich obywateli w strefie zagrożenia na Bliskim Wschodzie. „Tego nie uczynimy. Podobnie jak nie uczynią tego inne kraje. Jestem przekonany, że w momencie, kiedy skończą się działania wojenne, przestaną latać pociski i drony, kiedy będzie to bezpieczne, nasi obywatele wrócą do Polski” - opowiadał rzecznik resortu podczas wypowiedzi dla mediów. Od godz. 17.00 uruchomiono dodatkową infolinię dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. „Wyobrażacie sobie coś takiego za rządów PiS?” - pyta w sieci - retorycznie - europoseł Daniel Obajtek. „Siły powietrzne, siły naszego wojska, już nieraz się sprawdziły w ewakuacji, chociażby podczas ostatniego kryzysu kilka miesięcy temu. I są zawsze w pełnej gotowości” - mówił z kolei wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Dodatkowa infolinia dopiero teraz
Od niedzieli, od godz. 17.00 uruchomiona zostanie dodatkowa infolinia dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie - przekazał dziś rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Przedstawiciel resortu przekazał, że infolinia działać będzie pod numerem: +48 22 523 88 80. Dodał, że dzięki niej polscy obywatele będą mogli uzyskać aktualne informacje.
Rzecznik podczas briefingu przypomniał, że od jakiegoś czasu MSZ ostrzegało przed wyjazdami na Bliski Wschód i apelowało o opuszczenie niektórych państw np. Iranu.
Z założenia prosiłbym o pozostanie w miejscu, w którym się jest. Są dwa hasła, które powinny przyświecać każdemu Polakowi, który znajduje się na miejscu: spokój i bezpieczeństwo
— mówił. Wewiór zasugerował, by pozostać w miejscu schronienia, z dala od okien; mieć przy sobie leki oraz dokumenty.
Przedziwna odpowiedź na pytanie o samoloty
Maciej Wewiór był dopytywany przez dziennikarzy (w tym reporterkę Telewizji wPolsce24) czy Polska wyśle samoloty wojskowe po polskich obywateli w strefie zagrożenia. Odpowiedź rzecznika była zaskakująco kąśliwa i - jak się wydaje - nie na miejscu…
Wiem, że Telewizja wPolsce24 chciałaby wysłać samoloty polskie, aby leciały między pociskami, ale tego nie uczynimy. Podobnie jak nie uczynią tego inne kraje
— odparł.
Jestem przekonany, że w momencie, kiedy skończą się działania wojenne, przestaną latać pociski i drony, kiedy będzie to bezpieczne, nasi obywatele wrócą do Polski
— dodał.
Z jednej strony nasza służba konsularna jest w kontakcie z naszymi obywatelami. Z drugiej strony pracuje też z lokalnymi służbami, z lokalnymi władzami. W efekcie na przykład Zjednoczone Emiraty Arabskie zapewniły pobyt i wyżywienie wszystkim ludziom, którzy nie opuścili tego terytorium do czasu otwarcia przestrzeni powietrznej
— mówił Wewiór.
Zapewnił, że MSZ robi wszystko, co jest możliwe, aby pomóc polskim obywatelom na miejscu na Bliskim Wschodzie.
Nie ma żadnej możliwości, żeby zorganizować inną pomoc i to jest kwestia całego świata
— dodał. Jak stwierdził, „problem dotyczy całego świata, bo mówimy o tysiącach ludzi, którzy utknęli tam w regionie i o tysiącach ludzi, którzy mieli loty przesiadkowe”.
My skupiamy się na obywatelach Polski i żeby nasi obywatele mieli zapewnione bezpieczeństwo tam na miejscu
— powtórzył rzecznik MSZ.
Jak mówił, za podróż odpowiedzialne są biura podróży i przewoźnicy, a służba konsularna wspiera obywateli i przewoźników w kontakcie z lokalnymi władzami.
Po pierwsze kontakt z liniami lotniczymi i one poprowadzą
— dodał Wewiór. Zaapelował także o korzystanie wyłącznie ze zweryfikowanych i wiarygodnych źródeł informacji, w tym m.in. z portali prowadzonych przez polskie placówki dyplomatyczne.
Docierają do nas sygnały o pojawiających się ofertach pomocy o charakterze komercyjnym. Prosimy o zachowanie ostrożności
— podkreślił.
Obajtek ostro krytykuje
Postawę polskiego rządu w kwestii braku ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu ostro skrytykował w sieci europoseł PiS Daniel Obajtek. Jak stwierdził, „tak wygląda odpowiedzialne państwo Tuska” i opisał, że otrzymał „wiadomość od Polaka, który utknął z rodziną w Dubaju”.
Mówi, że wielu naszych rodaków na własną rękę przedostało się do sąsiedniego Omanu. On z rodziną (z małymi dziećmi) noc spędził w podziemnym garażu. Dzwoni do Konsula w Abu Zabi z prośbą o jakąkolwiek pomoc, o zorganizowanie ewakuacji z ZEA i Omanu. Konsul nie jest zbyt zorientowany, mówi, że to niemożliwe i zaleca spokój
— czytamy.
Wyobrażacie sobie coś takiego za rządów PiS?
— spytał retorycznie europoseł.
Oburzenia nie krył także Maciej Wilk, prezes stowarzyszenia „Tak dla CPK”.
Wielka Brytania: Przygotowania do ewakuacji 76,000 ludzi przez Arabię Saudyjską
Polska: Dodatkowy nr infolinii
Radosław Sikorski, rzecznik MSZ, MSZ, ogarnijcie się tam!
Mija kolejna godzina wojny w Iranie, a MSZ dopiero teraz włącza specjalną linię dla Polaków, którzy przebywają w tej części świata i nie mogą się stamtąd wydostać. To jest dopiero żenada
— ocenił poseł PiS, były minister Michał Wójcik.
A co mówi szef MON?
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany podczas konferencji prasowej przed wylotem do USA, o Polaków przebywających obecnie na Bliskim Wschodzie, przypomniał, że przestrzeń powietrzna nad wieloma państwami tego regionu jest zamknięta. Lecz odpowiedź była w zupełnie innym tonie niż wypowiedź rzecznika MSZ.
Jesteśmy w koordynacji z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Siły powietrzne, siły naszego wojska, już nieraz się sprawdziły w ewakuacji, chociażby podczas ostatniego kryzysu kilka miesięcy temu. I są zawsze w pełnej gotowości
— zapewnił.
Dodał także, że „jeżeli będzie konieczność, potrzeba, to taka deklaracja i przygotowanie ze strony sił powietrznych, w ogóle całej armii, Sztabu Generalnego jest”.
Takie meldunki odebrałem od dowódców, od gen. Sokołowskiego o pełnej gotowości. Jeżeli jakikolwiek wniosek ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych wpłynie do nas, jesteśmy go w stanie natychmiast zrealizować
— podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Atak na Iran
W sobotę rano rozpoczął się atak Izraela i USA na Iran. Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że armia amerykańska rozpoczęła „dużą operację bojową” i zapowiedział, że Iran nie zdobędzie broni jądrowej i wezwał naród irański do przejęcia władzy w kraju. Premier Izraela Benjamin Netanjahu ze swej strony oznajmił, że amerykańsko-izraelski atak na Iran potrwa tak długo, jak będzie trzeba.
Irańskie media państwowe potwierdziły w niedzielę, że najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu, ajatollah Ali Chamenei, zginął w sobotę rano w swoim biurze. Wcześniej o jego śmierci informowały władze USA i Izraela.
W ramach odwetu Iran zaatakował amerykańskie bazy w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie oraz przeprowadził uderzenia na cele w Izraelu. Nowa fala irańskich ataków miała miejsce w niedzielę rano. Nowe eksplozje słychać było m.in. w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w stolicy Kataru, Dosze i w stolicy Bahrajnu Manamie. Irańska telewizja państwowa podała, że w nowa fala ataków w niedzielę nad ranem jest wymierzona m.in. w 27 baz amerykańskich na Bliskim Wschodzie oraz w kwaterę główną izraelskiego wojska i obiekty militarne w Tel Awiwie.
Adam Kacprzak/PAP/TV wPolsce24/polsatnews.pl/X
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754430-nie-wysla-samolotow-po-polakow-kiedy-przestana-latac-pociski
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.