Być może już za niespełna tydzień Prawo i Sprawiedliwość przedstawi swojego kandydata na premiera. „Chodzi, jak rozumiem o zmianę zainteresowania medialnego czy polityków z wewnętrznych sporów na skupienie się na programie. Oczywiście pozostaje pytanie, czy postać, którą się przedstawi, będzie na tyle jednoczyć, a zarazem na tyle będzie sprawna i wyrazista, ażeby zmienić tę narrację” - ocenia w rozmowie z wPolityce.pl prof. Mieczysław Ryba.
Receptą na zwycięstwo jest jedność, a wszelkie próby jej podważania to realizowanie scenariusza obecnej koalicji rządzącej. Pokazaliśmy, że działając wspólnie, potrafimy zwyciężać. Przed nami wytężony czas pracy i przygotowania do właściwej kampanii parlamentarnej. Marsz rozpoczynamy 7 marca 2026 r.! Szczegóły już wkrótce. Bądźmy razem. Tylko zwycięstwo zjednoczonego obozu patriotycznego zapewni Polsce bezpieczną i stabilną przyszłość
— zapowiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w serwisie X.
Narastający konflikt
Warto zauważyć, że niedawno prezes PiS poinformował na antenie Radia Maryja, że już dokonał wyboru kandydata tego ugrupowania na premiera. Nazwisko tej osoby ma być zaprezentowane najpewniej w marcu. Niewykluczone, że właśnie podczas wydarzenia zaplanowanego na 7 marca.
CZYTAJ TAKŻE: Prezes PiS w Radiu Maryja: Dokonałem już wyboru kandydata na premiera. Nie ma obciążeń wobec elektoratu prawicowego
Do potencjalnego ogłoszenia premiera może dojść w sytuacji, kiedy w Prawie i Sprawiedliwości dochodzi do konfliktów między poszczególnymi wewnętrznymi frakcjami.
CZYTAJ TAKŻE: TYLKO U NAS. O sytuacji w PiS w „Salonie dziennikarskim”: „Dzieje się bardzo dużo i bardzo dużo złego”; „To już nie są żarty”
Zmiana zainteresowania medialnego
Pytamy profesora Mieczysława Rybę, politologa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego o to, czy w jego ocenie wybór kandydata na premiera to w jego ocenie dobry pomysł.
Tu chodzi, jak rozumiem o zmianę zainteresowania medialnego czy polityków z wewnętrznych sporów na skupienie się na programie. Oczywiście pozostaje pytanie, czy postać, którą się przedstawi, będzie na tyle jednoczyć, a zarazem na tyle będzie sprawna i wyrazista, ażeby zmienić tę narrację
— mówi.
Wiadomo, że problemy rządu Tuska są ogromne, skuteczność rządzenia słaba, a PiS nie wykorzystuje do końca tych wszystkich możliwości. Tuska tylko jedna rzecz może uratować - generowanie wewnętrznych podziałów na prawicy
— dodaje.
„Wszystko jest w grze”
Pytamy profesora Rybę, czy ogłaszanie potencjalnego kandydata na premiera tak wcześnie, nie daje rządzącym zbyt dużo czasu na atakowanie i medialnie niszczenie takiej osoby.
To nie jest powiedziane, że ten kandydat będzie ostatecznie premierem. Przypomnijmy, kiedyś profesor Gliński był takim kandydatem na premiera. Ostatecznie nim nie został, z kolei Beata Szydło została. Jak to w polityce - wszystko jest w grze
— mówi.
To nie jest tak, że taki ktoś będzie na 100 procent realnym premierem w przyszłości, ale na pewno miałby do spełnienia rolę narzucania dyskusji na ważne tematy
— zaznacza.
Adrian Siwek
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754408-tylko-u-nas-prof-ryba-tuska-tylko-jedna-rzecz-moze-uratowac
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.