„Rzecznik MSZ chciał pochwalić szefa, jaki to jest niby antyrosyjski. Wymyślił więc historię, jak to Radosław Sikorski w 2011 r. „sprzeciwił się używaniu innej nazwy niż KRÓLEWIEC, aby nie upamiętniać zbrodniarza”. Problem jest niestety taki, że w tym samym 2011 r. Radek Sikorski do tego Królewca pojechał… A potem pojechał do Moskwy… I tam podpisał z Ławrowem umowę o ruchu bezwizowym… A jakże, z OBWODEM KALININGRADZKIM” - napisał w mediach społecznościowych Paweł Jabłoński, poseł PiS.
Za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej działająca przy Głównym Geodecie Kraju uchwaliła, że dla miasta Kaliningrad zalecana jest wyłącznie polska nazwa Królewiec, a dla obwodu kaliningradzkiego
„Walka” Sikorskiego
Ministerstwo Spraw Zagranicznych w ramach mitologizowania Radosława Sikorskiego, który w przeszłości chętnie współpracował z Rosją, próbuje budować jego wizerunek jako przeciwnika tej nazwy.
W 2011 r. to Radosław Sikorski jako szef MSZ sprzeciwił się używaniu innej nazwy niż KRÓLEWIEC, aby nie upamiętniać zbrodniarza
— przekonywał Maciej Wewiór, rzecznik MSZ.
Na zdjęciu dokument, który mówi wszystko: obok http://m.in. podpisu Stalina jest przypis „Kalinin – ZA”. To Decyzja Katyńska z 5 marca 1940 r. Nakazywała sprawy 25 700 „wrogów władzy sowieckiej” „rozpatrzyć w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary – rozstrzelania”. Polecam posłom, którzy wczoraj w Sejmie mówili o „Kaliningradzie”
— pisał.
Sikorski pojechał do Królewca
Na wpis zareagował Paweł Jabłoński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Hit, proszę państwa. Rzecznik MSZ chciał pochwalić szefa, jaki to jest niby antyrosyjski. Wymyślił więc historię, jak to Radosław Sikorski w 2011 r. „sprzeciwił się używaniu innej nazwy niż KRÓLEWIEC, aby nie upamiętniać zbrodniarza”
— zauważył.
Problem jest niestety taki, że w tym samym 2011 r. Radek Sikorski do tego Królewca pojechał… A potem pojechał do Moskwy… I tam podpisał z Ławrowem umowę o ruchu bezwizowym… A jakże, z OBWODEM KALININGRADZKIM
— przypomniał.
Panie rzeczniku, jak już Pan musi tak zmyślać… to trzeba sprawdzić, czy w archeo nie ma kwitów – bo ktoś je potem wyciągnie – i wstyd
— stwierdził.
Zmyślać też trzeba umieć
— zaznaczył.
Jak to było?
Oczywiście opisana przez rzecznika MSZ miała miejsce i faktycznie Radosław Sikorski sprzeciwił się używaniu tej nazwy w tamtym momencie, natomiast nie można zapomnieć o tym, że jego ówczesne poglądy dalekie były od antyrosyjskich. Był on jednym z „architektów” resetu w relacjach z Rosją.
CZYTAJ TAKŻE:
Adrian Siwek/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754308-sikorski-walczyl-z-kaliningradem-jablonski-przypomina
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.