Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zakończył wczoraj wizytę w Chinach. Jednym z jej elementów był pokaz tańczących robotów, który zrobił spore wrażenie na niemieckim polityku. Chińczycy skutecznie zademonstrowali swoją technologiczną wyższość.
Kanclerz Merz, któremu podczas pierwszej wizyty w Chinach od objęcia urzędu towarzyszyła delegacja szefów 30 czołowych niemieckich firm, w tym koncernów motoryzacyjnych, apelował o poprawę relacji handlowych i zachęcał do inwestycji w Niemczech.
Chiński przywódca Xi Jinping wezwał z kolei Niemcy do budowania „strategicznej autonomii” Europy i „obiektywnego” podejścia do rozwoju Chin. Zadeklarował też poparcie dla „europejskiej samodzielności”, co w dyplomatycznym kodzie ChRL jest zazwyczaj odczytywane jako zachęta do poluzowania sojuszu z USA.
Mimo pojednawczej retoryki rezultaty wizyty okazały się skromne. Podpisano pięć memorandów o wąskim zakresie, dotyczących m.in. współpracy klimatycznej, kwestii weterynaryjnych oraz przedłużenia współpracy medialnej Bundesligi z chińską grupą CMG. Jak zauważył Reuters, to skromny bilans na tle niedawnych porozumień zawieranych przez Wielką Brytanię czy Kanadę.
Krytyka ze strony niemieckich mediów
Wizytę Merza w Chinach krytykowały niemieckie media, które porównały ją do podróży podróż Angeli Merkel do Rosji w 2020 r. Mimo agresywnej polityki Pekinu, Berlin zacieśnia współpracę gospodarczą, powielając schemat relacji z Moskwą sprzed pełnoskalowej inwazji na Ukrainę - ocenił portal dziennika „Die Welt”.
Portal krytycznie ocenił zakończoną w czwartek dwudniową wizytę Merza w ChRL. Zdaniem „Die Welt” można dostrzec analogie między jego podróżą do Pekinu a spotkaniem Merkel z Władimirem Putinem w Moskwie w styczniu 2020 roku. Przypomniano, że wówczas potwierdzono wolę kontynuowania budowy gazociągu Nord Stream 2.
W opinii portalu podczas spotkania na Kremlu Putin i Merkel podkreślali znaczenie programu „1000 praktyk” dla rosyjskiej młodzieży oraz odwoływali się do gospodarczego „Roku Niemiec” w Rosji, odbywającego się pod hasłem: „Budowanie mostów w trudnych czasach”.
Jak zauważa „Die Welt”, podobne tony wybrzmiały w środę w Pekinie, gdy Merz spotkał się z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem. Mowa była o rozbudowie „strategicznego partnerstwa” oraz o dużym „potencjale dalszego wzrostu obu gospodarek” – sformułowaniach, które zdaniem portalu przywodzą na myśl retorykę spotkania Merkel-Putin w 2020 roku.
„Die Welt” przypomina, że wizyta Merkel na Kremlu odbyła się sześć lat po pierwszym ataku Rosji na Ukrainę i aneksji Krymu. Merz przybywa do Chin również sześć lat po uchwaleniu przez władze komunistyczne ustawy o bezpieczeństwie narodowym dla Hongkongu, co oznaczało podporządkowanie dotąd względnie autonomicznego regionu władzom w Pekinie - dodano.
Portal ocenił, że polityka Niemiec wobec Chin znajduje się dziś w fazie, która „niemal upiornie” przypomina kurs wobec Rosji w latach 2014–2022.
W obu przypadkach po załamaniu się opartego na zasadach porządku światowego szybko powrócono do normalności. W rok po aneksji Krymu oficjalnie rozpoczęto budowę gazociągu Nord Stream 2. Zaledwie kilka miesięcy po włączeniu Hongkongu do Chin ogłoszono wynegocjowaną przez Angelę Merkel umowę inwestycyjną między UE a Chinami, która miała na celu większe otwarcie rynków tych handlowych gigantów dla siebie nawzajem
— wskazano.
kk/X/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754289-pokaz-tanczacych-robotow-pekin-pokazal-merzowi-swoja-sile
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.