W Sejmie trwa debata nad sprawozdaniem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie uchwały w sprawie KRS. „Chciałem przypomnieć wysokiej izbie, zwłaszcza koalicji rządzącej, że w polskim porządku prawnym obowiązuje ustawa o KRS, która przeszła pełen proces legislacyjny. Nigdy nie została zakwestionowana jej konstytucyjność” - powiedział Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.
W Sejmie rozpoczęła się debata nad sprawozdaniem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie uchwały o KRS, która głosi, że Izba, wybierając sędziowski skład do KRS, uwzględni wyniki wyborów dokonanych przez sędziów.
Bogucki: Ustawa o KRS obowiązuje
W posiedzeniu Sejmu wziął udział Zbigniew Bogucki, szef KPRP.
W imieniu pana prezydenta, zanim wysoka izba podejmie decyzję, czy przyjąć tę uchwałę, czy też nie, chciałem przypomnieć wysokiej izbie, zwłaszcza koalicji rządzącej, że w polskim porządku prawnym obowiązuje ustawa o KRS, która przeszła pełen proces legislacyjny. Nigdy nie została zakwestionowana jej konstytucyjność. Jednocześnie ogłosił pan, panie marszałku, procedurę – na podstawie tej obowiązującej ustawy – naboru nowych członków do KRS. Nie może być ustawa, która jest częściowo konstytucyjna albo niekonstytucyjna. Pan ogłosił i za to dziękuję
— wskazał.
Wbrew temu, czego chcą niektóre środowiska, w tym procesie także obywatele, czyli Polacy, mogą zgłaszać kandydatów do KRS. To jest naprawdę wymiar powszechny demokracji, czyli obywatele
— dodał.
„Uchwała nie ma żadnej mocy prawnej”
W przypadku bardzo słabych tekstów – zwracam się tutaj do pana ministra Żurka, bo to jest, jak rozumiem, wytwór jego działalności – mówi się, że są warte tyle, ile papier, na którym zostały wydrukowane. Tutaj nawet tego nie można powiedzieć. Szkoda, panie ministrze Żurek, tego papieru, bo ta uchwała nie ma żadnej mocy prawnej. Doskonale pan o tym wie
— podkreślił szef Kancelarii Prezydenta.
Przypomnę art. 87 ust. 1 Ustawy Zasadniczej: źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: konstytucja, ustawy, umowy międzynarodowe ratyfikowane i rozporządzenia. Tam nigdy nie było i nie ma uchwał, więc nie można rządzić - tutaj zwrot do pana premiera - za pomocą uchwał
— dodał Bogucki.
Mam zasadnicze pytanie w kontekście praworządności i zasady wyrażonej w art. 7, która mówi że organy państwa, a więc i funkcjonariusze publiczni, w tym prezesi sądów, a więc również sędziowie, działają, uwaga w granicach i na podstawie prawa. Proszę wskazać chociaż jeden przepis obowiązującego w Polsce prawa, który pozwala prezesom sądu zwoływać tak zwane zgromadzenia wyborcze. Gdzie jest ten przepis? Jeżeli, panie ministrze Żurek, pan wyjdzie i wskaże pan ten przepis, to ja panu przyznam rację. Tylko pan nie wyjdzie i nie wskaże tego przepisu, bo go nie ma
— stwierdził.
„Liche rzężenie cymbałków bezprawia”
Mam więc taki apel do pana ministra sprawiedliwości, szczególnie jako Prokuratora Generalnego, żeby zamiast zajmować się sprzedawaniem dymu w postaci tej uchwały, może zająć się raczej rozwiązaniem zespołu prokuratorów, który ściga obrońców polskich granic. Może tym się pan zajmie? Może zajmie się pan oficerem oficerem którego prokuratura nie tyle oskarżyła, co skierowała wniosek o warunkowe umorzenie postępowania, po to, żeby stwierdzić jego winę, mimo że prokurator do spraw wojskowych skierował polecenie o wycofanie tego wniosku. Wobec swojego kolegi wycofaliście akt oskarżenia, natomiast wobec polskiego żołnierza, oficera noszącego mundur, nie chcecie tego wycofać. Dlaczego pan to robi?
— pytał minister.
I myślę, że szliście państwo z takim hasłem „konstytucja” na ustach, „praworządność”. Panie premierze, patrzę na pana i zainspirowany wystąpieniem wczorajszym pana profesora Raua, muszę powiedzieć, że nie tylko w kontekście polityki międzynarodowej, ale także w ramach wymiaru sprawiedliwości i resortu sprawiedliwości, miał być koncert praworządności, a mamy takie liche, nędzne, rzężenie cymbałków bezprawia
— podkreślił.
Ale żeby nie być posądzonym o to, że wsłuchuję się tylko w głos jednej strony, głos opozycji, środowiska mi bardzo bliskiego, to wczoraj także tutaj, będąc z panem prezydentem, wysłuchiwałem wystąpienia wicepremiera. Te słowa powtórzę, one tu dzisiaj już padły z tej mównicy i one bardzo mocno przylgnęły do pana, panie premierze. Pan minister Sikorski, osoba znana, aktor poważnych ról w takich przedsięwzięciach, jak papieros z Ławrowem czy na przykład spotkanie Ławrowa z polskimi ambasadorami albo słynny hołd berliński. Ten człowiek stanął tutaj i nic nowego nie powiedział. Ale jedną rzecz odnotowałem: czasem trzeba uznać wolę większości. Także tu, w Sejmie
— wskazał Bogucki.
Mam czasami wrażenie, że wszyscy państwo zatrzymaliście się gdzieś w okolicach 1 czerwca 2025 r., między godziną 21 a 23. Cały czas wydaje wam się, że wybory prezydenckie wygrał Rafał Trzaskowski. Jeżeli będziecie przysyłać ustawy, które przyszykowaliście dla swojego kandydata, to one będą kończyć tak jak ta ustawa o KRS
— powiedział.
A ta ustawa o KRS została zawetowana nie dlatego, że prezydent toczy wojnę z rządem, tylko dlatego, że Sąd Najwyższy, Krajowa Rada Sądownictwa, legislatorzy w Senacie kontrolowanym przez Państwa gdzie macie większość, Państwowa Komisja Wyborcza no i wreszcie Naczelny Sąd Administracyjny mówił, że ustawa o KRS którą przedłożył pan minister Żurek w imieniu rządu, jest po prostu zła, niekonstytucyjna i dlatego pan prezydent ją zawetował. Życzyłbym sobie, tak jak większość Polaków, która wybrała prezydenta, żebyście uszanowali ten wybór, żebyście uszanowali to zdanie Polaków w wolnych, demokratycznych wyborach wyrażone. Cały czas macie z tym problem. Myślę, że największy problem, który dotyka nas właśnie, to jest ta kwestia praworządności, kwestia tego, że dzisiaj zwykły człowiek idzie do sądu i okazuje się, że nie może doczekać się wyroku. Dlaczego? Tylko dlatego, że niektórzy sędziowie, na szczęście jest ich coraz mniej, nie zajmują się oceną dowodów, prowadzeniem postępowań, tylko w togach stają się politykami i próbują wykluczać swoich kolegów. Tylko po to, żeby uczestniczyć w tej chucpie politycznej. I na to nie ma zgody prezydenta Rzeczypospolitej. I ostatnia rzecz. Myślę, że każdy, kto to obiektywnie obserwuje, bez względu na jego sympatie polityczne, rozumie to, czego dzisiejsza większość, a przede wszystkim szef resortu sprawiedliwości, nie rozumie. Szanowni państwo, Polska to nie jest folwark jakiegoś prywatnego jednego czy drugiego stowarzyszenia. Polska to nie jest jakieś udzielne księstwo rządu czy nawet większości rządowej. Polska to jest dobro wspólne wszystkich obywateli, a obywatele czekają na to, żeby szanować prezydenta, żeby z nim współpracować, żeby naprawić wymiar sprawiedliwości, a nie robić protezy. I tym się, panowie, zajmijcie
— podsumował Zbigniew Bogucki.
Żurek atakuje
Po wystąpieniu szefa Kancelarii Prezydenta RP głos zabrał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Wiecie w czym jest największy problem? Największy problem Kancelarii Prezydenta jest taki, że nagle otoczenie prezydenta oraz posłowie PiS zrozumieli, że sami wpadli w swoją pułapkę. Jeżeli środowiska sędziowskie wybiorą oddolnie przedstawicieli do KRS, a Wysoka Izba ten wybór zaakceptuje, to będzie się wszystko mieścić w ustawie, którą uchwaliło PiS. Dlatego panika zapanowała w Pałacu Prezydenckim
— podkreślił.
Żurek zaatakował także mec. Bartosza Lewandowskiego, pytając, kto pisze ustawy KPRP
CZYTAJ WIĘCEJ: Buńczuczne wystąpienie Żurka w Sejmie. Zaatakował mec. Lewandowskiego i bronił uchwały ws. KRS. „Sejm ma do tego pełne prawo”
„Piszemy ustawy atramentem polskich interesów”
To jest prawdziwy powód, dla którego pan działa – przywrócić wam Krajową Radę Sądownictwa. Wam, czyli temu układowi korporacyjno-politycznemu przywrócić władzę nad sądami. Tego chcecie. Przejęzyczył się pan, ale wyszło, że tak powiem, szydło z worka
— powiedział Bogucki, odpowiadając następnie na wystąpienie ministra Waldemara Żurka.
Jeżeli chodzi o zwoływanie zgromadzeń to musi pan ustalić wspólną wersję z pana zastępcą, czyli panem Mazurem. W jednej z rozgłośni powiedział bez żachnięcia, że robicie to bez podstawy prawnej. Trudno, jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Gdy już pan ustali wersję z zastępcą, to pan przyjdzie i odpowie, panie ministrze
— dodał.
Pan zapytał, kto pisze ustawy w Kancelarii Prezydenta. Być może jest to panu obce, bo należy pan dzisiaj do środowiska politycznego, które chciało przeprowadzić głęboki reset z Rosją. Odpowiem panu bardzo prosto: w KPRP piszemy ustawy atramentem polskich interesów. Ale pan nic pewnie o tym nie wie
— podsumował.
sejm.gov.pl/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754263-bogucki-my-w-kprp-piszemy-ustawy-atramentem-polskich-interesow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.