W polskim Sejmie widzieliśmy już wiele zaskakujących sytuacji, a odkąd pojawiła się w nim poseł Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira, jest ich aż nadto. Tym razem polityk przyniosła ze sobą… taboret na trzech nogach (który określiła jako „stolik”), aby na jego przykładzie wyjaśnić, na czym polega trójpodział władzy. „Jeżeli te dwie nogi, w tym wypadku Prawo i Sprawiedliwość, będą chcieć zdemontować tę trzecią nogę, co zrobili, niestety - właśnie niezawisłe sądownictwo - to zrobi się niebezpiecznie, bo ten stolik już nie będzie stać” - przekonywała.
Poseł Klaudia Jachira w parlamencie wyprawiała już różne rzeczy: wygłaszała przerobiony tekst „Roty”, rozrzucała w Sejmie zabawkowe pieniądze czy zaciekle walczyła z pomysłem, aby Wigilia Bożego Narodzenia była dniem wolnym od pracy. Tym razem postanowiła w szokujący sposób wyjaśnić, na czym polega trójpodział władzy.
„Trzy niezależne nogi”
Sytuacja miała miejsce podczas wczorajszego posiedzenia Sejmu. Wieczorem odbywała się dyskusja wokół proponowanej przez obecne władze (a dziś już przyjętej) uchwały o KRS.
Panie marszałku, wysoka izbo, o co chodzi z tym trójpodziałem władzy w nowoczesnych społeczeństwach, z niezależnością sądów, z niezawisłością sędziów? Postaram się wyjaśnić, pomimo późnej godziny w przystępny sposób, bo myślę, że nie wszyscy to chwytają
— powiedziała podczas obrad poseł Jachira, wyciągając… taboret na trzech nogach.
To jest, jak widzicie, stolik. Stolik ma trzy niezależne nogi, ale dzięki temu może stać stabilnie
— mówiła. Któryś z posłów najwyraźniej zwrócił uwagę, że mebel, który trzyma parlamentarzystka KO, to raczej taboret niż stolik.
Może być też taboret, proszę pana. Ważne, że stoi stabilnie, jeżeli ma te trzy nogi
— odparła Klaudia Jachira.
CZYTAJ TAKŻE: Sejm za projektem szkodliwej uchwały ws. wybory sędziów KRS. „Rada ma być ślepym narzędziem do represjonowania opozycji
Po co Jachira rozkręcała taboret?
Następnie przeszła do wywodu o trójpodziale władzy.
Pierwsza noga to my, parlament, władza ustawodawcza. Druga noga to rząd, władza wykonawcza, a trzecia noga to sąd. Sąd pilnuje, czy wszyscy grają według reguł. Ale jeżeli te dwie nogi, w tym wypadku Prawo i Sprawiedliwość, będą chciały zdemontować tę trzecią nogę, co zrobili, niestety - właśnie niezawisłe sądownictwo - to zrobi się niebezpiecznie, bo ten stolik już nie będzie stać
— zwróciła uwagę. Następnie odkręciła jedną z nóg taboretu i… zaczęła wymachiwać nią niczym pałką.
A dlaczego sądy muszą być niezależne od polityków? Bo politycy walczą o władzę, chcą wygrać wybory, czasem mają interes, żeby prawo nagiąć
— przekonywała polityk KO.
Ale jeżeli sędzia i sądy będą na swoim miejscu i wszystkie trzy nogi będą stabilne, sąd będzie jak sędzia na meczu: nie grać w żadnej drużynie, nie słuchać kibiców, to wtedy, kochani, taki stolik stoi stabilnie i się nie wywraca
— dodała, umieszczając nogę od taboretu z powrotem na właściwym miejscu.
Państwo stoi stabilnie, dlatego to robimy
— podsumowała.
A podobno miało chodzić o to, żeby tę trzecią „nogę” od taboretu przykręcić z powrotem, a nie połamać i wyrzucić. Bo rządzenie przy pomocy uchwał za wiele wspólnego z praworządnością nie ma.
sejm.gov.pl/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754260-jachira-na-mownicy-sejmowej-wymachiwala-taboretem
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.