„Chcę wszystkich uspokoić, którzy najczęściej używają hasła ‘suwerenność’ jako negatywnego kontekstu dla SAFE. Program SAFE służy polskiej suwerenności” - stwierdził premier Donald Tusk podczas konferencji w siedzibie filii PIT-RADWAR w Kobyłce. Wystąpienie szefa rządu miało na celu „obalenie mitów” o programie SAFE. Tusk przekonywał, że Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy został od początku do końca zaprojektowany w Polsce.
Na terenie filii PIT-RADWAR w Kobyłce odbyło się dziś wydarzenie z udziałem przedstawicieli rządu (na czele z premierem Donaldem Tuskiem), ale również żołnierzy, przedstawicieli polskiej zbrojeniówki. Celem wydarzenia miało być zaprezentowanie szczegółowych informacji na temat Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy SAFE.
SAFE a suwerenność
Premier Donald Tusk poinformował w swoim wystąpieniu, że odniesie się do „negatywnych mitów, które spowodowały, że część polityków zastanawia się, czy program SAFE będzie dobrze służył polskiemu bezpieczeństwu i czy jest dobrze skonstruowany”. A takie, w jego ocenie, są trzy.
Pierwszy mit to to, że program SAFE w jakimś stopniu zagraża polskiej suwerenności, że jest nam przez kogoś z zewnątrz narzucany. Program SAFE od początku do końca został zaprojektowany w Polsce. To była nasza inicjatywa, nasza presja (…). Chcę wszystkich uspokoić, którzy najczęściej używają hasła „suwerenność” jako negatywnego kontekstu dla SAFE. Program SAFE służy polskiej suwerenności. To KE co do przecinka, co do jednej literki, uszanowała nasze propozycje. Samo przeprowadzenie programu SAFE było wyrazem polskiej suwerenności
— przekonywał w swoim wystąpieniu.
Rzecz w tym, że trudno znaleźć potwierdzenie tej informacji o polskiej inicjatywie w oficjalnych dokumentach czy np. na stronach Komisji Europejskiej.
„Powinniśmy się cieszyć z warunkowości”
Drugi mit to tzw. warunkowość. Tutaj także pojawia się kwestia niezależności, suwerenności Polski wobec pewnych przepisów i zasad, jakie obowiązują w UE, także wobec projektu SAFE. Tak jak wtedy, gdy mówimy generalnie o funduszach europejskich
— podkreślił.
Jedynym powodem, dla którego mówimy o warunkach korzystania z funduszy, grantów, kredytów przygotowywanych przez UE, także SAFE, jest zabezpieczenia tych projektów przed groźbą korupcji czy niestarannego, niezgodnego z celem wydawania tych pieniędzy. Problem praworządności tutaj się pojawia, ale z oczywistych względów. Tylko w kraju, gdzie mamy niezależne sądownictwo, sprawną prokuraturę, jasne przepisy prawa – tylko w takim kraju jest pewność, że te bardzo duże pieniądze nie zostaną zmarnowane
— dodał.
My powinniśmy się cieszyć, że istnieją dodatkowe mechanizmy, które zabezpieczają wydawanie dużych pieniędzy przed jakimikolwiek pokusami korupcyjnymi. Paradoks polega na tym, że ta warunkowość, tak krytykowana przez niektórych w Polsce, powinna być najbardziej broniona zawsze przez opozycję. Bo jest to jeden z instrumentów, realne narzędzie, które pozwala wszystkim kontrolować rządy w kwestii wydawania pieniędzy. A przy tak wielkich pieniądzach, o jakich mowa w projekcie SAFE, nie muszę mówić jak ważne jest to przekonanie, że pieniądze te będą wydawane nie tylko rozumnie, sensownie, ale też transparentnie i uczciwie
— przekonywał.
Na przykład na jachty? Inna sprawa, że mamy już doświadczenie z warunkowością i wszelkie powody do obaw, że wcale nie chodzi o uczciwość i transparentność wydatkowania środków, ale o to, czy Komisji Europejskiej odpowiada dany rząd, czy też nie. Odblokowanie przez KE środków z KPO dla Polski krótko po tym, jak zmienił się rząd (choć ekipa Donalda Tuska nie wprowadziła żadnych zmian „ratujących” praworządność w Polsce) jest tego najlepszym przykładem.
„Osławiony niemiecki przemysł”
Kolejnym „mitem” jest w ocenie Tuska stwierdzenie, że SAFE będzie korzystny głównie dla niemieckich firm. Zaznaczył, że kiedy mówi się o tym, że ponad 80 proc. środków z programu SAFE ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym, to są to oceny fachowców.
SAFE - podkreślił Tusk - „to wielki program nie tylko na rzecz obrony, to jest nie tylko wielki program na rzecz dofinansowania bezpośrednio polskiej armii, ale to jest także wielki zastrzyk możliwości, pieniędzy, technologii do polskiego przemysłu zbrojeniowego i do wszystkich kooperantów”.
I chciałbym, żeby dotarło to też do naszych oponentów, ile ten osławiony niemiecki przemysł będzie korzystał na programie SAFE, który realizujemy w Polsce? To jest 0,37 procenta. I mówimy tutaj o firmie szwedzko-niemieckiej
— powiedział premier.
CZYTAJ TAKŻE:
Tusk „uspokaja” byłego ambasadora
Podczas wizyty w filii PIT-RADWAR w Kobyłce premier oświadczył, że ze środków z programu SAFE będzie mogło skorzystać blisko 12 tys. polskich firm. Jak ocenił, to może być jeden z największych impulsów, który wpłynie na rozwój polskiej gospodarki.
36 proc. - jeśli dobrze policzyłem - z tych gigantycznych środków SAFE wpływie na te najnowocześniejsze technologie: na satelity, kosmos, cybernetykę, obronę antydronową. (…) 36 proc. to blisko 200 mld zł
— podkreślił Tusk.
Szef polskiego rządu zwrócił uwagę, że na sali obecny jest Mark Brzezinski, były ambasador USA w Polsce.
Widzę tutaj naszego przyjaciela, ambasadora Brzezinskiego. Rozumiem jego zainteresowanie. To w najmniejszym stopniu nie wpłynie na środki wydawane na rynku amerykańskim oraz współpracę z USA. My będziemy lepszym jeszcze sojusznikiem, o ile można być lepszym sojusznikiem niż Polska dzięki programowi SAFE, a te grubo ponad 100 miliardów zł, które mieliśmy zamiar wydać na sprzęt i możliwości technologiczne, które płyną ze Stanów Zjednoczonych - one zostaną wydane tak czy inaczej
— powiedział, dodając, że mamy tu do czynienia ze strategią „win-win”.
Premier wskazał też, że program SAFE będzie w dużej mierze „dedykowany Tarczy Wschód”, która - jak zaznaczył - jest formalnie zatwierdzonym elementem strategii USA, NATO i UE.
Budujemy najbezpieczniejszą granicę militarną w Europie, być może na świecie
— dodał.
Kosiniak-Kamysz: Każda minuta opóźnienia jest stratą
Z kolei minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że program SAFE to nie jest „program polityczny” tylko „program patriotyczny”.
Zaznaczał, że SAFE jest programem bardzo oczekiwanym przez „żołnierzy we wszystkich jednostkach”.
Bez programu SAFE w tak krótkim czasie nie mamy innej możliwości, żeby zbudować jeszcze silniejszą armię i lepiej wyposażonych i bezpiecznych żołnierzy. To jest największy w historii Polski program transformacji sił zbrojnych w tak krótkim czasie
— oświadczył szef MON.
Dodał, że „każdy dzień i każda minuta opóźnienia tego programu, jest stratą dla bezpiecznej Polski” i stratą dla zdolności operacyjnych Wojska Polskiego.
Szef MON zapewniał, że program SAFE „jest wielką szansą na stabilność dla budżetu armii na kolejne lata”.
Niezależnie od tego, kto będzie w przyszłości ministrem obrony narodowej, myślę, że powinno każdemu zależeć, żeby bezpieczeństwo finansowe Wojska Polskiego było na wiele lat do przodu - nie na jeden rok, nie na kadencję, ale tak naprawdę na wiele lat
— powiedział.
Ocenił, że SAFE będzie bardzo atrakcyjny m.in. dzięki poprawce uchwalonej przez Senat do ustawy wdrażającej ten program, zgodnie z którą pożyczka nie będzie spłacana z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej.
To jest jedyny tego typu fundusz, który tak został skonstruowany: ani odsetki, ani kwota bazowa nie będzie spłacana z budżetu polskiej armii. Żaden inny fundusz, który zaciąga zobowiązania, nie ma takich zasad
— zaznaczył szef MON.
Dzięki programowi SAFE - jak mówił Kosiniak-Kamysz - w resorcie uwolnione zostaną fundusze, dzięki którym będzie można realizować zakupy u najważniejszych partnerów, takich jak Stany Zjednoczone czy Korea Południowa. Dodał, że dla zrealizowania modernizacji polskiej armii konieczna jest elastyczność budżetu.
Żeby to wszystko zrealizować, żeby te jednostki, które będą coraz większe, miały też infrastrukturę, musimy po prostu mieć elastyczność budżetu. Od SAFE nie ma VAT-u - to jest kolejna bardzo ważna część tego projektu, uwalniająca znaczną część środków i po prostu za tę samą kwotę możemy prawie jedną czwartą więcej kupić
— podkreślił.
Kierwiński: Kto chce odrzucenia SAFE, jest przeciwko bezpieczeństwu funkcjonariuszy
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekonywał natomiast, że środki z programu SAFE zostaną przeznaczone na nowe zabezpieczenia, systemy optoelektroniczne i wyposażenie dla funkcjonariuszy Straży Granicznej, a także na obronę granicy morskiej - zakup m.in. łodzi pościgowych czy budowę centrum operacji morskich. Ponadto - zaznaczył - pieniądze zostaną przeznaczone na wyposażenie indywidualne funkcjonariuszy gwarantujące im bezpieczeństwo m.in. na kamizelki kuloodporne, broń osobistą i hełmy.
Ci, którzy dziś mówią: „odrzućcie te pieniądze”, de facto wypowiadają się przeciwko bezpieczeństwu każdego z funkcjonariuszy
— powiedział szef MSWiA.
Podkreślił, że środki z programu zostaną także wykorzystane m.in. na systemy antydronowe, także te, które zostaną zainstalowane na granicy oraz te, które będą bronić infrastruktury krytycznej.
Służby MSWiA już teraz realizują największy w historii program modernizacji o wartości prawie 13 miliardów złotych. A te dodatkowe ponad 7 miliardów to jest uzupełnienie tego programu. Uzupełnienie, które jest niezbędne do tego, aby polska Policja, polska Straż Graniczna były po prostu sprawniejsze, żeby mogły lepiej służyć polskiemu społeczeństwu
— powiedział szef MSWiA.
Zaznaczył, że program SAFE to gigantyczna szansa dla polskiego przemysłu i dla polskich służb mundurowych.
Ale to przede wszystkim wyraz odpowiedzialności w kontekście zagrożeń, z którymi się mierzymy
— dodał Kierwiński.
Zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, by nie wahał się i podpisał ustawę wdrażającą program SAFE.
Podsumowanie
Premier Donald Tusk podczas konferencji w siedzibie PIT-RADWAR w Kobyłce przekonywał, że program SAFE (Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy) wzmacnia, a nie ogranicza polską suwerenność. Podkreślił, że inicjatywa została zaprojektowana w Polsce i w pełni uwzględniała jej propozycje. Nie rozwiewa to jednak wątpliwości zgłaszanych przez opozycję.
PAP/KPRM/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754217-tusk-zaklina-rzeczywistosc-w-sprawie-safe-sluzy-suwerennosci
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.