„Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki. Ale nie możemy być frajerami” - powiedział we wczorajszym exposé wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. Właśnie ten fragment zdecydowała się zacytować w swojej depeszy agencja Reutera, tłumacząc polskie obraźliwe określenie jako „sucker”. „Tak się kończy, niestety, używanie niestosownych słów w nieodpowiednim momencie” - skomentował na portalu X Marek Magierowski, były ambasador RP w USA. Mocniejszych słów użył Paweł Jabłoński, poseł PiS i były podsekretarz stanu w MSZ. „Na czele MSZ RP stoi dziś prostacki narcyz, który nie potrafi panować nad tym co mówi” - ocenił polityk opozycji.
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski już niejednokrotnie dawał do zrozumienia, co sądzi o sojuszu Polski z USA (co nie przeszkadza mu jednak kreować się na dyplomatę w stylu anglosaskim i przyjaźnić się, w dużej mierze poprzez żonę, ze środowiskiem amerykańskich Demokratów). Choć najbardziej szczery w ocenie relacji Polski z Waszyngtonem jest w prywatnych, jak sam podkreśla - nielegalnie nagranych rozmowach (słynna „murzyńskość”, „frajerzy, kompletni frajerzy” czy wprost wulgarne określenia), to wczoraj część swoich nawyków z sytuacji nieformalnych przeniósł na salę sejmową. I, jak się okazało, z długiego wystąpienia w świat poszedł ten konkretny fragment.
CZYTAJ TAKŻE: Jabłoński podsumował rządzących po exposé Sikorskiego: „Tchórze, frajerzy, ale przede wszystkim działacie na szkodę Polski”
„Nie możemy być frajerami”
Wczoraj Radosław Sikorski wygłosił w Sejmie exposé. Odnosząc się do relacji z USA, wskazał m.in.:
Na zmiany w USA patrzymy ze zrozumieniem, ale i niepokojem. Pamiętamy o historii wsparcia dla Polski ze strony takich prezydentów jak Woodrow Wilson czy Ronald Reagan, kiedy w różnych okolicznościach walczyliśmy o niepodległość. Ale pamiętamy też o Jałcie. Po upadku nazistowskich Niemiec prezydent Franklin Roosevelt chciał pozyskać pomoc Stalina do walki z Japonią. Uzyskał ją, ale kosztem wolności tej części Europy. Amerykański interes narodowy zrealizowano. My zapłaciliśmy cenę.
Daję to pod rozwagę tym, którzy chcą relacji międzynarodowych opartych wyłącznie na bezwzględnej walce o wąsko rozumiane interesy. Nie my określamy interes narodowy Stanów Zjednoczonych. Pytam prawą stronę sali: Czy nie dotarło do was, że przedwczoraj Stany Zjednoczone, tak jak Chiny, wstrzymały się od głosu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w sprawie nienaruszalności granic Ukrainy? Jeśli Japonię z roku 1945 zastąpimy dzisiejszymi Chinami, to czy mamy pewność, że interes Stanów Zjednoczonych będzie tożsamy z polskim? Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki. Ale nie możemy być frajerami
— podkreślił.
CZYTAJ TAKŻE:
„Lord z Chobielina bez RiGCZ-u”
Właśnie to ostatnie zdanie zacytowała w tytule swojej depeszy agencja Reutera. Co więcej, użyte przez Sikorskiego określenie „frajerzy” przetłumaczono na mocniejsze w brzmieniu „suckers”. W związku z tym pojawiło się kilka ciekawych komentarzy.
Tak się kończy, niestety, używanie niestosownych słów w nieodpowiednim momencie. Kończy się właśnie takim tytułem depeszy Reutersa.
— napisał Marek Magierowski, były ambasador RP w USA.
Na czele MSZ RP stoi dziś prostacki narcyz, który nie potrafi panować nad tym co mówi. Wymyślił błyskotliwe (wg samego siebie) hasełko – wygłosił je w exposé – I na cały świat poszedł komunikat, że relacje polsko-amerykańskie mają „frajerski” charakter. Radosław Sikorski to nieodpowiedzialny szkodnik.
— ocenił Paweł Jabłoński, poseł PiS.
No i poszło w świat. Lord z Chobielina jak zawsze bez RiGCzu
— skomentowała poseł PiS Olga Semeniuk-Patkowska.
Pięć minut dla atencjusza. Kosztem Polski
— napisał publicysta Rafał Ziemkiewicz.
Ten człowiek realnie szkodzi Polsce. Z wyrachowaniem, pełną świadomością i planem
— ocenił publicysta Sławomir Jastrzębowski.
Podsumowanie
W exposé w Sejmie Radosław Sikorski podkreślił, że Polska pozostaje lojalnym sojusznikiem USA, ale „nie może być frajerem”. Słowa te zostały zacytowane w tytule depeszy Reuters i wywołały falę krytycznych reakcji ze strony części polityków i komentatorów, którzy uznali je za niefortunne i szkodliwe dla wizerunku Polski.
X/sejm.gov.pl/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/754192-reuters-cytuje-slowa-sikorskiego-o-frajerach-w-sieci-zawrzalo
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.