I prezes SN Małgorzata Manowska zdecydowała się na krok, który przetnie wszelkie spekulacje na temat statusu sędziów powołanych zgodnie z prawem przez prezydenta RP po 2017 r. Złożyła bowiem w Sądzie Najwyższym wniosek, który ma być rozpatrzony w pełnym składzie. Chodzi o rozstrzygnięcie rozbieżności ws. udziału w składzie orzekającym sędziego powołanego po 2017 r. Na tę informację minister Waldemar Żurek zareagował wręcz histerycznie, ponieważ uderza on w kilkuletnią pozaprawną narrację o tzw. neo-sędziach, którą obecnie wciela w życie. „Pani Manowska kiedyś za to odpowie, młyny sprawiedliwości mielą” – stwierdził w rozmowie z Onetem.
W komunikacie opublikowanym na stronie Sądu Najwyższego napisano, że celem przedstawionego wniosku jest „zakończenie narastającego sporu o status sędziów powołanych po 2017 roku”. Zagadnienie objęte wnioskiem dotyczy rozstrzygnięcia, czy okoliczność powołania sędziego w procedurze uznawanej w określonym zakresie za wadliwą skutkuje wyeliminowaniem takiego sędziego z orzekania.
Sędzia prof. Małgorzata Manowska chce, by o sprawie zadecydował pełny skład Sądu Najwyższego.
Czy udział w składzie orzekającym sędziego powołanego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na urząd sędziego w procedurze nominacyjnej określonej w ustawie, która została uznana przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej lub co do której Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej lub Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził naruszenie prawa UE lub Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, może stanowić wystarczającą podstawę do:
1 kwestionowania składu sądu jako sądu niespełniającego standardu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą;
2 stwierdzenia wydania orzeczenia w warunkach nieważności postępowania albo stanowić bezwzględną przyczynę odwoławczą;
3 uznania orzeczenia wydanego w takim składzie za niebyłe (nieistniejące)
— czytamy we wniosku pierwszej prezes SN.
To jest uprawnienie I prezes SN
Jak wynika z komunikatu zamieszczonego na stronach Sądu Najwyższego pod uwagę mają być wzięte nie tylko krajowe regulacje, ale także prawo międzynarodowe. Chodzi o przepisy, które wykorzystuje się do podważania zapisów konstytucji, które zawsze mają nadrzędny w polskim prawie charakter.
W uzasadnieniu złożonego wniosku Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wskazał, że przytoczone zagadnienie prawne pojawiło się na tle wielowątkowych i złożonych rozbieżności w wykładni art. 379 pkt 4 k.p.c., art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej.
Wspomniane rozbieżności interpretacyjne nie tylko zdają się podważać niektóre elementy treści konstytucyjnej mającej rangę nadrzędną i wiążącą sądy (w tym Sąd Najwyższy), ale również skutkują daleko posuniętą niejednolitością orzecznictwa.
Zgodnie z art. 83 § 1 ustawy o SN, jeżeli w orzecznictwie sądów powszechnych, sądów wojskowych lub Sądu Najwyższego ujawnią się rozbieżności w wykładni przepisów prawa będących podstawą ich orzekania, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego lub Prezes Sądu Najwyższego może, w celu zapewnienia jednolitości orzecznictwa, przedstawić wniosek o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu w składzie 7 sędziów lub innym odpowiednim składzie
— brzmi komunikat SN.
CZYTAJ TAKŻE: Ważna decyzja I prezes SN! „Chcę uniknąć chaosu i wykorzystywania tej sytuacji przez polityków”; „Potrzebna jest świeża krew”
Żurek w panice
Złożenie wniosku przez I prezes SN skrytykował minister Waldemar Żurek, który nazwał ten krok „prawnym polexitem”.
Pani Manowska kiedyś za to odpowie, młyny sprawiedliwości mielą
— stwierdził szef MS w rozmowie z Onetem. Uważa, że Polska ma obowiązek uznawać wyroki europejskich trybunałów, zarówno TSUE, zdaniem których tzw. neo-sędziowie zostali powołani wadliwie.
Podsumowanie
Minister Waldemar Żurek, kiedyś sędzia a dziś prokurator, ma poważny kłopot ze zrozumieniem prawa. Ciągle utrzymuje, że europejskie trybunały (TSUE i ETPCz) uznały sędziów powołanych po 2017 r. in gremio za powołanych wadliwie. Tyle że takiego wyroku nie ma, bo trybunały orzekały w konkretnych sprawach. Nawet Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE), który przekraczając swoje kompetencje, ocenił w ubiegłym roku polski Trybunał Konstytucyjny, stwierdził jedynie, że to jego orzeczenia są ważniejsze od polskiej konstytucji i wyroków TK. Takiej oceny jednak wydać nie mógł, ponieważ unijne traktaty pozostawiają do wyłącznej kompetencji krajów członkowskich kwestie wymiaru sprawiedliwości, nie mówiąc już o tym, że TK nie jest zwykłym sądem - którego orzeczenia mogą oceniać inne sądy - ale trybunałem, niepodlegającym żadnej instancji.
Robert Knap/PAP/SN
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/753965-mocny-wniosek-manowskiej-ws-tzw-neo-sedziow-zurek-w-panice
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.