Artykuł Jacka Nizinkiewicza o depresji w polityce (gdzie najwięcej miejsca poświęcono Szymonowi Hołowni, który nigdy nie mówił publicznie, że zmaga się z tą chorobą, a w zamieszczonym później wpisie zaprzeczył tej informacji) wywołał liczne komentarze. Na portalu X pojawiły się wpisy zarówno potępiające sposób, w jaki dziennikarz „Rzeczpospolitej” podjął temat rzekomej depresji byłego marszałka, jak i zawierające głosy wsparcia dla Hołowni, który - choć informacji o tej konkretnej chorobie zaprzeczył, to przyznał, że walczy z innymi problemami zdrowotnymi. Ostatecznie po kilku godzinach tekst Nizinkiewicza usunięto ze strony rp.pl, a redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Michał Szułdrzyński oficjalnie przeprosił Szymona Hołownię.
W tekście poświęconym depresji w polityce Jacek Nizinkiewicz napisał, że z tą chorobą rzekomo zmaga się także Szymon Hołownia, były marszałek Sejmu. Rzecz w tym, że ten konkretny polityk nie poruszał nigdy publicznie tematu swojego zdrowia, mało tego - Nizinkiewicz powołuje się na „kilka niezależnych źródeł”, a z wpisu Hołowni wynika, że z nim samym dziennikarz na ten temat nie rozmawiał, lecz oparł je - jak ujął to były marszałek - na „plotkach, o których usłyszał na mieście”.
CZYTAJ WIĘCEJ: Nizinkiewicz sugerował, że Hołownia choruje na depresję. Były marszałek opublikował mocne oświadczenie. „Jacku, postąpiłeś podle”
Oburzenie po artykule
Zarówno artykuł dziennikarza „Rzeczpospolitej”, jak i późniejsza odpowiedź Szymona Hołowni na portalu X doczekały się licznych komentarzy - głównie ze strony polityków i publicystów z bardzo różnych opcji. Są to zarówno głosy potępienia wobec sposobu, w jaki Jacek Nizinkiewicz przedstawił opinii publicznej wrażliwe informacje na temat Szymona Hołowni, jak i wsparcia dla byłego marszałka w trudnym okresie, niezależnie od tego, z jaką chorobą walczy.
Obrzydliwa - bo medialna i publiczna - metoda niszczenia człowieka z wykorzystaniem kwestii zdrowotnych! Znam ją… Bez względu na to, czy to jest prawda czy nie, niech Pan się trzyma Panie Marszałku Szymon Hołownia! Niech Chrystus Zbawiciel - zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu - publicznie lżony i wyszydzany, będzie Panu podporą i siłą!
— napisał prof. Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Naczelna Izba Lekarska wyraża oburzenie z powodu kolejnego już, w ostatnim czasie, incydentu ujawnienia przez dziennikarzy danych zdrowotnych osoby publicznej. Takie działanie nigdy nie powinno mieć miejsca, a informacje dotyczące stanu zdrowia winny pozostawać pod szczególną ochroną. NIL ubolewa, że do ujawnienia takich danych doszło w Światowym Dniu Depresji, który powinien być dniem edukacji zdrowotnej i uwrażliwienia na jak najszybsze sięganie przez pacjentów po dostępne środki terapeutyczne, nie zaś okazja do upubliczniania szczególnie wrażliwych danych zdrowotnych
— czytamy w komunikacie NIL.
Zdrowia, Panie Marszałku! I oby nasza debata publiczna znów odbywała się w ramach norm naszej cywilizacji. A Panu udało się w tych ramach utrzymać.
— napisał Marek Wróbel, prezes Fundacji Republikańskiej, publicysta.
Czy te niezależne źródła to publiczne oświadczenie samego zainteresowanego? Bo jeśli nie, to ogłaszanie tego publicznie jest równoznaczne z byciem hieną dziennikarską. I podpieranie się ładnym zdaniem, że „choroba to nie wstyd” niczego nie zmienia. Wstyd to pisać taki tekst
— skomentowała artykuł Nizinkiewicza Agnieszka Huf, dziennikarka „Gościa Niedzielnego”.
Depresja to nie wstyd (sam mam jej doświadczenie), ale to na tyle wrażliwy temat, że lepiej byłoby gdyby to sam chorujący mógł o niej mówić publicznie jako pierwszy. Dla porównania, 4 lata temu Jarosław Gowin sam opowiedział o swojej chorobie w wywiadzie dla TVN24
— przypomniał Rafał Mrowicki z portalu XYZ.
Ale jakim prawem Pan pisze o czyjejś chorobie?
— pytał Jacka Nizinkiewicza jezuita, o. Grzegorz Kramer SJ
A tak proszę państwa wygląda hiena, którą trudno nawet nazwać dziennikarską
— napisała ostro o Nizinkiewiczu poseł PiS Olga Semeniuk-Patkowska.
Zna pan w ogóle termin „etyka dziennikarska”?
— komentowała niezrzeszona poseł z Kutna Paulina Matysiak.
Czy zapytaliście Szymona Hołownię czy ma ochotę na ujawnianie swojego stanu zdrowia? Pamiętacie co się działo, kiedy minister zdrowia z PiS ujawnił jakie leki bierze lekarz?
— pytała Anna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu Nowej Lewicy.
Wsparcie dla marszałka
Posypały się także wyrazy wsparcia dla Szymona Hołowni.
Zdrowia
— napisał były premier Mateusz Morawiecki.
Szanowny Panie Marszałku. Nie wiem, czy doniesienia medialne są prawdą, czy nie, zbyt wiele kłamstw i podłości widziałem już w dzisiejszych mediach, także pod adresem moich najbliższych, żeby dawać im zawsze wiarę. Nie wiem też, czy kiedykolwiek będziemy mogli współpracować bliżej dla Polski i Polaków. Tak czy inaczej życzę Panu i Pana rodzinie oraz współpracownikom zdrowia i wielu sił. Bożego błogosławieństwa. Od św. Pawła Apostoła w szczególności
— zwrócił się do Hołowni prof. Przemysław Czarnek, poseł PiS i były minister edukacji.
Dużo zdrowia i proszę się trzymać!
— napisał Wojciech Kolarski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.
Sił i zdrowia. Rodzina jest najważniejsza, wszystko inne nie ma znaczenia…
Tacy jak Nizinkiewicz przeminą i nikt o nich nawet nie będzie pamiętał… bo to nie dziennikarstwo…
— napisał rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Panie Marszałku, życzę dużo zdrowia i jestem przekonany, że wygra Pan z chorobą. W takich sprawach różnice polityczne naprawdę schodzą na dalszy plan. Metody presji i zastraszania, o których Pan wspomina, to coś, co od lat zatruwa debatę publiczną i dzieli społeczeństwo. Co do red. Nizinkiewicza… od dawna mam przekonanie, że to, co prezentuje, niewiele ma wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem
— skomentował wpis Hołowni europoseł Jacek Ozdoba.
Kto nie szanuje tajemnicy lekarskiej, ten tym bardziej nie będzie szanował tajemnicy dziennikarskiej. Jacek Nizinkiewicz po raz kolejny potwierdza, że jest „kompulsywną podróbką dziennikarza (bez żadnych osiągnięć)”. Dużo zdrowia, Panie Marszałku! Warto przypomnieć
— napisał poseł Andrzej Śliwka.
Niech się Pan trzyma!
— skomentowała europoseł Ewa Zajączkowska-Hernik.
Zdrowia! Proszę dbać o siebie, o swoje zdrowie i o rodzinę! Cała reszta jest drugorzędna i bez znaczenia
— podkreśliła minister Katarzyna Kotula.
Redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” przeprasza Hołownię
Po kilku godzinach tekst usunięto ze strony rp.pl, a redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Michał Szułdrzyński przeprosił Szymona Hołownię ze tę publikację.
W poniedziałkowej publikacji „Rzeczpospolitej” znalazła się informacja dotycząca zdrowia Szymona Hołowni, ujawniona bez jego zgody. To nasz błąd. Nie usprawiedliwia nas intencja, by w Międzynarodowym Dniu Walki z Depresją podjąć ten ważny problem i napisać, że problemy ze zdrowiem psychicznym mogą dotyczyć również osób z pierwszych stron gazet
— podkreślił Michał Szułdrzyński w oświadczeniu, opublikowanym na stronie rp.pl.
Jako redaktor naczelny Rzeczpospolitej przepraszam Szymona Hołownię oraz Czytelników za publikację, która nie powinna mieć miejsca. Wyciągamy z tej sytuacji wnioski, by zapobiec podobnym błędom w przyszłości. Marszałka Szymona Hołownię przeprosiłem już osobiście
— dodał Szułdrzyński.
X/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/753912-w-sieci-zawrzalo-po-artykule-o-chorobie-holowni-duzo-zdrowia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.