W Kostrzynie na Odrą czczą współodpowiedzialnego za I rozbiór Polski Fryderyka II, w Gdańsku mówią o „Naszych chłopcach” w Wehrmachcie, a włodarze Zamościa pielęgnują pamięć o komunistce Róży Luksemburg. W ratuszu w Zamościu ma się odbyć 5 marca konferencja pt. „Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej”, na której czczona będzie pamięć komunistki Róży Luksemburg. Konferencję mają otworzyć przemówienia prezydenta Zamościa Rafała Zwolaka oraz lewicowego niemieckiego polityka Achima Kesslera, który jest dyrektorem przedstawicielstwa niemiecko-polskiej Fundacji im. Róży Luksemburg. Ukoronowaniem tej imprezy ma być odsłonięcie tablicy na cześć Róży Luksemburg przy ul. Staszica 37. Taką tablicę usunięto dokładnie z tego miejsca 8 lat temu w ramach dekomunizacji.
Komunistyczne władze PRL darzyły Różę Luksemburg ogromną estymą, wieszając jej tablice niemal wszędzie. W Zamościu pojawiła się w 1979 r. i została odsłonięta na ścianie kamienicy przy ul. Staszica 37 na zamojskich podcieniach.
W tym domu w 1871 r. urodziła się Róża Luksemburg, wybitna działaczka międzynarodowego ruchu robotniczego
— brzmiał cukierkowy napis na tablicy. W 2018 r. tablica została zdjęta na mocy ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Róża Luksemburg to komunistka i współzałożycielka Komunistycznej Partii Niemiec i współzałożycielką Socjaldemokracji Królestwa Polskiego. Mówiąc krótko, całym sercem była za bolszewicką rewolucją, która miała miejsce w Rosji. Marzyła, aby rozlała się po całym świecie.
„Żelazną ręką usuwając wszystkie przeszkody”
Niepodległość Polski była dla niej niepotrzebną mrzonką.
Róża Luksemburg odegrała niechlubną rolę w historii polskiej niepodległości (której była przeciwniczką). Aż trudno uwierzyć, jak długo przetrwały w naszym kraju jej upamiętnienia. Prezentowana tablica, ufundowana w 1979 roku, została kilka dni temu usunięta z przestrzeni publicznej Zamościa (miejsca jej urodzenia)
— można było przeczytać w informacji gdańskiego oddziału IPN tuż po usunięciu zamojskiej tablicy Luksemburg w 2018 r.
A my przypomnimy kilka słów Róży Luksemburg dotyczących rewolucji bolszewickiej, której była afirmatorką (ze wszystkimi jej zbrodniczymi rezultatami):
„Rewolucja rosyjska potwierdziła tym samym tylko podstawowe nauki każdej wielkiej rewolucji, której życiowa zasada głosi: albo bardzo szybko i zdecydowanie kroczy się przebojem naprzód, żelazną ręką usuwając wszystkie przeszkody i wytyczając sobie coraz dalsze cele, albo zostaje ona zaraz odrzucona poza swój najsłabszy punkt wyjścia i zduszona przez kontrrewolucję. Zastój, deptanie w miejscu, zadowalanie się pierwszym osiągniętym celem jest niedopuszczalne w rewolucji”
— napisał IPN.
Dzierżyński miał jej portret w gainecie na Łubiance
Róża Luksemburg jest jednak dalej czczona przez środowiska lewicowe, głownie w Niemczech. Polską jej biografię napisała Weronika Kostyro, była korespondentka „Gazety Wyborczej” w Niemczech.
Róża Luksemburg należy do tej samej kategorii XIX-wiecznych socjalistów co Ludwik Waryński czy Marcin Kasprzak, którzy mają swoje ulice w centrum Warszawy. (…) Tablicę skuto po prostu na polecenie ówczesnego wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka. Róża nigdy nie sprawowała władzy, nie zajmowała żadnego stanowiska. Ja zresztą uważam, że ona nie była komunistką
— twierdziła w jednym z wywiadów w 2024 r. Kostyro przekonując, jak był błyskotliwą postacią, a rozmowę tę przeprowadził z nią Mike Urbaniak (Oficjalny blog emigracji 1969).
Chyba nie dlatego jej portret miał w swoim gabinecie na Łubiance Feliks Dzierżyński, sowiecki zamordysta?
— pytał w końcu Urbaniak.
To było już po śmierci Róży. Myślę, że Dzierżyński po prostu adorował jej męczeństwo. Bo brutalnie zamordowana Róża Luksemburg bardzo szybko stała się męczennicą lewicy
— wypaliła Kostyro.
(…) o ile Józef Piłsudski, zaangażowany w PPS i otoczony inteligencją o szlacheckim rodowodzie, od początku uważał, że siłę ruchu robotniczego trzeba wykorzystać w walce o odrodzenie Polski, o tyle internacjonalistka Róża Luksemburg była przekonana, że kształtujące się wówczas ideologie narodowe nieuchronnie prowadzą do wielkiej wojny
— mówiła dalej była dziennikarka „Gazety Wyborczej”.
Mike Urbaniak pisze m.in. felietony do „Wysokich Obcasów” - „Gazety Wyborczej”. Tych samych, które zaatakowały Pierwszą Damę Martę Nawrocką za jej otwartość i słowa o szacunku wobec życia w wywiadzie dla TVN24.
CZYTAJ TAKŻE: Cokolwiek powie Marta Nawrocka, będzie ofiarą ich hejtu! Mainstream niszczy każdego, kto ma odwagę sprzeciwić się ideologii
Staraniem niemieckiej fundacji
Niemieckiej Fundacji im. Róży Luksemburg, która ma swój oddział w Polsce, udało się trzy lata temu doprowadzić do tego, że w Poznaniu ponownie umieszczono tablicę upamiętniającą komunistkę. Mieszkała w tym mieście przez jakiś czas.
Tablica pamiątkowa Róży Luksemburg w Poznaniu to mały znak nadziei, że kiedyś jej nazwisko pojawi się także na tablicy pamiątkowej w miejscu jej urodzenia w Zamościu
— można było wówczas przeczytać na stronie tej fundacji. To się niemieckiej fundacji udało.
Ratusz w Zamościu przy udziale tej fundacji organizuje 5 marca tego roku konferencję pt. „‘Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej’ Róża Luksemburg, słynna Zamościanka”. Wygospodarowano na ten salę Consulatus w zamojskim ratuszu przy ulicy Stary Rynek 13.
Oficjalnego otwarcia konferencji dokona prezydent miasta Rafał Zwolak oraz były poseł lewicy w Bundestagu Achim Kessler, dyrektor polskiego przedstawicielstwa Fundacji im. Róży Luksemburg. Pojawi się także publicysta „Polityki” Edwin Bendyka oraz członek zarządu fundacji prof. Michael Brie. Nie zabraknie byłej dziennikarki „Gazety Wyborczej” Weroniki Kostyrko oraz zastępcy prezydenta Zamościa Marty Pfeifer
Ukoronowaniem ma być ponowne odsłonięcie tablicy upamiętniającej Różę Luksemburg przy ul. Staszica 37, czyli w miejscy, z którego została ona w 2018 roku zdjęta w ramach dekomunizacji.
CZYTAJ TAKŻE: TYLKO U NAS. Dziedziczak: Fryderyk II to nie „maskotka”. To architekt rozbiorów! Nie da się tego obronić. Ojkofobia do potęgi!
Podsumowanie
Zamość posiada unikatowy zespół architektoniczno-urbanistyczny? Stare Miasto jest nazywane „perłą renesansu” i „miastem arkad”. Teraz na murach „Padwy północy” zawiśnie tablica komunistki Róży Luksemburg, która rewolucję ukochała. Władzom miasta można tylko „pogratulować” estetyki, bo nie trzeba im chyba przypominać, co rewolucjoniści robili z polskimi dobrami kultury? To jednak tylko jedna strona tego medalu. O wiele poważniejsza dotyczy tego, co sowieckie bagnety, „ruch robotniczy” robił przez lata z Polakami. Wydaje się, że radomska potańcówka z zomowcem z okazji krwawego Czerwca ’76, to przy pomysłach władz Zamościa pestka. Prezydent Zwolak chce sięgać do głębszych czerwonych „tradycji” .
Rober Knap/FB/IPN/dzismis.com
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/753899-wladze-zamoscia-chca-odslonic-tablice-na-czesc-rozy-luksemburg
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.