Od kilku dni dziennikarze zadają pytania o unijne fundusze, które otrzymała piekarnia należąca m.in. do siostry prok. Dariusza Ślepokury. Jej właściciele zapewniają, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami. Niestety kontrowersje wzbudza postać samego prokuratora, który przez kilka lat wspierał polityków obecnej władzy, a dziś zajmuje się sprawami, którymi ściga się polityków opozycji. „Prokurator powinien być osobą nieskazitelną, krystaliczną, jego otoczenie również. A tutaj widać, że te środki zostały przyznane tak, jakby próbowano odwdzięczyć się panu prokuratorowi” - powiedziała dziś w czasie konferencji poseł Anna Milaczanowska z PiS.
Mała piekarnia w Lubaczowie, która należy m.in. do siostry prokuratura Dariusza Ślepokury, otrzymała nie małe unijne fundusze. Chodzi m.in. o środki z KPO.
Nie mówimy tu o naruszeniu prawa, ale pojawią się pewne wątpliwości. Piekarnia należąca do siostry prok. Dariusza Ślepokury dostała ok. 466 tys. z KPO oraz ponad 1,5 mln zł z innych funduszy unijnych. To łącznie daje kwotę ok. 2 mln zł, która jest bezzwrotna. Ma ona służyć wprowadzeniu rozwiązań innowacyjnych, chodzi o sprzęt do wypieków, szkolenie personelu. To wszystko ma zwiększyć konkurencyjność tego przedsiębiorstwa
— powiedział reporter Telewizji wPolsace24 red. Krzysztof Nowina Konopka, który udał się do Lubaczowa, aby porozmawiać z właścicielami piekarni.
Rozmawialiśmy z właścicielem tej firmy, ale nie chciał wystąpić przed kamerą. Przedstawił jednak swoje stanowisko. Powiedział, że firma wystartowała w otwartym konkursie KPO w branży HoReCa i te pieniądze uzyskała. Właściciel powiedział, że spełnili wszystkie warunki, które były potrzebne by dostać te pieniądze i obecnie są one wydatkowane. Właściciel pokazał nam sprzęty, które zostały zakupione z pieniędzy pochodzących z KPO. One są oznaczone, wskazują na źródło finansowania
— relacjonował korespondent Telewizji wPolsce24.
CZYTAJ TAKŻE: Sprawą Mateckiego zajmuje się… prokurator Ślepokura. Kuriozalna obrona neo-PK: „Podanie dalej nie oznacza poparcia”
Trzeba to zbadać
Od kilku dni dziennikarze zadają jednak pytania, dotyczące rodzinnych powiązań prok. Ślepokury, który przed kilkoma laty mocno wspierał Tuska, Trzaskowskiego i Platformę Obywatelską.
To bardzo prominentny śledczy, który należy do osławionego zespołu nr 2 Prokuratury Krajowej, który zajmuje się rzekomą aferą w Funduszu Sprawiedliwości. (…) W tej sprawie oczywiście niczego nie przesądzamy, ale wcześniej było wiele przykładów powiązań funduszy z KPO z działaczami Koalicji Obywatelskiej, ludźmi tej władzy, dlatego te pytania musimy stawiać
— powiedział reporter Telewizji wPolsce24.
W ocenie posłów opozycji, głównym zajęciem prokuratora Ślepokury jest dziś ściganie przeciwników obecnej władzy.
Coś takiego nie powinno się zadziać, zwłaszcza jeżeli jest to rodzina prokuratora. Prokurator powinien być osobą nieskazitelną, krystaliczną, jego otoczenie również. A tutaj widać, że te środki zostały przyznane tak, jakby próbowano odwdzięczyć się panu prokuratorowi za to, że jest takim pretorianinem, jeżeli chodzi o pana premiera Donalda Tuska i ministra Żurka, takim młotem na opozycję, bo miecz zbyt delikatnie brzmi, jest zbyt szlachetny, a jest jeszcze jeden prokurator, nazywa się Woźniak. Chodzi o to, żeby za wszelką cenę iluś polityków z opozycji aresztować, stawiać zarzuty, oskarżać, a najlepiej widzieć za kratkami
— powiedziała dziś w czasie konferencji poseł Anna Milaczanowska z PiS.
Prokurator dał się poznać
Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Dariusz Łubowski przed kilkoma dniami, podczas swojej wypowiedzi dla Krajowej Rady Sądownictwa ujawnił, że po uchyleniu przez niego ENA posła Marcina Romanowskiego zadzwonił do niego na telefon służbowy jeden z referentów sprawy – pan prokurator Dariusz Ślepokura. Miało chodzić o złożenie kolejnego wniosku w tej samej sprawie.
Powiedział, że nie wiedzą, co z tym zrobić i oni chcieliby razem z panem prok. Piotrem Woźniakiem „przyjść do mnie i podyskutować, żeby było dobrze”
— oświadczył sędzia Dariusz Łubowski i dodał, że jego ocenie była to „ustawienia sprawy”, z którą nie spotkał się przez 30 lat wykonywania zawodu. Łubowski bardzo szybko z ostał od sprawy odsunięty, a ostatecznie musiał odejść z referatu, którym kierował.
CZYTAJ TAKŻE: „Żurkowcy” próbowali ustawiać sprawę?! Sędzia Łubowski: Ślepokura i Woźniak chcieli „przyjść i podyskutować, żeby było dobrze”
Robert Knap/Telewizja wPolsce24
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/753582-2-mln-dla-piekarni-siostry-prok-slepokury-pis-zada-wyjasnien
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.