„Stała się dzisiaj rzecz bardzo smutna i zła. Mówię to jako założyciel Polski 2050” - powiedział dziennikarozm w Sejmie wicemarszałek Szymon Hołownia, komentując rozłam w założonej przez siebie partii. „Czuję się oszukany przez Paulinę Hennig-Kloskę. Uważam, że na oszustwie nie buduje się obecności politycznej” - punktował Hołownia, oceniając przy tym, że powodem odejścia 15 posłów i 3 senatorów „jest nienawiść” do nowej przewodniczącej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. „Mam sobie za złe to, że zdecydowałem się ulec tym radom i oddać przywództwo w partii w ramach demokratycznego procesu. To był błąd, który popełniłem” - przyznał.
CZYTAJ WIĘCEJ: Hennig-Kloska ogłasza rozłam w Polsce 2050 i zapowiada utworzenie nowego klubu pod nazwą „Centrum”. „Mamy łącznie 18 deklaracji”
„Powód ich odejścia jest jeden – nienawiść”
Jak wskazał Szymon Hołownia, nikt z odchodzących z nim na ten temat nie rozmawiał.
Pamiętam, jakie walki toczyłem, również z koalicjantami o to, żeby znalazło się miejsce na listach wyborczych dla Piotra Masłowskiego, dla Ewy Szymanowskiej, dla Aleksandry Leo, dla innych, którzy dzisiaj mówią „dziękujemy, odchodzimy”. W zasadzie nie mówią: „dziękujemy, odchodzimy”, bo ze mną nikt z nich o tym nie rozmawiał
— stwierdził Hołownia.
To, co dzisiaj się wydarzyło, rozdziera mi serce jako założycielowi tego ruchu. Zawsze byłem patriotą Polski 2050. […] To, co się dzisiaj stało, ta grupa rozłamowców, która opuściła Polskę 2050 pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski, nie odchodzi z tego powodu, że ma inne pomysły na politykę, że ma inny program, że ma inną wizję na dowożenie rzeczy wyborcom. Powód ich odejścia jest jeden – nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz
— podkreślił.
Na nienawiści, na niechęci nigdy nigdzie nikt niczego dobrego jeszcze nie zbudował i nie zbuduje. Ci rozłamowcy, którzy dziś odchodzą pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski, z automatu tracą miejsca w Polsce 2050, przestają być członkami partii
— mówił Szymon Hołownia.
Stwierdził też, że jest już za późno by stworzyć nową partię.
Idą w przestrzeń, w której będą klubem parlamentarnym. To im wystarczy do tego, żeby negocjować z premierem, żeby rozgrywać różne polityczne gierki, ale to z całą pewnością nie wystarczy do tego, by w 2027 roku być czymś więcej niż wypełniaczem list Koalicji Obywatelskiej
— zaznaczył.
„To jest dla mnie największe rozczarowanie”
Szymon Hołownia przyznał, że „jeżeli chodzi o Paulinę Hennig-Kloskę, to jest to dla niego największe rozczarowanie”.
Czuję się oszukany przez Paulinę Hennig-Kloskę. Uważam, że na oszustwie nie buduje się obecności politycznej. Paulina Hennig-Kloska jest ministrem, którego wielokrotnie broniłem wobec koalicjantów przy różnych kryzysach. Dzisiaj zachowuje się w ten sposób, w jaki się zachowuje. Ja pozostaje w Polsce 2050 – mojej pierwszej partii. Klub nadal mamy – jest w nim 15 posłów
— powiedział.
Widocznie ktoś nie nauczył się przegrywać
— dodał Szymon Hołownia.
Mam sobie za złe to, że zdecydowałem się ulec tym radom i oddać przywództwo w partii w ramach demokratycznego procesu. To był błąd, który popełniłem
— podkreślił.
tt
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/753486-holownia-czuje-sie-oszukany-przez-pauline-hennig-kloske
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.