Dziś doszło do podziału Polski 2050 i znaczna część posłów zdecydowała się utworzyć własny klub o nazwie „Centrum”. „Ludzie Polski 2050 dokonali demokratycznego wyboru. Wybrali przewodniczącą. Wybrali drogę zgodną z naszymi wartościami i naszym DNA. Wszyscy kandydaci obiecywali, że zaakceptują wyniki demokratycznych wyborów. Tej obietnicy nie dotrzymali” - podkreślono na profilu Polski 2050 na platformie X. Postawę rozłamoców na konferencji prasowej oceniła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. „Nie pogodzili się z wynikiem demokratycznych wyborów w naszej partii i z naszej partii zdezerterowali” - mówiła przewodnicząca Polski 2050.
Na konferencji prasowej w Sejmie Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, która przegrała wybory na przewodniczącego Polski 2050 z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, ogłosiła utworzenie nowego klubu w Sejmie pod nazwą „Centrum”. Do formacji ma dołączyć 18 osób z Polski 2050.
Sama Polska 2050 już odpowiedziała na ruch Hennig-Kloski i jej zwolenników.
Posłowie, którzy opuścili Polskę 2050, nie potrafili pogodzić się z demokratyczną decyzją ludzi, którzy tworzą naszą partię. Misją klubu Polski 2050, na którą się umówiliśmy, jest reprezentowanie ludzi Polski 2050 i wspólne z nimi działanie na rzecz zobowiązań wobec wyborców
— podkreśliła Polska 2050.
Klub Polski 2050 jest i będzie częścią koalicji 15.10 - z naszymi wartościami i celami wyrazistego centrum. Idziemy dalej. Z wizją i odwagą
— dodano.
„Stało się to, co zapowiadał Szymon Hołownia”
W sieci głos zabrali też politycy wierni zwycięskiej nowej przewodniczącej Polski 2050.
Stało się to, co zapowiadał Szymon Hołownia (i w co nikt mu nie wierzył). Smutno mi, bo wiele mnie łączy z osobami, które z Polski 2050 odeszły. To dobrzy, mądrzy i po prostu fajni ludzie. Będę miał w pamięci wyłącznie dobre chwile - wiele razem zrobiliśmy i sporo dokonaliśmy. Fair winds
— zaznaczył Michał Gramatyka, poseł Polski 2050.
Z Polski 2050 odeszli wszyscy kandydaci, którzy przegrali wewnętrzne wybory z Pełczyńską-Nałęcz. Totalna manifestacja totalnego szacunku do demokratycznego werdyktu. Otrząśniemy się i ruszamy do przodu Polską 2050. W końcu w skupieniu na sprawach, na które głosowali wyborcy
— ocenił Jan Szyszko, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.
Głos Pełczyńskiej-Nałęcz
Do całej sytuacji na konferencji prasowej w Sejmie odniosła się przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Towarzyszyli jej politycy partii, którzy pozostali w Polsce 2050.
Ludzie Polski 2050 dokonali demokratycznego wyboru. Mieliśmy w naszej partii prawdziwe, demokratyczne wybory. Egzamin z demokracji nie polega na tym, żeby w wyborach wystartować, największy egzamin z demokracji to jest zaakceptowanie wyboru demokratycznej większości. Niestety, cześć naszych posłanek i posłów nie zdało tego egzaminu. Nie pogodzili się z wynikiem demokratycznych wyborów w naszej partii i z naszej partii zdezerterowali. To jest smutne, rozczarowujące, ale Polska 2050 była, jest i będzie. Tu jest Polska 2050!
— powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Co z ministrami, którzy wystąpili z Polski 2050?
Ci ministrowie, którzy wystąpili z partii Polska 2050 powiem tak, że w praktyce ich przyszłość, jak i wszystkich stanowisk, zależy od Koalicji Obywatelskiej. To są po prostu realia. Niech idą teraz do KO i pytają, jaka jest przyszłość ich stanowisk
— mówiła minister.
CZYTAJ TAKŻE:
Adam Stankiewicz/X
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/753484-pelczynska-nalecz-o-rozlamowcach-zdezerterowali
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.