Urszula Dubejko, jedna z byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości, oskarżona m.in. o rzekomy udział w zorganizowanej grupie przestępczej w związku z działaniem Funduszu Sprawiedliwości, składała dziś przed Sądem Okręgowym w Warszawie wyjaśnienia w tej sprawie. „Udowadniam czynnik po czynniku, element po elemencie, że coś takiego nie mogło mieć miejsca, nie mogło się zdarzyć i że jest to bardzo wadliwie, skonstruowany na kolanie zarzut, który łatwo się obalała odwołując się tylko do przepisów prawa i materiałów ujętych już w aktach sprawy” - podkreśliła Urszula Dubejko w rozmowie z mediami po zakończeniu składania zeznań.
Czy wyjaśnienia Urszuli Dubejko okażą się przekonujące dla sądu?
Głęboko się o to modlę, wiele osób się o to modlić, natomiast sami Państwo widza, jaka jest sytuacja. Nie chcę się do tego odnosić politycznie, bo nie jestem politykiem, ale to co mogę pokazać, udowadniać, robię po to, aby prawda wygrała, aby przynajmniej opinia publiczna się dowiedziała, jak jest naprawdę
— mówiła Urszula Dubejko.
Pokazałam, że to był jeden z wielu konkursów realizowanych dokładnie w tych samych ramach i z tymi samymi założeniami. Co więcej, pokazałam ten paradoks (…), że jeśli tak jak zarzuca nam prokuratura, wiążące są ustalenia komisji konkursowej, to pan minister żurek popełnił przestępstwo, nie rozstrzygając konkursu, a podpisując umowy z wybranymi podmiotami teraz kilka dni temu
— zaznaczyła.
„Modlę się za tego człowieka”
A jak była urzędniczka MS ocenia jako człowieka Tomasza Mraza, byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości, na którego zeznaniach opiera się cała sprawa rzekomych nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości?
Nie chcę go oceniać, bo każdy człowiek kieruje się jakimiś wewnętrznymi motywacjami. To, co mogę powiedzieć, to że modlę się za tego człowieka i życzę mu jak najlepiej
— powiedziała.
Czwarta rozprawa w procesie ks. Olszewskiego i b. urzędniczek MS
To już czwarta rozprawa w procesie ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek MS. Podczas poprzedniej ks. Michał Olszewski relacjonował m.in., jakie działania podejmował wobec niego prowadzący sprawę prokurator Piotr Woźniak.
Prokurator Woźniak od pierwszego dnia w prokuraturze znęcał się nade mną
— podkreślił duchowny na sali sądowej.
Gdy w więzieniu przychodzili do mnie funkcjonariusze, mówili, że chcieliby mi ulżyć – chociażby przekazać listy od rodziny albo nową książkę. Stwierdzali jednocześnie, że nie mogą tego uczynić, ponieważ wszystko rejestrują kamery i prokurator tego zakazał
— wspominał.
CZYTAJ TAKŻE:
tkwl/Telewizja wPolsce24
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/753405-klasa-dubejko-po-wyjsciu-z-rozprawy-modle-sie-za-mraza
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.