„Europejski program SAFE to dokładnie to, czego Stany Zjednoczone potrzebują od Europy” - powiedział w Monachium wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Z kolei wcześniej podczas panelu dyskusyjnego opowiadał, że skoro Europa płaci obecnie za pomoc wojskową dostarczaną Ukrainie, to zasługuje na miejsce przy stole negocjacyjnym.
Rozmowa transatlantycka o przyszłym kształcie NATO
Szef polskiej dyplomacji bierze udział w Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC). Dzisiaj wystąpił na jednym z paneli, spotkał się z przedstawicielami grupy E5 (Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Francja i Polska) oraz rozmawiał m.in. z dowódcą sił NATO w Europie generałem Alexusem G. Grynkewichem.
Podczas sobotniego briefingu prasowego Sikorski powiedział, że „z tej konferencji póki co możemy wynieść wniosek, że Stany Zjednoczone zorientowały się, że jednak, nawet jak się jest największym, że przywództwo wymaga też, żeby byli jacyś followersi”.
I zaczęliśmy dojrzałą rozmowę transatlantycką o przyszłym kształcie NATO, o przyszłym rozkładzie praw i obowiązków, o tym, kto co powinien wnieść do tego przyszłego NATO, w którym Europa weźmie większą odpowiedzialność za obronę terytorialną w samej Europie
— powiedział Sikorski.
Dodał, że to jest dyskusja, „na którą nie jest ani moment za wcześnie”. Szef MSZ zaznaczył, że NATO będzie inne i „Stany Zjednoczone mówią to nam otwartym tekstem i może nam się to nie podobać, ale nie możemy udawać, że tego nie słyszymy”. Sikorski mówił, że Amerykanie stoją na stanowisku, że Europa musi wreszcie wydawać na swoją obronność i jeśli to zrobi, to Stany Zjednoczone są gotowe ją wspierać tym, czego Europa nie ma. Sikorski wyjaśnił, że chodzi m.in. o parasol nuklearny, globalny zwiad czy możliwość tankowania samolotów w powietrzu.
Wicepremier zaznaczył, że amerykańska administracja jest zdania, że „czasy jechania na gapę po prostu się kończą”.
I to oczywiście nie jest zarzut do Polski, ale przyznacie państwo, że niektórzy zachodni Europejczycy nie słuchali naszych ostrzeżeń o Putinie i dopiero teraz zaczynają wydawać poważne pieniądze (na obronność)
— zwrócił uwagę.
SAFE i USA
Szef polskiej dyplomacji powiedział też, w kontekście różnych wyzwań światowych i celów Waszyngtonu, że „Stany Zjednoczone są wielką potęgą, mają potężny budżet wojskowy, ale nie stać ich na wszystko”.
Stąd wynikają pewne, ważne dla nas konkluzje. Dzisiaj, po tych rozmowach w Monachium, mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że europejski program SAFE to dokładnie to, czego Stany Zjednoczone potrzebują od Europy
— powiedział Sikorski.
Żeby odbudowała swoje zdolności do produkcji uzbrojenia i amunicji i żeby niektóre zdolności amerykańskie zastąpiła
— dodał.
Choć parafrazując słowa ministra, można powiedzieć, że europejski program SAFE to dokładnie to, czego Niemcy potrzebują od Europy.
Rubio i stanowisko amerykańskie
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, Sikorski oświadczył, że w wystąpieniu sekretarza stanu USA Marca Rubio w Monachium zabrakło mu odniesienia się do agresji rosyjskiej na Ukrainę.
Ale to padło w rozmowach dwustronnych, więc mam teraz lepsze rozeznanie, co do stanowiska amerykańskiego
— powiedział.
Minister nie chciał przekazać szczegółów tej rozmowy, ale powiedział, że Rubio na bieżąco rozmawia z amerykańskimi negocjatorami i zna stan negocjacji w sprawie Ukrainy.
To jest dla mnie ciekawe
— zaznaczył Sikorski.
Dodał, że z kolei on w rozmowie z Rubio podkreśla, że dla Polski sprawa Ukrainy jest żywotna, ponieważ Polska jest jedynym krajem europejskim, który graniczy i z Rosją, i z Ukrainą.
Ponadto wydajemy poważne pieniądze, więc mamy prawo do wyrażania swojego stanowiska. A nasze stanowisko jest takie, że Ukraina zasługuje na sprawiedliwy pokój, na taki, który pozwoli jej się odbudować i integrować z Zachodem
— powiedział wicepremier.
Jego zdaniem, Rosja nie dopuści Europy do decyzji w sprawie Ukrainy „na nasze piękne oczy”.
Rosja to zrobi dopiero, gdy zrozumie, że bez Europy, bez dogadania się z Europą, ta wojna się nie skończy
— powiedział Sikorski.
„Zasługujemy na miejsce przy stole negocjacyjny”
Wcześniej wicepremier wziął udział w panelu dyskusyjnym w ramach Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC) wraz z wicepremierem Ukrainy Tarasem Kaczką, prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą, ministrem obrony Niemiec Borisem Pistoriusem oraz amerykańską senator z Partii Demokratycznej Elissą Slotkin.
To było naturalne dla USA, by przewodzić negocjacjom, kiedy (Amerykanie - PAP) dostarczali większość militarnego wsparcia, (…) ale teraz to my płacimy za tę wojnę. Kupujemy amerykańską broń, by dostarczyć ją na Ukrainę. Jeśli to my płacimy, zasługujemy na miejsce przy stole negocjacyjnym, bo wynik tej wojny będzie nas dotyczyć
— powiedział szef polskiej dyplomacji.
Putin mówi, że chce pokoju. Każdy dyktator mówi, że chce pokoju… o ile druga strona się podda
— dodał Sikorski, komentując stosunek władz rosyjskich do agresji i rozmów pokojowych.
olnk/PAP/X
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/753217-sikorski-safe-to-dokladnie-to-czego-usa-potrzebuja-od-europy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.