„Drodzy posłowie, drogie posłanki, wśród nas są osoby, które są członkami, członkiniami, osobami członkowskimi społeczności LGBT plus” - mówiła w Sejmie Anna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu parlamentarnego Nowej Lewicy, wymachując tęczową flagą. Podczas debaty z czwartku 12 lutego, której przysłuchiwał się ambasador Niemiec Miguel Berger (mało tego, przyszedł udzielić „poparcia” minister Katarzynie Kotuli i jej projektowi ustawy) nie obyło się bez silnych emocji. Było wymachiwanie flagami, było też uderzanie w konserwatystów. „Rozwody na prawicy są istną plagą (…) Czarnecki pan, pan Kurski, telenowela Marcinkiewicza, przy Marcie Kaczyńskiej straciłam rachubę. Jesteście hipokrytami!” - wykrzykiwała poseł Aleksandra Leo.
Z jednej strony politycy koalicji 13 grudnia przekonują, że tzw. ustawa o statusie osoby najbliższej nie jest skierowana tylko do par homoseksualnych, a jej celem nie jest stawianie na równi małżeństw i związków partnerskich, to wielu z nich podczas debaty w Sejmie z 12 lutego zwracało uwagę głównie na potrzeby tej grupy Polaków. Niektóre panie poseł z koalicji przyniosły ze sobą nawet tęczowe flagi.
Żukowska: Ja jestem ideologią?!
Tęczową flagę miała ze sobą poseł Anna Maria Żukowska, przekonując, że jest to dokładnie ta sama flaga, którą wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat przyjęła podczas debaty przed wyborami prezydenckimi.
Drodzy posłowie, drogie posłanki, wśród nas są osoby, które są członkami, członkiniami, osobami członkowskimi społeczności LGBT plus. Ja jestem jedną z nich, ale nie jestem jedyna. Jedne osoby są, jak to się mówi, wyautowane, inne nie. Inne siedzą nadal w szafie i chcemy im dać możliwość, żeby nie czuły, że muszą tam nadal być, bo to wynika z przywoływanej wcześniej statystyki. Również tutaj, być może także w Senacie. Są takie osoby, które potrzebują, żeby państwo polskie wreszcie dostrzegło, że mają takie same prawa, że są ludźmi, bo to co się działo przez ostatnie lata rządów Prawa i Sprawiedliwości, to był ściek dehumanizacji nas wszystkich z tej tęczowej społeczności. To było nie do zniesienia, co robiliście
— mówiła Żukowska.
Co nam się działo? Działo nam się upokorzenie, pokazywanie nam, że jesteśmy czymś, czym można straszyć. Pan prezydent Duda mówił, że LGBT+, a nawet nie plus, tylko LGBT, to ideologia, a nie ludzie. No przecież, proszę państwa, wszyscy znamy te cytaty. Ja jestem ideologią? No wydaje mi się, że serce mi bije, że stoję tutaj, krwiobieg mi działa, po prostu oddycham. Nie jestem ideologią, jestem człowiekiem
— emocjonowała się polityk Lewicy, manipulując wypowiedzią byłego prezydenta Andrzeja Dudy, który nigdy nie powiedział, że osoby LGBT+ „nie są ludźmi”, tylko ideologią, lecz - że w działaniach tych środowisk nie chodzi o ludzi i ich prawa, ale o ideologię właśnie.
W dalszym ciągu wystąpienia, zwracając się do posła Marcina Warchoła, który wielokrotnie opowiadał się przeciwko wspomnianej ustawie, poczyniła dość niefortunne, jak na sprawę, o którą ponoć walczy, porównanie.
Mówicie państwo też dużo o naturze. Jest pan, pan poseł Warchoł. Panie pośle, czy pan naprawdę żyje w 100 proc. w zgodzie z naturą? Bo wydaje mi się, że ma pan wadę wzroku i wie pan, wydaje mi się też, że natura, skoro przewidziała, że ma pan mieć tę wadę wzroku, to po co pan nosi okulary?
— pytała. Zaraz, zaraz, przecież wada wzroku jest czymś, co wymaga korekty. I nie jest naturalna, jest anomalią. Tymczasem orientacja homoseksualna dla pani poseł Żukowskiej jest przecież czymś normalnym i nie można traktować jej jako „chorobę” czy „wadę”?
Macie tak zakutą po prostu tę argumentację nierozumiejącą, że jesteśmy w XXI w. i mamy nowe standardy cywilizacyjne, bo państwo jest po to, żeby obywatelom życie ułatwiać, nie utrudniać
— atakowała przewodnicząca klubu Lewicy.
To jest naprawdę coś niemoralnego, żeby osobom, które żyły ze sobą przez całe życie, które wspólnie budują majątek i są ze sobą w związku, żeby traktować je jak osoby zupełnie sobie obce. Prawo do pochówku też wspominane, naprawdę to jest bardzo duże utrudnienie, szczególnie jeżeli osoba partnerska umrze za granicą, bo powoduje to szereg komplikacji prawnych. (…) To jest najwyższy czas na to, żebyśmy po prostu powiedzieli sobie: „Wszyscy jesteśmy tacy sami, jesteśmy równi, niezależnie od tego, kogo kochamy, bo mamy do tego prawo, bo to nie jest nic złego kochać, to nie jest nic złego wspólnie wychowywać dzieci. Bardzo proszę o to wszystkich państwa. Żebyście nie myśleli właśnie o tym, co kiedyś zapisano w waszych programach wyborczych, że nigdy nie możecie się na to zgodzić, bo proboszcz to potępi. Jesteśmy państwem świeckim i myślmy o naszych obywatelach, myślmy o ludziach, myślmy o tym, jak zrobić, jak rządzić dobrze dla nich
— podkreśliła Anna Maria Żukowska.
Łoboda: Dlaczego odmawiacie praw?
Poseł Dorota Łoboda, która w kampanii przed wyborami prezydenckimi nieco popsuła prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu walkę o prawicowych wyborców i udawanie konserwatysty, przyniosła ze sobą jeszcze większą tęczową flagę.
W ostatnich miesiącach bardzo dużo mówimy o bezpieczeństwie. Mówimy, że jest najwyższą wartością. Odmieniamy je przez wszystkie przypadki. Mówimy o wojnie za naszą granicą. Mówimy o polityce międzynarodowej. Ale przenieśmy tę debatę na to, co jest nam najbliższe, na nasze domy, rodziny i związki. Ta ustawa gwarantuje bezpieczeństwo tym rodzinom i tym związkom i tym obywatelkom i obywatelom, którzy nie chcą albo nie mogą, tak jak osoby LGBT, zawrzeć małżeństwa w Polsce. Państwo nie jest od tego, żeby kogokolwiek pouczać. Państwo nie jest od tego, żeby nam mówić, kogo mamy kochać i z kim możemy żyć. Państwo jest od tego, żeby zapewniać bezpieczeństwo wszystkim, żeby nikogo nie dyskryminować, żeby nie mówić „nie jesteś rodziną”, osobie, która żyje od bardzo wielu lat w związku. Żeby nie mówić, które dzieci są legalne, a które są nielegalne, bo tak w związkach nieformalnych, w tym jednopłciowych, wychowują się dzieci. Dlaczego odmawiacie tym dzieciom praw? Dlaczego odmawiacie praw osobom, które żyją, tworzą społeczeństwo, z których możemy być również dumni? Dlatego, że są obywatelami i obywatelkami gorszej kategorii?
— emocjonowała się pani poseł.
Nie ma lepszych i gorszych obywateli. Każdy w Polsce ma takie same prawa. I my jako posłanki i posłowie jesteśmy od tego, żeby wszystkim obywatelkom i obywatelom zapewnić te same, równe prawa
— mówiła.
Jestem dumna, że być może po raz pierwszy, po tylu latach, zrobimy krok w stronę prawdziwej równości. Bardzo dziękuję w imieniu Koalicji Obywatelskiej ministrze Kotuli i Urszuli Pasławskiej za to, że wynegocjowały projekt ustawy. Tak, może on nie jest idealny, ale gwarantuje prawa tym obywatelkom i obywatelom, których Polska do tej pory nie widziała, którzy byli dla polskiego państwa niewidzialni i których państwo by chcieli, żeby byli niewidzialni. Koalicja Obywatelska z całą pewnością zagłosuje za tym projektem, bo jesteśmy za równością, jesteśmy za prawami wszystkich obywatelek i obywateli i jesteśmy przeciwko dyskryminowaniu kogokolwiek
— przekonywała.
Bodnar cytowała papieża Franciszka
Niezrzeszona poseł Izabela Bodnar postanowiła zacytować papieża Franciszka
Szanowna pani marszałek, wysoka izbo, cytuję: „Oy homoseksualne mają prawo do bycia w rodzinie, są dziećmi Boga. Nikogo nie można wyrzucić z rodziny ani sprawić, by jego życie stało się nie do zniesienia. Musimy uregulować ich wspólne pożycie. Mają prawo do tego, by ich związki były prawnie chronione. Za tym się opowiadam”. Wiecie, kto to powiedział? Panie Warchoł, wie pan kto to powiedział?
— zwracała się do posła Warchoła.
Papież Franciszek. Papież Franciszek. nie miał wątpliwości, że ludzie LGBT są dziećmi Boga, ale w tej sali widocznie mamy jednostki, które są świętsze od papieża
— przekonywała.
Aleksandra Leo z Polski 2050 postanowiła natomiast zająć się sprawą moralności ludzi szeroko pojętej prawicy.
To projekt ustawy, który nikomu niczego nie odbiera, a daje tak wiele milionom osób. Sama przez wiele lat żyłam w związku partnerskim. Mamy wspólny dom, wspólne dzieci, wspólne życie, a w świetle prawa byliśmy przez wiele lat dwogiem współlokatorów mieszkających pod jednym dachem. Państwo w żaden sposób nas nie chroniło. A państwo powinno chronić swoich obywateli, wszystkich obywateli. Niestety Polska pozostaje w tej sprawie w ogonie Europy
— mówiła polityk.
Zdaniem Leo, jest to wyłącznie „standard cywilizacyjny”, popierany przez ponad połowę obywateli.
Usłyszeliśmy dzisiaj że uregulowanie związków nieformalnych uderzy w instytucję małżeństwa. Tymczasem fakty są inne. Liczba zawieranych małżeństw od lat spada. Liczba rozwodów utrzymuje się na poziomie około 60 tys. rocznie, a co trzecie małżeństwo kończy się rozwodem. **Nie sposób zauważyć też hipokryzji w tej debacie. Rozwody na prawicy są istną plagą i to naprawdę zabawne, kiedy o z mówią ludzie po kilku rozwodach. Czarnecki pan, pan Kurski, telenowela Marcinkiewicza, a przy Marcie Kaczyńskiej straciłam rachubę. Jesteście hipokrytami. To nie związki partnerskie są zagrożeniem dla małżeństwa
— wykrzykiwała z mównicy.
Zagrożeniem jest brak stabilności, brak odpowiedzialności i brak wsparcia państwa dla relacji międzyludzkich. Ta ustawa nie jest przeciwko komukolwiek. Ona jest za ludźmi, za bezpieczeństwem prawnym, za godnością
— mówiła dalej.
Cóż, kilka nagłośnionych przypadków z przeciwnego (w przypadku Kazimierza Marcinkiewicza akurat już niekoniecznie) środowiska politycznego (i nie tylko), to jednak za mało, żeby pani poseł Leo mogła mówić, że „rozwody na prawicy są istną plagą”. Może dlatego, że przypadki rozwodów w środowiskach lewicowych i liberalnych są mniej nagłaśniane, a z kolei w przypadku prawicy - mniej mówi się o wieloletnich, trwałych, stabilnych związkach. Lepiej byłoby posłużyć się jakimiś danymi statystycznymi (o ile takie istnieją), a nie z mównicy sejmowej odnosić się do tabloidowych plotek o Marcie Kaczyńskiej, ale może na to pani Leo zabrakło czasu.
Dlaczego, skoro projekt ustawy nie dotyczy tylko środowisk LGBT, w debacie mówi się głównie o nich?
sejm.gov.pl/aja
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/753174-zukowska-z-flaga-lgbt-opowiada-o-osobach-czlonkowskich
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.