Na dzisiejszej konferencji minister Waldemar Żurek po wyświetleniu prezentacji z Power Point, odpowiadał na pytania dziennikarzy. Choć raczej instruował, jak mają je zadawać. Od tego bowiem zaczął odpowiedź na pytanie reportera Telewizji wPolsce24 o ks. Michała Olszewskiego i jego wypowiedź przed sądem we wtorek 10 lutego. „Uważam, że twierdzenia każdego, bez względu na to, czy to ksiądz, czy inny obywatel, każdy, kto miał kontakt ze służbami ma prawo żalić się czy wskazywać, że potraktowano go niezgodnie z prawem” - podkreślił.
O Funduszu Sprawiedliwości, przestępstwach motywowanych uprzedzeniami czy „naprawie” KRS, mówił Waldemar Żurek na dzisiejszej konferencji prasowej.
Żurek o ks. Olszewskim: Każdy ma prawo się żalić
Kiedy przyszedł czas na pytania dziennikarzy, Piotr Czyżewski z Telewizji wPolsce24 chciał usłyszeć stanowisko ministra w sprawie procesu księdza Michała Olszewskiego. Nasz reporter wskazywał m.in. na swobodną wypowiedź sercanina podczas rozprawy z 10 lutego, gdzie duchowny wspominał, że sposób, w jaki był traktowany, można określić jako znęcanie się.
W pańskich pytaniach jest od razu postawienie pewnych tez i wskazanie na pewne fakty. A ja bym wolał, żeby to jednak było pytanie, dlatego, że tych faktów nie znamy wszystkich. Często jest tak, że osoba, która staje przed sądem pod różnymi zarzutami, ma pewną taktykę procesową, oskarża różnego rodzaju służby o nadużycia. Uważam, że twierdzenia każdego, bez względu na to, czy to ksiądz, czy inny obywatel, każdy, kto miał kontakt ze służbami ma prawo żalić się czy wskazywać, że potraktowano go niezgodnie z prawem
— stwierdził z całą „łaskawością” Żurek. Jakież byłoby to nieszczęście, gdyby osoba, która miała „kontakt ze służbami” nie miała prawa „żalić się”.
Myślę, że właściwe służby będą to badać. Ksiądz na pewno ma obrońców i tu jest rola tych obrońców, żeby uruchamiali niezbędne procedury, które mogłyby pokazać nieprawidłowość działania służb w czasie tymczasowego aresztowania, ale także w tym, gdy podejrzany odpowiada z wolnej stopy. My nie będziemy wyręczać obrońców, ale mogę panu zagwarantować, że będziemy przestrzegać procedur. Osoby, które te procedury łamią, będą musiały ponieść odpowiedzialność. Bez względu na to, czy są w sutannie, czy nie, i jakiej są opcji politycznej. Jeśli takie doniesienia się pojawią, na pewno prokuratura się tym zajmie. To panu gwarantuję
— podkreślił minister.
Minister zdezorientowany sprawą sędziego Łubowskiego?
Kolejny dziennikarz, tym razem z „GPC”, pytał o sprawę ENA przeciwko Zbigniewowi Ziobrze. Zanim sędziego Dariusza Łubowskiego odwołano ze stanowiska, skierowano tę sprawę do jego referatu. Sekcją do spraw międzynarodowych pokieruje teraz sędzia Tomasz Grochowicz, któremu neo-PK chce postawić zarzuty.
To była dla mnie zupełnie nowa informacja, że ten sędzia będzie orzekał w tej sprawie i że ma stawiane zarzuty. Mówię szczerze: nie miałem dzisiaj jeszcze czasu, żeby to potwierdzić w prokuraturze i sprawdzić. Jest to chyba jakiś wypadek drogowy, więc sędziom i prokuratorom też zdarzają się takie zdarzenia na drodze. Ja nawet nie wiedziałem o tym, że ten sędzia ma być w tej sekcji, która będzie rozstrzygać różne przypadki ENA. To są decyzje sądu, a nie moje. Do tworzenia pewnych struktur, wyznaczania tam sędziów są odpowiednie procedury. Mówiłem to wielokrotnie i powtórzę jeszcze dzisiaj. Nie wiem czy ta sekcja jest wieloosobowa teraz po tych reorganizacjach, ale ja uważałem i dalej tak uważam, że taka sekcja, która się znajduje w stolicy dużego kraju jakim jest Polska, która ten obrót międzynarodowy ma bardzo intensywny, nie powinna składać się z jednej osoby
— odparł Waldemar Żurek, najwyraźniej zdziwiony całym bałaganem.
Nie wiem czy pan Łubowski jest nadal w tej sekcji, czy jest w innej. Słyszałem też, że pan Łubowski ma rozpoznawać sprawę ENA ministra Ziobry, ale to jest wiedza z mediów. Więc chciałbym to wszystko skonfrontować z rzeczywistością, bo jeżeli pan Łubowski, o którym pan mówi, który został odwołany, a jednak wylosował sprawę ministra Ziobry, to znaczy, że też rozpoznaje te sprawy. Chyba że to się odbyło wcześniej, tego nie wiem, ale przyjrzę się tej sprawie i mogę jedynie apelować do kierownictwa sądu
— powiedział.
Nie mam jednak żadnych mocy, żeby tego typu sekcja składała się z kilku osób. Mamy sytuację taką, że strony chcą wyłączenia sędziego, bo sędzia jest chory, bo sędzia udaje się na urlop wypoczynkowy. Jeżeli jest jednoosobowa sekcja w tak ważnych sprawach, to znaczy, że państwo nie funkcjonuje w sposób prawidłowy. Sądy są emanacją państwa, więc ja bym chciał, żeby właśnie w takich miejscach jak stolica, gdzie jest tych wniosków stosunkowo dużo, tak ważne decyzje nie opierały się na jednej osobie, bo to po prostu jest niewydolne
— przekonywał.
Problem w tym, że rzecznik upolitycznionej przez rząd Tuska Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak poinformował dziś o złożeniu do Sądu Okręgowego wniosku o o wyłączenie sędziego Dariusza Łubowskiego ze sprawy ENA wobec Zbigniewa Ziobry.
CZYTAJ TAKŻE:
Zmiany w Funduszu Sprawiedliwości
Od początku konferencji minister opowiadał m.in. o funkcjonowaniu FS.
Dobrą wiadomością jest to, że mamy efekt konkursu, który nadal trwa, ale już środki są uruchamiane wobec organizacji ocenionych przez komisję konkursową pozytywnie i które spełniły wszystkie wymagania formalne, jakie narzuciliśmy. To były zupełnie inne standardy niż wcześniej. Trochę to trwało, ale jestem zwolennikiem tego, żebyśmy pewne rzeczy robili dobrze
— przekonywał.
Za czasów ministra Ziobry Fundusz był wykorzystywany jako swego rodzaju narzędzie polityki i rozdawnictwa. Było to często z naruszeniem przepisów prawa, dzielone bardzo instrumentalnie. Środki były przyznawane uznaniowo, często bez przejrzystości, bez konkursów, bez kontroli
— dodał.
Postanowił jednocześnie uderzyć w Fundację Profeto.
Projekt zmierzał do zbudowania swego rodzaju zaplecza do utworzenia radia bądź telewizji. Widzieliśmy też wydatki z karty szefa tego funduszu. Już nie będę państwu przypominał, ale w żaden sposób nie można przypisać ich do pomocy ofiarom przestępstw
— podkreślił, zapominając, że chodziło o budowę schronienia dla ofiar przemocy.
Jak Fundusz działa obecnie?
Nie chcieliśmy celowo zamykać konkursu, żeby część tych uczciwych organizacji zostawała bez środków, tylko dać im szansę. Bo taka jest nasza filozofia: pokażcie, że uczciie pomagacie, ale nauczcie się procedur, bo inaczej środki nie będą rozdzielane
— przekonywał.
Przestępstwa motywowane uprzedzeniami
Kolejnym tematem były tzw. „przestępstwa motywowane uprzedzeniami”.
Mamy regularny i duży wzrost przestępstw motywowanych uprzedzeniami. I to wynika ze statystyki. Chcemy temu w jakiś sposób zaradzić, bo wiemy, że często te przestępstwa, które zaczynają się od wyzwisk czy innych rzeczy dla niektórych na razie jeszcze akceptowalnych, kończą się dramatami, pobiciami, czasem nawet zabójstwami
— podkreślał Żurek.
Wskazał, że w 2007 r. postępowań o przestępstwa motywowane uprzedzeniami było zaledwie 41, a w 2025 r. było ich już 2158.
Gigantyczny wzrost przestępstw motywowanych uprzedzeniami wtedy, gdy ogólnie w Polsce spada nam przestępczość. My zamykamy pewne zakłady karne z uwagi na to, że przemoc w Polsce w ostatnich latach spada. Odsetek spraw skierowanych do sądu: 19 w 2015, 18 w 2024. Mamy więc bardzo dużą liczbę spraw, które są umarzane
— podkreślił.
Zdaniem ministra Żurka, jedną z przyczyn jest „nienawiść, która wylewa się z niekontrolowanych mediów społecznościowych”.
Zamiast korzystać z wolności słowa, wielu korzysta z tego, że są po prostu bezkarni
— przekonywał szef MS.
Pierwsze spotkanie zespołu ds. afery Epsteina
Minister i Prokurator Generalny poinformował również, że dziś spotkał się zespół, który ma zbadać polskie wątki w tzw. aferze Epsteina, by zaplanować prace.
Mieliśmy swego rodzaju burzę mózgów i planowanie pracy tego zespołu
— powiedział Żurek.
Wchodzą tam przedstawiciele różnych resortów i wszystko na to wskazuje, że będziemy mieli nie tylko ten zespół analityczny, który będzie analizował dostępne dokumenty, ale prawdopodobnie będzie absolutna konieczność powołania również zespołu śledczego, w skład którego będą już wchodzić prokuratorzy, ale także przedstawiciele służb, którzy będą działać we współpracy z prokuraturą
— przekonywał.
Minister powiedział też, że planowane jest zwrócenie się do strony amerykańskiej o wydanie wszystkich utajnionych dokumentów, by zbadać, czy w Polsce trwał proceder handlu ludźmi, czy dochodziło do przestępstw związanych z pedofilią, kto za to odpowiada i czy są w Polsce ofiary tego procederu.
PAP/YT: Ministerstwo Sprawiedliwości/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752976-zurek-pytany-o-ks-olszewskiego-pouczal-dziennikarza-wpolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.