Rośnie napięcie przed zaplanowaną na dziś Radą Bezpieczeństwa Narodowego. „Strona rządowa uważała, iż już wszystkich jest w stanie w głównych mediach przekonać, że wszystko jest w porządku i panują nad sytuacją. Tak nie jest, bo doniesienia medialne związane z marszałkiem Czarzastym są naprawdę niepokojące” - zaznaczył Karol Rabenda w Telewizji wPolsce24. Prezydencki minister mówił wprost o wątpliwościach związanych z marszałkiem Sejmu: „Pan Czarzasty to nie jest postać, która budzi zaufanie. To człowiek, który w latach 80. wstąpił do PZPR-u, jeździł do Moskwy na zebrania komsomołu i robił interesy ze Wschodem”. Wyjaśniał też, dlaczego ta sytuacja musi być wyjaśniona na posiedzeniu RBN. „Jeśli mamy czwarty rok wojny i osobę na ważnym stanowisku, która jest powiązana z Moskwą poprzez dom aukcyjny współpracujący z osobami z listy sankcyjnej, to jest to sprawa dla służb. Nadzór nad służbami jest po stronie rządowej” - tłumaczył podsekretarz stanu w KPRP. …
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752889-dlaczego-sprawa-czarzastego-trafila-na-rbn-rabenda-wyjasnia