Zgodnie z zapowiedzią marszałek Włodzimierz Czarzasty wprowadził pod obrady Sejmu skandaliczny projekt ustawy autorstwa posłów lewicy, który ma przyznawać odszkodowania „ofiarom” Żołnierzy Wyklętych. Jego treść w trakcie pierwszego czytania prezentowała poseł Anna Maria Żukowska. „To projekt antypolski i godzący w polską rację stanu. Nie ma w nim mowy o zbrodniach komunistycznych” - grzmiał na znak protestu z sejmowej mównicy poseł PiS Marek Ast.
W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zadośćuczynieniu ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw popełnionych na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym w latach 1945-1946, który wysmarzyli politycy Lewicy.
Przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska, probowała dziś przekonywać, że kpt. Romuald Rajs „Bury”, który sprzeciwiał się wprowadzeniu komunizmu na terenie Polski i działał w zbrojnym podziemiu niepodległościowym był ludobójcą. Twierdziła, że dokonywał zbrodni na tle wyznaniowym i narodowościowym .
Ginęli głównie dlatego, że na ścianach ich w domach wisiała ikona, że były prawosławne. - Ta zbrodnia (…) nosiła znamiona ludobójstwa. To nie była w żadnym wypadku walka o niepodległy byt państwa polskiego, ale czystka etniczna i religijna
— przekonywała Żukowska powołując się na ustalenia Instytutu Pamięci Narodowej podane w w jednym ze komunikatów. Zapomniała dodać, że IPN po dokładnym sprawdzeniu tych ustaleń ostatecznie je zakwestionował.
Według znawców tematu dr Kazimierza Krajewskiego (IPN Warszawa) oraz mec. Grzegorza Wąsowskiego (Fundacja Pamiętamy) należy zdecydowanie odrzucić tezę, że determinantem podjętych przez 3. Wileńską Brygadę NZW działań były motywy religijno-narodowościowe
— czytamy w komunikacie z 2019 r. Nie mniej Żukowska domaga się odszkodowań.
Jego sednem jest jednorazowe świadczenie pieniężne w wysokości 50 tys. złotych, przysługujące osobom, które doznały uszczerbku na zdrowiu oraz członkom rodzin ofiar, które zginęły. Wnioski ma rozpatrywać Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
— mówiła Żukowska w Sejmie.
„Godzący w polską rację stan”
Mocny sprzeciw do projektu wysmażonego klubie marszałka Włodzimierza Czarzastego zgłosiło Prawo i Sprawiedliwość. Stanowisko klubu PiS przedstawił poseł Marek Ast.
Jest to projekt antypolski i godzący w polską rację stanu
— powiedział poseł PiS Marek Ast podczas sejmowej dyskusji.
Gdyby się wczytać w sam tytuł ustawy, to można by się było z nim zgodzić, pod warunkiem, że chodziło o zbrodnie popełnione przez komunistów i ich zbrojne ramię, jakim był Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Niestety, dotyczy to spraw, które już zostały rozstrzygnięte i język, który jest tu stosowany (…) sprawia, że czuję się tak, jakbym został przeniesiony do czasów słusznie minionych: lat 50., 60., kiedy to polskich patriotów, walczących z sowieckim okupantem określano najstraszniejszymi określeniami zaplutych karłów reakcji, bandytów. Oddziały niepodległościowe nazywano bandami
— powiedział Ast.
Nie ma mowy w tym projekcie o pomordowanych Polakach w latach nie tylko 45-46, ale 44-89. Nie ma mowy o zbrodniach komunistycznych
— zauważył, dodając, że projekt nie został skonsultowany z Instytutem Pamięci Narodowej i „posługuje się półprawdami albo wprost kłamstwami”.
CZYTAJ TAKŻE: Czarzasty w latach 80. był zapraszany m.in. do Moskwy i Budapesztu. „Konferencja Komsomołu” i „spotkanie I sekretarzy”
Robert Knap/PAP
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752850-lewica-przepycha-skandaliczny-projekt-ws-zolnierzy-wykletych
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.