Szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz opublikował dziś w sieci dokumenty, które potwierdzają, że niedawno przeszedł on zorganizowane przez ABW szkolenie w zakresie ochrony informacji niejawnych. Takie szkolenie przechodzą jedynie ci, którzy mają dostęp do tego typu informacji. „Oznacza, że najpierw należy posiadać dostęp do informacji niejawnych, żeby była podstawa do przeprowadzenia takiego przeszkolenia” - napisał w mediach społecznościowych minister Cenckiewicz. Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb, uparcie twierdzi, że jest inaczej. „Szkolenie nie upoważnia do tego, aby ktoś miał wgląd do informacji niejawnych. Po raz kolejny publicznie ogłaszam, że pan Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu” - oświadczył na konferencji w Sejmie Dobrzyński. *
Jutro o godzinie 14 ma rozpocznie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w którym weźmie udział szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz. Jednak koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak powiedział w TVN24, stwierdził, że „jeśli się pojawi pan Cenckiewicz, nie można żadnej niejawnej informacji przekazać”. Siemoniak ciągle utrzymuje, że szef BBN nie ma dostępu do informacji niejawnych.
W opublikowanym dziś obszernym wpisie szef BBN przypomniał Siemoniakowi, że jest inaczej, ponieważ posiada dostęp do krajowych i międzynarodowych tajemnic, ponieważ Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje premiera Donalda Tuska i Służby Kontrwywiadu Wojskowego, którzy próbowali mu ten dostęp zablokować. Dodał jednocześnie, że dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone” posiada - jako szef BBN - także z mocy ustawy dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone” z mocy ustawy o Ochronie Informacji Niejawnych.
W związku z pozbawioną logiki, wiedzy prawniczej i sensu wypowiedzią ministra Tomasza Siemoniaka na temat jutrzejszej Rady Bezpieczeństwa Narodowego: „jeśli się pojawi pan Cenckiewicz, nie można żadnej niejawnej informacji przekazać” (TVN24, 5 II 2026 r.), pragnę oświadczyć:
1. Z mocy art. 152 § p.p.s.a. w związku z korzystnymi dla mnie wyrokami WSA posiadam dostęp do informacji niejawnych krajowych i międzynarodowych na podstawie poświadczeń bezpieczeństwa wydanych przez SKW. Wydane przez SKW i Prezesa Rady Ministrów decyzje w przedmiocie cofnięcia poświadczeń bezpieczeństwa WSA wyrokiem z 17 VI 2025 r. uchylił uznając za niezgodne z prawem. Dlatego te decyzje nie wywołują skutków prawnych i nie mogą być w dalszym ciągu wykonywane przez uniemożliwienie mi dostępu do informacji niejawnych
2. Niezależnie od powyższego – nawet jeśli przyjęto by pozbawione podstaw prawnych stanowisko Siemoniaka – należy podkreślić, że jako kierownik jednostki organizacyjnej (jaką jest Biuro Bezpieczeństwa Narodowego) posiadam dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone” z mocy ustawy o Ochronie Informacji Niejawnych (art. 21 ust. 4 pkt 1);
— napisał w mediach społecznościowych szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz.
To była podstawa szkolenia
Minister Sławomir Cenckiewicz wskazał także na jeszcze jedną zależność, jeśli chodzi o jego uprawnienie dostępu do informacji niejawnych.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeprowadziła odpowiednie szkolenie szefa BBN, które odbywają ci kierownicy państwowych jednostek organizacyjnych - min. Cenckiewicz jako szef BBN - którzy mają dostęp do informacji niejawnych na mocy ustawy. Prof. Cenckiewicz opublikował w sieci stanowisko ABW powtórzone w piśmie skierowanym do Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Podkreślił, że to oznacza, że najpierw należy posiadać dostęp do informacji niejawnych, żeby była podstawa do przeprowadzenia takiego przeszkolenia.
3. Takie stanowisko prezentuje sama ABW w ogólnie dostępnym Biuletynie Informacji Publicznej w zakładce „Informacje niejawne – Nadzór nad systemem informacji niejawnych w sferze cywilnej – Bezpieczeństwo osobowe”, gdzie w odpowiedzi na pytanie: „Kto upoważnia kierownika jednostki organizacyjnej do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone”?”, czytamy:
„Art. 21 ust. 4 pkt 1 ustawy nie wskazuje wprost, na jakiej podstawie prawnej kierownik jednostki organizacyjnej będzie miał dostęp do klauzuli „zastrzeżone”. Mając jednak na względzie, iż to on jest podmiotem uprawnionym do wydawania pisemnych upoważnień do dostępu do takich informacji, należy wnioskować, iż ma on zapewniony dostęp do klauzuli „zastrzeżone” na mocy ustawy, bez konieczności wydawania odrębnego pisemnego upoważnienia, w którym sam siebie upoważniałby do tych informacji niejawnych. Należy jednak pamiętać, iż aby mieć dostęp do informacji niejawnych należy posiadać zaświadczenie o przeszkoleniu w zakresie ochrony informacji niejawnych”;
Źródło: BEZPIECZENSTWO-OSOBOWE
4. Dowodem a zarazem potwierdzeniem takiego podejścia jest wystawione dla mnie w dniu 3 II 2026 r. (sic!) zaświadczenie ABW stwierdzające odbycie szkolenia dotyczącego ochrony informacji niejawnych w zakresie wszystkich posiadanych przeze mnie dostępów do informacji niejawnych krajowych i organizacji międzynarodowych (szkolenie odbyło się w BBN). Moje poprzednie zaświadczenie, wydane przez SKW, właśnie traciło swoją ważność.
Szkolenie w zakresie ochrony informacji niejawnych jest drugim warunkiem dopuszczenia do pracy z informacjami niejawnymi. Pierwszym warunkiem jest posiadanie poświadczenia bezpieczeństwa lub upoważnienia do dostępu do informacji o klauzuli „zastrzeżone” – nie dotyczy kierownika jednostki posiadającego dostęp do takich informacji z mocy ustawy.
Oznacza to, że najpierw należy posiadać dostęp do informacji niejawnych, żeby była podstawa do przeszkolenia (por. art. 21 ust. 1 i 4 ustawy o ochronie informacji niejawnych). Skoro mam dostęp do informacji niejawnych należało mnie przeszkolić i to zrobiono;
5. Ale na tym nie koniec! Dodatkowym argumentem, który prezentuje Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest pismo Departamentu Ochrony Informacji Niejawnych ABW z dnia 1 VIII 2025 r. skierowane do Pełnomocnika ds. Ochrony Informacji Niejawnych Biura Bezpieczeństwa Narodowego w związku z objęciem przeze mnie stanowiska szefa BBN, w którym czytamy:
„w art. 21 ust. 4 ustawy ustawodawca określił kto, kogo, kiedy i w jakiej formie dopuszcza do pracy lub pełnienia służby na stanowiskach albo zlecenia prac, związanych z dostępem danej osoby do informacji niejawnych do klauzuli „zastrzeżone”. Przyjmuje się, że kierownik jednostki organizacyjnej jako podmiot uprawniony do wydawania upoważnień do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone” ma zapewniony dostęp do tych informacji z mocy ustawy. Co oznacza, że nie ma konieczności wydawania odrębnego pisemnego upoważnienia, w którym sam siebie by upoważnił. Jest jednak zobligowany do posiadania zaświadczenia o przeszkoleniu w zakresie ochrony informacji niejawnych, przeprowadzonym przez ABW lub SKW. Analogiczne rozwiązania dotyczą informacji niejawnych międzynarodowych oznaczonych odpowiednikiem klauzuli „zastrzeżone””.
Jest oczywiste, że ani powyższe stanowisko, ale przede wszystkim szkolenie ABW i wydanie zaświadczenia o przeszkoleniu z zakresu dostępu do informacji niejawnych z 3 II br., byłoby bezprzedmiotowe gdyby Agencja uznała, że jako kierownik jednostki administracyjnej nie posiadam dostępu chociażby do informacji o klauzuli „zastrzeżone”.
Dziękuję ABW i jej szefowi płk. Rafałowi Syrysce za przeprowadzenie szkolenia oraz wydanie niezbędnego zaświadczenia.
Ze względu na znaczenie tej sprawy, oraz wolę przeciwstawienia się permanentnej dezinformacji przedstawicieli rządu RP (być może ze względu na nieznajomość przepisów), a którzy już przy poprzedniej RBN formułowali podobne opinie, publikuję poniżej cytowane wcześniej kluczowe dokumenty ABW (usunąłem z nich swój PESEL)
— napisał w mediach społecznościowych szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz.
Rzetelna informacja vs. dezinformacja
Do wpisu ministra Cenckiewicza odniósł się rzecznik prezydenta RP, który uznał go za rzetelną znalizę sytuacji prawnej szefa BBN.
Warto uważnie przeczytać poniższy wpis ministra Cenckiewicza. Rzetelna informacja vs. dezinformacja. Zresztą, oceńcie Państwo sami
— napisał w mediach społecznościowych rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Dobrzyński idzie w zaparte
Przedrwienie przez prof. Cenckiewicza i prezydenckiego rzecznika informacje musiały wzburzyć krew w Jacku Dobrzyńskim, rzeczniku ministra koordynatora służb. Tuż przed posiedzeniem Sejmu zorganizował dla dziennikarzy briefing, na którym uparcie trzymał się wersji o odebraniu szefowi BNN dostępu do informacji niejawnych przez Donalda Tuska.
Z informacji wypuszczonej, o zgrozo, przez pana Sławomira Cenckiewicza, nad czym ubolewam, szefa BBN, podbijanej przez pana Leśkiewicza - rzecznika prezydenta i pokazywanych tam dokumentach wydawanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Okazuje się, że pan Sławomir Cenckiewicz, który faktycznie przeszedł szkolenie z zakresu dostępu do informacji niejawnej, przeprowadzone przez funkcjonariusza ABW
— mówił Dobrzyński, który tym samym potwierdził, że prof. Cenckiewicz przeszedł szkolenie, przeprowadzone przez funkcjonariusza ABW. Wnioski z tego faktu wyciągnął jednak całkowicie odmienne, próbując posługiwać się przykładem kompletnie nie pasującym do rzeczywistości prawnej dotyczącej szefa BBN.
Jeśli ktoś przechodzi przechodzi kurs na prawo jazdy, to samo zaświadczenie, że przeszedł kurs na prawo jazdy nie uprawnia nikogo do kierowania pojazdami. Tak samo przejście kursu z ochrony informacji niejawnych przez pana Ceckiewicza, który przechodzą wszyscy kierownicy jednostek centralnych - żeby wiedzieli kto, kiedy i w jaki sposób może zapoznawać się z informacjami niejawnymi - nie upoważnia do tego, aby ktoś miał wgląd do informacji niejawnych. Po raz kolejny publicznie ogłaszam, że pan Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych i nie może brać udziału w spotkaniach objętych klauzulą niejawności
— powiedział w czasie konferencji w Sejmie Jacek Dobrzyński, który zamieścił w tej sprawie na X wpis o podonej treści.
Dezinformacja w wykonaniu Cenckiewicza. Szkolenie z ochrony informacji niejawnych, w którym uczestniczył szef BBN, zostało zorganizowane dla kierownika jednostki organizacyjnej (jaką jest BBN), w której przetwarzane są informacje niejawne z uwagi na konieczność zapewnienia ciągłości realizacji zadań Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jest to tylko szkolenie, a nie przyznanie dostępu do informacji niejawnych. Przywołane wybiórczo przez S. Cenckiewicza przepisy nie prezentują pełnego stanowiska ABW w tej konkretnej sprawie i są przez niego zmanipulowane. Stanowczo podkreślam - Pan Sławomir Cenckiewicz nie posiada dostępu do informacji niejawnych (o czym został przez #ABW poinformowany) i nie może brać udziału w spotkaniach objętych klauzulą niejawności
— napisał na X Dobrzyński.
Chwilę później pojwił się kolejny wpis Dobrzyńskiego.
Pan Cenckiewicz powołując się na pismo ABW z 1 sierpnia 2025 r. do pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych BBN świadomie manipuluje publikując jedynie jego fragment. Dla jasności stanowiska ABW przedstawiam cały dokument. Przypomnę - Pan Sławomir Cenckiewicz nie posiada dostępu do informacji niejawnych i nie może brać udziału w spotkaniach objętych klauzulą niejawności
— napisał na X rzecznik ministra koordynatora służb Jacek Dobrzyński.
A Czarzasty? Nie wiem, nie orietnuję się
Na tej samej konferencji Dobrzyński został zapytany przez dziennikarzy o Włodzimierza Czarzastego, który nie ma certyfikatu dostępu do informacji niejawnych, ponieważ nie poddał się procedurze sprawdzającej. Czarzasty jako marszałek sejmu ma dostęp do informacji niejawnych właśnie z mocy ustawy.
Nie jestem kompetentny, żeby to w ten sposób oceniać. Proszę pytać pana marszałka. Przekazuję panu, że nie ma tutaj kolizji interesów. Nie ma tutaj złamania prawa
— tłumaczył się Dobrzyński i stwierdził, że cztery osoby w państwie - prezydent, marszałek Sejmu, marszałek Senatu i premier - mają z racji piastowanego urzędu, mocą ustawy, dostęp do informacji niejawnych. Posłowie z mowy ustawy mają dostęp do informacji tajnych.
Te osoby nie muszą przechodzić dodatkowych weryfikacji czy dodatkowych sprawdzeń. Tak stanowi polskie prawo
— stwierdził Dobrzyński.
Robert Knap/X/wPolsce24
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752804-cenckiewicz-przeszedl-szkolenie-abw-dobrzynski-nie-uprawnia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.