Krótko przed konferencją marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego posłowie PiS wręczyli politykowi ankietę bezpieczeństwa, której lider Lewicy nigdy nie złożył. Pomimo wniosku opozycji o nadzwyczajne posiedzenie Sejmu ws. kontaktów marszałka z Rosjanami, posiedzenie nie zostanie zwołane. Czarzasty oświadczył, że prezydium Sejmu, stosunkiem głosów 4 do 1, odrzuciło wniosek PiS. Z kolei podczas pytań dziennikarza Telewizji wPolsce24, polityk przystąpił do ataku na prezydenta RP Karola Nawrockiego, nawiązując do tematów poruszanych w czasie kampanii w lewicowo-liberalnych mediach.
Po publikacjach medialnych na temat kontaktów Włodzimierza Czarzastego z Rosjanką Swietłaną Czestnych, nie milkną pytania o ankietę bezpieczeństwa, której obecny marszałek Sejmu nie wypełnił.
Posłowie PiS „pomagają” Czarzastemu
„Pomóc” postanowili posłowie PiS: Rafał Bochenek, Bartosz Kownacki i Anna Gembicka.
Marszałek Włodzimierz Czarzasty od lat nie składa ankiety bezpieczeństwa, dlatego wspólnie z parlamenatrzystami Anną Gembicką i Bartoszem Kownackim przekazaliśmy mu ją do rąk własnych. To kwestia bezpieczeństwa państwa i tajnych informacji do których p. Czarzasty ma dzisiaj -nie będąc osobą zweryfikowaną- niemalże nieograniczony dostęp. A w tle wciąż niewyjaśnione kontakty z prorosyjskimi biznesmenami i działaczami… Apelujemy o wypełnienie ankiety bezpieczenstwa i złożenie jej w służbach!
— napisał na portalu X rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, załączając nagranie.
Pomogliśmy marszałkowi Czarzastemu, skoro sam sobie nie radzi… Panie Czarzasty, koniec wymówek! Czas na wyjaśnienia!
— apeluje z kolei Prawo i Sprawiedliwość.
Nie będzie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu
Zadymy, proszę państwa, nie przykryją żadnej prawdy. Niedługo na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego zapytamy się, co pan prezydent robił w Rosji i w innych miejscach, ale to dopiero jutro
— powiedział marszałek, rozpoczynając wystąpienie, mimo że trudno mówić o zadymie. Z dostępnych nagrań z konferencji wynika, że między parlamentarzystami PiS a Czarzastym przy wręczaniu ankiety bezpieczeństwa doszło jedynie do spokojnej, kulturalnej rozmowy.
Po szantażu wobec prezydenta Nawrockiego dotyczącym ustawy o KRS, Czarzasty przeszedł do sprawy dzisiejszego posiedzenia Sejmu.
Chciałem państwa poinformować, że wczoraj, 9 lutego, wpłynął do prezydium Sejmu wniosek Prawa i Sprawiedliwości podpisany przez pana Mariusza Błaszczaka, przewodniczącego klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Wniosek ten jest o podjęcie stosownych działań mających na celu wyznaczenie i zwołania w niezwłocznym terminie nadzwyczajnego dodatkowego posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie publikacji w „Gazecie Polskiej”. Informuję państwa, że wczoraj na podstawie artykułu 173 ustęp 1 prezydium Sejmu odrzuciło ten wniosek stosunkiem głosów 4 do 1. Temat zwołania dodatkowego posiedzenia Sejmu w tej sprawie, jest nieaktualny
— dodał.
Wściekły atak na prezydenta
Kiedy nadszedł czas na pytania dziennikarzy, jako pierwszy głos zabrał Maciej Zemła, reporter Telewizji wPolsce24.
Dwa pytania oba związane właśnie z tymi kwestiami bezpieczeństwa i pana kontaktami biznesowo-towarzyskimi z obywatelami Rosji. Po pierwsze: czy rozważa pan w ogóle dymisję w świetle tych niejasnych powiązań, do których pan nie chce się odnieść i tej burzy wokół ambasadora USA w Polsce? Po drugie: czy kiedy ten temat stanie jutro na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, to pan powie po prostu od a do z, jak to wszystko wyglądało, te kontakty towarzysko-biznesowe?
Na moją prośbę skierowaną do koordynatora służb specjalnych pan Jacek Dobrzyński rzecznik prasowy ministra stwierdził 4 lutego: „W związku z zapytaniami dziennikarzy informuję, że podlegający ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności. Służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie”. Czyli zostało stwierdzone, że nie ma w moich kontaktach niczego niestosownego
— powiedział Czarzasty.
Później nastąpił prawdziwy strumień świadomości i litania „zbrodni” prezydenta Nawrockiego poruszanych w czasie kampanii przez koalicję rządzącą i media.
Tę sprawę uważam za zakończoną, ale odpowiem panu, jak się zachowam na Radzie Bezpieczeństwa. Po pierwsze: staje tam problem SAFE. SAFE to jest kwestia wydania ponad 40 miliardów euro. To jest temat w bardzo dużej mierze poufny i tajny. Problem polega na tym, że będzie uczestniczył w tym wydarzeniu pan poseł Skalik, polityk wprost prorosyjski, jedyny parlamentarzysta, który zagłosował przeciwko uchwale potępiającej rosyjskie ataki na terytorium Rzeczypospolitej. Druga sprawa: Rada Bezpieczeństwa Narodowego to nie jest bazar. To nie jest, proszę państwa, tak, że mają stawać tego typu sprawy. Od takich spraw są służby, prokuratora i sąd. I takimi sprawami jak SAFE powinna Rada Bezpieczeństwa się zajmować
— powiedział marszałek.
Ale powiem panu jeszcze tak, powiem panu z czym idę na radę bezpieczeństwa. Chcę zadać panu prezydentowi Nawrockiemu następujące pytanie. To są pytania dotyczące kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców i przestępczego półświatka. Dotyczy koneksji prezydenta z osobami takimi jak Wielki Bu, zawodnik MMA podejrzany o działania w trójmiejskim półświatku. Dotyczy wpadania w ramiona Tomasza P. pseudonim Dragon podczas pielgrzymki kibiców na Jasnej Górze. Dotyczy też bijatyk wraz z członkami grupy Chuligani Wolnego Miasta w 2009 roku, w której uczestniczyło osoby później skazywane za poważne przestępstwa, między innymi handel narkotykami, podpalenia i pobicia. Nie były to żadne szlachetne pojedynki, jak prezydent mówił, a zwykła zasadzka z użyciem kastetów, kijów bejsbolowych i innych bandyckich narzędzi. Warto zapytać też, czego się boi kancelaria prezydenta, ukrywając część zdjęć z kibolskiej pielgrzymki na Jasną Górę
— mówił dalej.
Wezwę pana prezydenta do jednoznacznych wyjaśnień dotyczących jego pracy jako ochroniarza w sopockim Grand Hotelu. Czy był jedynie świadkiem procederów prostytucji i sutenerstwa, o których pisały media? Czy też brał pan, panie prezydencie, w nich udział jako pośrednik? Czy będąc świadkiem popełnienia tam przestępstw, na przykład sutenerstwa, reagował pan czy zgłaszał te sprawy organom ścigania? Zapytam się również, dlaczego w 2021 roku Agencja Bezpieczeństwa wewnętrznego zgłosiła poważne zastrzeżenia wobec pana Karola Nawrockiego i odmówiła przyznania obecnemu prezydentowi poświadczenia bezpieczeństwa? Czy ta decyzja została zmieniona wtedy przez ówczesnego szefa ABW Krzysztofa Wacławka? Dlaczego to zostało zrobione oraz dlaczego pan Krzysztof Wacławek teraz jest bliskim doradcą prezydenta Nawrockiego
— przekonywał.
Na koniec, pytanie o przeszłość Karola Nawrockiego, wcale nie mniej ważne. Co pan robił, panie prezydencie w 2018 roku w Moskwie? Był pan wówczas dyrektorem muzeum II wojny światowej. Według posła Krzysztofa Brejzy pana wyjazd kosztował ponad 20 000 zł, a po powrocie, mimo że zabrał pan swojego rzecznika prasowego, nie było śladu informacji. Z kim się pan spotykał tak naprawdę i o czym rozmawiał i co załatwiał. Takie pytania zadam w związku z Radą Bezpieczeństwa Narodowego, chociaż uważam, że nie powinny być takie pytania zadawane, gdyż Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie jest bazarem ani cyrkiem. I żeby była też jasność, w związku z tym prezydium Sejmu też się nie zgodzi, żeby Sejm był bazarem albo cyrkiem i nie będziemy stawiali straganów pana Karola, pana prezydenta Karola „Nawrocky” w radzie bezpieczeństwa narodowego bądź w Sejmie. Dziękuję panu
— dodał, nie umiejąc nawet wymówić poprawnie oczywistego nawiązania do filmów „Rocky”. Z drugiej strony Czarzasty ma prawo filmów z tej serii nie lubić, zwłaszcza IV części. Z wiadomych względów…
A do meritum: co mógł załatwiać dyrektor muzeum jednego kraju z dyrektorem muzeum innego kraju? Zwłaszcza w przypadku relacji Polski i Rosji, gdzie reżim Putina chętnie wykorzystuje historię do uderzania w nasz kraj.
Czarzasty nie rozważa dymisji
Reporter Telewizji wPolsce24 zauważył, że pytał marszałka o dymisję, a odpowiedzi na to pytanie się nie doczekał.
Proszę pana, nie rozważałem, bo nie ma podstaw. Będą podstawy, to podejmę taką decyzję. Nie będę podejmował decyzji w związku z tym, czy „Gazeta Polska” napisze taki artykuł albo inny artykuł. Pan premier Donald Tusk nie będzie rezygnował ze swojej funkcji w związku z tym, że spotkał się z takim czy innym politykiem, co też was bardzo boli. Nie będziemy reagowali na pisowską propagandę. Koniec sprawy
— odpowiedział.
Podsumowanie
Posłowie PiS wręczyli marszałkowi Włodzimierzowi Czarzastemu ankietę bezpieczeństwa, przypominając o niewyjaśnionych kontaktach z Rosjanami. Czarzasty odrzucił zarzuty, nie planuje dymisji i zamiast tego zaatakował prezydenta Nawrockiego.
CZYTAJ TAKŻE: Czarzasty próbuje szantażować prezydenta Nawrockiego? „Jeśli nie doczekam się podpisu pod ustawą o KRS, wydam obwieszczenie”
X/wPolsce24/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752801-poslowie-pis-wreczyli-czarzastemu-ankiete-bezpieczenstwa
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.