„Dochodzą informacje, że mamy do czynienia z systemem, który obsługiwany jest przedmiot zagraniczny, że serwery znajdują się za granicą. Ten system to ogromna masa informacji o transakcjach polskich podmiotów, informacja o łańcuchach dostaw, informacja o cenach stosowanych, wielkościach zamówień” - mówił senator Prawa i Sprawiedliwości Grzegorz Bierecki, komentując kontrowersje związane z KSeF.
Senator Grzegorz Bierecki w programie Telewizji wPolsce24 zabrał głos na temat Krajowego Systemu e-Faktur, który sprawia wiele problemów.
Złożyłem wniosek do marszałek Senatu z prośbą o umieszczenie w porządku obrad najbliższego posiedzenia, czyli 18 lutego, punktu, który dotyczyłby informacji ministra finansów o wdrążeniu KSeF i o wszystkich podmiotach zaangażowanych w ten projekt
— wskazał.
Dochodzą informacje, że mamy do czynienia z systemem, który obsługiwany jest przedmiot zagraniczny, że serwery znajdują się za granicą. Ten system to ogromna masa informacji o transakcjach polskich podmiotów, informacja o łańcuchach dostaw, informacja o cenach stosowanych, wielkościach zamówień. Dane muszą być szczególnie chronione. Z informacji, które pojawiły się po uruchomieniu tego systemu, możemy być poważnie zaniepokojeni, że nie trzeba będzie przedsiębiorców inwigilować, poszukiwać danych wynajmując detektywów i szpiegując ich. Można będzie zobaczyć to przez system e-faktur wszystkie informacje dotyczące polskiej gospodarki
— zauważył.
Poważne niebezpieczeństwo
Bierecki zwrócił uwagę, że jeżeli ktoś będzie chciał dokonywać przejęć polskich firm, to ma je „wystawione jak na talerzu”.
Jest powód do obaw. Jest potrzeba być może szybkiej korekty przepisów, albo samego trybu wdrożenia
— ocenił.
Po 1 lutego w ten system weszło około 6 000 przedsiębiorstw. 1 kwietnia wejdzie 1 400 000. A okazuje się, że ten system zaczyna mieć kłopoty przy 6 000 podmiotów. A co się wydarzy, kiedy będzie ich 1 400 000?
— pytał.
Są pytania, na które musimy uzyskać informacje, bo różne urzędy, różni ludzie zaangażowani ze strony koalicji w obsługę tego systemu e-faktur, przekazują sprzeczne informacje. Stąd też naturalne jest, że minister powinien w Senacie udzielić wszystkich informacji, odpowiedzieć na nasze pytania, tak abyśmy wiedzieli, czy przypadkiem nie trzeba dokonać pilnej korekty przed 1 kwietnia, aby polscy przedsiębiorcy byli bezpieczni i aby nie doszło do sparaliżowania polskiej gospodarki
— zauważył.
Dane powinny być w Polsce
Prowadząca zapytała, czy taki system nie powinien opierać się na krajowej infrastrukturze.
Tak. Wszyscy tak to projektują. Podobne systemy działają w wielu krajach europejskich i nie tylko, ale ich architektura nie jest tak silnie scentralizowana, jak architektura KSeF-u, a dodatkowo każdy dba o to, żeby te informacje były w kraju, żeby dostęp do tego był zapewniony i chroniony na terytorium swojego kraju
— zauważył.
Z analizy przepływu tych danych informacja się pojawiła i szeroko jest komentowana, pokazuje, że te dane są na serwerze w Kalifornii
— zaznaczył.
Adrian Siwek/wPoslce24
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752774-tylko-u-nas-bierecki-dane-firm-wystawione-jak-na-talerzu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.