Prokuratura postawiła dziś Robertowi Bąkiewiczowi zarzuty w związku z jego wypowiedzią na wiecu PiS w Warszawie w ubiegłym roku. „Żurek szaleje. Pewnie chce zadowolić swojego szefa, tyle że on nigdy go nie zadowoli. Ci ludzie pałają chęcią zemsty, im bardziej się próbuje ich zadowalać, tym mniejszy efekt się osiąga” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Beata Kempa. Etatowy doradca prezydenta RP nie ma wątpliwości, że celem takich działań jest zastraszenie osób krytykujących rząd. „Nic nie usprawiedliwia używania aparatu państwa i instrumentów przymusu do tego, żeby walczyć z opozycją, bo ewidentnie dziś są one stosowane wobec ludzi, którzy dla tej władzy są niewygodni” - dodaje nasz rozmówca.
Zarzuty są absurdalne. Takie, że nawet TVN na to nie wpadł. (…) Według prokuratury - (…) podżegałem publicznie do mordu na Donaldzie Tusku. To jest abstrakcja, my żyjemy w świecie ludzi, którzy powinni być leczeni psychiatrycznie
— mówił po wyjściu z budynku prokuratury Bąkiewicz, który w październiku2025 r. wzywał, aby nie bać się prokuratury i sądów.
Ta droga na Grunwald musi być taka, że sprawiedliwość musi zapaść, że te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły
— te słowa stały się podstawą do sformułowania zarzutów. Żurkowa prokuratura usłyszała w nich publiczne nawoływanie do „popełnienia zbrodni pozbawienia życia” premiera Donalda Tuska. To miało być nawoływanie do „usunięcia przemocą” konstytucyjnego organu RP - szefa rządu.
Myślę, że ta władza zaczyna być bardzo nerwowa i na wszelką krytykę reaguje bardzo nerwowo. Dokonuje nadinterpretacji pewnych zdarzeń i wypowiedzi. W mojej ocenie to ma mieć efekt mrożący, chodzi o to, aby nikt nie odważył się publicznie krytykować tej władzy. To jest także kwestia osobowości samego Donalda Tuska, dlatego że nie przypominam sobie, aby w wypowiedzi Roberta Bąkiewicza Tusk został w ogóle wymieniony. Mimo to znalazły się osoby, które na siłę te zarzuty stawiają. To jest kolejny dowód na to, w jakim państwie dziś żyjemy
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Beta Kempa, etatowy doradca prezydenta RP.
„Żurek szaleje, pewnie chce zadowolić swojego szefa”
Robert Bąkiewicz jest dziś kojarzony jako inicjator Ruchu Obrony Granic, który zmusił rząd do wznowienia kontroli za zachodniej granicy, przez którą niemieckie służby przerzucały do Polski nielegalnych migrantów. Bąkiewicz także za to jest dziś ścigany przez prokuraturę, która utrzymuje, że obrażał funkcjonariuszy Straży Granicznej.
Widzę, że oni w tej swojej wściekłości i mściwości idą coraz bardziej w zaparte. Popatrzmy na pewną sekwencję zdarzeń, na to, co wyprawiają z ministrem Zbigniewem Ziobro, a teraz z Robertem Bąkiewiczem, słyszymy też, że chcą stawiać zarzuty Michałowi Wosiowi. Jednym słowem Waldemar Żurek szaleje. Pewnie chce zadowolić swojego szefa, tyle że on nigdy go nie zadowoli. Ci ludzie pałają chęcią zemsty, im bardziej się próbuje ich zadowalać, tym mniejszy efekt się osiąga. Niestety w takim żyjemy dziś państwie i jeszcze półtora roku będziemy patrzeć na tego typu akcje
— mówi nasz rozmówca.
Robert Bąkiewicz od dłuższego czasu jest na celowniku śledczych Bodnara i Żurka. Wielokrotnie wypowiadał się o nim także Donald Tusk, który próbował przypisać mu polityczną odpowiedzialność za atak na biuro Platformy Obywatelskiej przy ulicy Wiejskiej 12A w Warszawie. A właściwie rzucenia butelki w drzwi budynku, gdzie to biuro mieściło się na trzecim piętrze.
Nic nie usprawiedliwia używania aparatu państwa i instrumentów przymusu do tego, żeby walczyć z opozycją, bo ewidentnie dziś są one stosowane w stosunku ludzi, którzy dla tej władzy są niewygodni. Nie idzie im w gospodarce, bo te niby świetne wyniki są niczym wobec tego, że ludzie tracą pracę, a młodzi jej znaleźć nie mogą. Mamy potężny kryzys, jeśli idzie o ochronę zdrowia, skandalem jest likwidacja porodówek i to, jak traktowane są kobiety. Te wszystkie kwestie próbują przykryć prymitywnymi igrzyskami i jednocześnie zadowolić „silnych razem”, twardy elektorat Platformy Obywatelskiej. Tyle że nawet część ich wyborców jest już zażenowana takimi działaniami i pyta o konkrety, choćby o kwotę wolną od podatku
— podkreśla była szefowa kancelarii premier Beaty Szydło.
Myślę, że każda tego typu władza, która ma zapędy autorytarne, chce po prostu wprowadzić terror, pewną formę zastraszania. Skoro możemy to zrobić były ministrom, czy też Robertowi Bąkiewiczowi, to możemy zrobić to wszystkim, każdemu z was. Każdy, kto przeżył rządy komunistów przed 1989 r., dzisiaj w wielu miejscach widzi swoistą kalkę takich działań. Czymże jest prowadzenie księdza w Wielki Czwartek w kajdankach i kobiet na oczach wszystkich ludzi. Czyje to są metody? To metody sprzed 1989 roku i to z najbardziej przykrych i prymitywnych momentów, które pamiętamy, a kto nie pamięta, to pewnie dowiedział się o nich z lekcji historii. Tusk długo rządził nie będzie, a to są złe rządy. Powiem tak, że zło nigdy nie ma ostatniego słowa
— ocenia była europoseł PiS.
CZYTAJ TAKŻE: Tusk dostał paliwo. Atakuje Bąkiewicza i Kaczyńskiego po zatrzymaniu sprawcy incydentu sprzed biura PO! „Muszą być zadowoleni”
Polaków zastraszyć się nie da
W ocenie Kempy, mimo nasilania prób zastraszania wszystkich, którym obecne rządy się nie podobają, efekt takiego działania będzie odwrotny. Zwłaszcza że wielu Polaków pamięta, jakim językiem politycy PO posługiwali się podczas poprzednich rządów Tuska.
Gdzie oni byli, kiedy prominentni działacze Platformy Obywatelskiej mówili o dorzynaniu watahy, albo kiedy w podobny sposób niszczyli prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego? Nikt podczas ich rządów nie ponosi za to odpowiedzialności. Uważali, że to nie jest nawoływanie do nienawiści. Pamiętamy, co robił Janusz Palikot, który był kiedyś gwiazdą Platformy Obywatelskiej. Skoro tak, to niech nie ubierają się teraz w piórka przerażonych praworządnych
— stwierdza Beta Kempa, która nie ma wątpliwości, że obecna w władza będzie dalej zastraszać obywateli
Każda wypowiedź osoby kojarzonej z obecną opozycją będzie wykorzystywana do spektakularnych działań aparatu władzy po to, żeby zastraszyć innych. Taki efekt chcą osiągnąć. Tylko że zapominają o tym, iż Polacy są bardzo przekorni i nie cierpią przymusu. Zawsze, kiedy byliśmy pod jakimś jarzmem, stawaliśmy jeszcze bardziej akcyjni, jeszcze bardziej zmobilizowani. Powiedział to kiedyś prezydent USA Ronald Reagan, że z Polakami nie da się wygrać, bo zawsze walczą o swoje. Myślę, że chyba coś się dzieje z Donaldem Tuskiem, ale on musi zajrzeć w swoje sumienie, bo za chwilę będzie miał przepełnione więzienia
— podsumowuje etatowy droadca prezdyenta RP Karola Nawrockiego.
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752755-kempa-uwaza-ze-zarzuty-dla-bakiewicza-to-istne-szalenstwo-zurka
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.