Marcin Kierwiński, szef MSWiA, nadal uważa, że obecna sytuacja w SOP to wina poprzedniego rządu. „Oprócz tego, że jest coraz więcej wiadomości negatywnych, to jest jeszcze skrajny bałagan zostawiony po PiS, który teraz muszę sprzątać i będę sprzątał” - przekonywał w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na antenie Radia Zet. „Z pełną determinacją czyszczę sytuację w SOP” - zapewniał Kierwiński. Przypomnijmy, że koalicja 13 grudnia rządzi ponad dwa lata.
„Sprzątanie”, „czyszczenie”, „bałagan”, „PiS” - to stały repertuar szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego po niedawnych informacjach TV Republika o groźbach funkcjonariusza SOP wobec dziennikarza tej stacji. Po ponad dwóch latach rządów koalicji Donalda Tuska, minister wszystkie nieprawidłowości w podległych mu służbach próbuje tłumaczyć sytuacją zastaną po poprzednikach.
Groźby funkcjonariusza SOP wobec dziennikarza
Tak było w wystąpieniach medialnych Kierwińskiego w zeszłym tygodniu, tak było i dziś w „Gościu Radia Zet”. Wojciech B. pseud. „Biszkopt” - wspomniany funkcjonariusz SOP- miał ujawnić przedsiębiorcy z Pruszkowa dane wrażliwe szefa MSWiA.
To nagranie zostało do mnie dostarczone przez anonimową osobę, na komunikator, koło 20 stycznia. Od razu wszczęte zostało postepowanie w MSWiA, informacja przekazana do SOP. Zostało zgłoszone przez MSWiA zawiadomienie do prokuratury
— przekonywał.
Jeśli chodzi o groźby wobec Piotra Nisztora, Kierwiński wskazał, że „Służba Ochrony Państwa złożyła kolejne zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie”
Wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne celem wydalenia
— dodał.
Polityk przekonywał również, że „Biszkoptowi” nie pozwolono przejść na emeryturę, chociaż składał taki wniosek.
Ponieważ jest zawieszony i toczy się postępowanie dyscyplinarne – wszystko jest w rękach komendanta SOP. SOP nie dostawał żadnych informacji o groźbach wobec pana Nisztora, ale ponieważ tam jest konflikt rodzinny – pani adwokat z funkcjonariuszem – zdecydowano o odsunięciu funkcjonariusza od ochrony najważniejszych osób w państwie i o urlopowaniu go celem wyjaśnienia sprawy
— mówił Kierwiński.
„Skrajny bałagan, który teraz muszę sprzątać”
Dziennikarz zwrócił uwagę, że tylko 27 proc. Polaków ocenia SOP jako profesjonalną służbę. Odpowiedź Marcina Kierwińskiego mogła być tylko jedna!
Musi pan zaprosić polityków PiS. To oni tworzyli SOP, to oni weryfikowali funkcjonariuszy SOP, to oni reformowali BOR. Mówili że wszystkie wątpliwości zostaną wyjaśnione i jak widać, wyjaśnione zostało tak, że oprócz tego, że jest coraz więcej wiadomości negatywnych, to jest jeszcze skrajny bałagan zostawiony po PiS, który teraz muszę sprzątać i będę sprzątał
— przekonywał szef MSWiA. I „sprząta” tak już od ponad dwóch lat, z małą przerwą na Parlament Europejski.
Pytany o opinie polityków opozycji, którzy chcą, aby został pozbawiony stanowiska, Kierwiński odparł:
Jeżeli politycy PiS-u krzyczą o mojej dymisji, to znaczy że dobrze wykonuję swoją pracę. Nie, zamierzam dalej sprzątać bałagan i tę stajnię Augiasza, którą zostawili mi politycy PiS
— dodał.
Minister spraw wewnętrznych i administracji przyznał, że w SOP działo się źle, natomiast jego rolą jest reagowanie.
SOP pracują wspaniali funkcjonariusze, osoby profesjonalne, mam pełne zaufanie do ich pracy, ale tak, jak w każdej instytucji – mogą zdarzyć się czarne owce
— ocenił.
CZYTAJ TAKŻE: Dwie kolejne osoby w SOP zostały odwołane ze stanowiska! „To zastępca dyrektora zarządu SOP oraz dyrektor jednego z oddziałów”
Czarzasty, Ziobro i „święte krowy”
W rozmowie poruszony został także temat marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w zeszłym tygodniu, że jednym z tematów na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego będą kontakty lidera Lewicy z Rosjanką Swietłaną Czestnych.
To coś kuriozalnego, że pan prezydent i jego środowisko polityczne daje się wykorzystywać telewizjom prawicowym, żeby być nośnikiem nieprawdziwych informacji dystrybuowanych przez te telewizje. Niepoważne mówiąc wprost
— przekonywał Kierwiński.
Kontakty marszałka Czarzastego to wina prawicowych telewizji? Tym razem nie „bałaganu po PiS”?
Jak to jest, że różnego rodzaju skompromitowane osoby, które kiedyś zarządzały służbami specjalnymi, także dbały teoretycznie o polskie bezpieczeństwo, dziś odnalazły się w Kancelarii Prezydenta Nawrockiego? Jeżeli byłyby jakieś wątpliwości wobec marszałka Czarzastego, wtedy był posłem, zasiadał w komisji ds. służb specjalnych, dlaczego pan Wacławek, były ważny szef służby, nic z tym nie robił? Nie wiedział, kompetencji nie miał, zapomniał?
— atakował szef MSWiA.
Przypomnijmy raz jeszcze, że marszałek Sejmu to druga osoba w państwie. Jedną z jego kompetencji jest przejęcie obowiązków prezydenta w przypadku jego niezdolności do pełnienia urzędu. Jest więc pewna różnica w porównaniu z posłem.
Podczas rozmowy padło także pytanie: po co wystawiać za byłym szefem MS Zbigniewem Ziobrą list gończy, skoro powszechną wiedzą jest, że polityk przebywa obecnie w Budapeszcie.
A co, Ziobro jest świętą krową?
— pytał wyraźnie poirytowany Marcin Kierwiński.
Jeżeli ktoś powinien zgłosić się do aresztu, a ucieka przed tym aresztem, to jak mamy Ziobrę potraktować? (…) Ziobro, tak jak każdy inny przestępca, który nie chce zgłosić się do aresztu czy do więzienia, musi być poszukiwany w tej sprawie. I bardzo dobrze, że ten list gończy został wystawiony. Wie pan, dla mnie to jest oczywiste, że niezależnie od tego, czy dotyczy to Kowalskiego, Ziobry, polityka czy przedstawiciela innego zawodu, prawo musi działać dokładnie tak samo
— podkreślił.
Były minister Zbigniew Ziobro niejednokrotnie podkreślał, że pozostaje za granicą, ponieważ istnieją poważne obawy, że w Polsce nie może liczyć na uczciwy proces. A w kontekście niedawnych ustaleń Telewizji wPolsce24 na temat wyznaczenia sędziego do rozpatrzenia wniosku o tymczasowe aresztowanie polityka opozycji, obawy wydają się jak najbardziej uzasadnione. Co więcej, Ziobro walczy z chorobą nowotworową.
Podsumowanie
Marcin Kierwiński, szef MSWiA, w rozmowie w Radiu Zet obarczył - nie pierwszy już raz - poprzedni rząd odpowiedzialnością za problemy i „bałagan” w SOP. Odniósł się m.in. do sprawy funkcjonariusza SOP ps. „Biszkopt”, wobec którego wszczęto postępowanie dyscyplinarne i złożono zawiadomienia do prokuratury po doniesieniach o groźbach wobec dziennikarza oraz ujawnieniu danych wrażliwych szefa MSWiA. Minister podkreślał, że „czyści sytuację” w służbie i nie zamierza ustępować mimo krytyki opozycji. W rozmowie poruszono też wątek kontaktów Włodzimierza Czarzastego z Rosjanką oraz kwestię listu gończego za Zbigniewem Ziobrą.
Radio Zet/X/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752713-kierwinski-o-nieprawidlowosciach-w-sop-nadal-zrzuca-wine-na-pis
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.