Dziś w Zamościu odbyła się Debata Programowa PiS nt. edukacji pod hasłem: „Myśląc Polska – Alternatywa 2.0: Edukacja – jak naprawić polską szkołę po rządach Koalicji 13 Grudnia. Wyzwania i możliwe kierunki naprawy”. W wydarzeniu wzięli udział m.in.: prof. Piotr Gliński, prof. Przemysław Czarnek, prof. Andrzej Waśko, prof. Andrzej Zybertowicz i inni eksperci oraz ministrowie i posłowie PiS.
„Program niszczenia polskiej edukacji”
W Zamościu o stanie polskiej edukacji w czasach rządów koalicji 13 grudnia mówił między innymi prof. Przemysław Czarnek, były minister edukacji i nauki.
To wygląda tak, jakby na plac budowy, na którym zbudowano już jakieś gmachy, wjechał buldożer i jedzie, jak popadnie i burzy to, co jest zrobione. To są te 2 lata. To zaprogramowana robota i z iście niemiecką precyzją realizowany jest program niszczenia polskiej edukacji, żeby na koniec wykształcić na koniec bezwolnego unijnczyka, z antypolskimi kompleksami, bez większych umiejętności, żeby stanowił dobrą siłę roboczą dla gospodarek poza Polską. To jest ten projekt, który realizowany jest w MEN od 2 lat. Jeśli chcemy, żeby Polska rozwijała się w przyszłości, trzeba wykształcić młodego człowieka dumnego z tego, że jest Polakiem
— podkreślił prof. Przemysław Czarnek.
Na konferencji Myśląc Polska #NormalnaSzkoła w Zamościu dramatyczny obraz polskiej edukacji, demolowanej przez Nowacką i Tuska. Wszyscy jesteśmy za tę sytuację odpowiedzialni, bo od edukacji zależy przyszłość Polski. PiS przedstawia środki zaradcze
— napisał prof. Piotr Gliński, były minister kultruy i dziedzictwa narodowego.
Poseł PiS Marzena Machalek wskazała jako pełnomocnik rządu ds. kształcenia zawodowego, że pojawił się taki problemem, że „prawie 40 proc. osób po zawodówkach, a 30 proc. po technikach trafiało na bezrobocie”.
Mieliśmy wtedy najmniejsze bezrobocie od 25 lat, a szkoły te nie przygotowywały do rynku pracy. Mieliśmy za zadanie, żeby to było trafniej, mądrzej i skuteczniej realizowane, bo nie da się zachęcić do złych szkół. Przygotowaliśmy bardzo poważną zmianę, która wszeszła do 2019 roku i ona dzisiaj przyniosłyby większe efekty, gdyby nie pandemia. To była poważna reforma, która mocno wiązała szkoły z pracodawcami, wprowadzała diagnozę zapotrzebowania na zawody i dawała zwolnienia pracodawcom za inwestowanie w kształcenie zawodowe. Branżowe centra umiejętności to wyjście z myślenia, że jak ktoś nauczył się zawodu 10 lat temu, to nadal jest to to samo. Muszą być miejsca, które będą uczyły pracowników na rynku w zmieniających się kompetencjach
— mówiła.
Piontkowski: „Szkoła musi wrócić do korzeni”
Poseł PiS Mirosława Stachowiak-Różecka wskazała, że „nauczyciel musi stać na straży tego, co się zmienia, ale też tego, co w szkole powinno być stałe”.
Nauczyciel powinien przeprowadzać uczniów przez klasyczny kanon, ale muszą też odnaleźć się w zmieniającym świecie. Czy system i politycy są w stanie temu sprostać? Jeśli obserwujemy, co dzieje się z reformą Barbary Nowackiej, to widzimy, że mamy propozycje zmian programowych, absolutnie nowe oczekiwania, kompetencje i umiejętności, które nagle mają się objawić u nauczycieli, a tymczasem kompletnie im w tym nie pomagamy. Musimy pomyśleć w przyszłości o wsparciu dla nauczyciela i stworzyć przestrzeń, w której będzie mógł się dokształcać, we współpracy z badaczami
— zaznaczyła.
Zdaniem Dariusza Piontkowskiego, byłego ministra edukacji narodowej, „szkoła musi wrócić do korzeni - z jednej strony wychowywać, a z drugiej uczyć i przygotowywać do dorosłego życia”.
Rządząc, musimy brać pod uwagę, że trzeba znaleźć środki na dobrą polską szkołę, w której będą dobrzy nauczyciele. Trzeba wzmocnić pozycję nauczyciela, on nie może czuć się człowiekiem drugiej czy trzeciej kategorii. Musi być też dostęp do nowoczesnych środków dydaktycznych. Dziś trudno uczyć metodami sprzed 50 lat. Młodzież ma dostęp do technologii i ona powinna pojawić się w szkołach. Szkoła musi być nowoczesna i dlatego musimy przywrócić inwestycje w szkole. Bez dużych, dodatkowych pieniędzy zainwestowanych w edukację, nie da się tego zrobić
— mówił.
Pozytywna opinia kuratora
Zdaniem posła PiS Tomasza Zielińskiego „ta ekipa rządząca zawsze chciała wycofać się z odpowiedzialności za szkołę”.
W ostatniej ustawie chcieli zrezygnować z opiniowania arkuszy przez kuratorium. Mieliśmy to w kuratorium i po powrocie opiniowania, zastaliśmy totalny bałagan w szkole i co najgorsze - uczenie niezgodne z kwalifikacjami. To był krajobraz po burzy i my do tego powoli wracaliśmy. Widać prawdziwe intencje rządzących w ich projektach ustaw. Rząd planował już, aby gmina nie prowadziła żadnej szkoły i te dzieci rozwożone byłyby po innych gminach, albo zastąpiłoby je szkolnictwo prywatne. Im chodzi o to, żeby jak najmniej łożyć na oświatę. Nasza propozycja programowa jest taka, żeby wszelkie zmiany reorganizacyjne szkoły, muszą być procedowane za pozytywną opinią kuratora
— wskazał polityk.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752619-alternatywa-20-dla-edukacji-szkola-musi-wrocic-do-korzeni
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.