Decyzja o zastosowaniu aresztu wobec b. szefa MS Zbigniewa Ziobry budzi poważne wątpliwości proceduralne. Obrońcy posła PiS zauważają, że sąd nie odniósł się w ogóle do przedstawionej przez prokuratury kwalifikacji czynu oraz wiarygodności materiału dowodowego. „Kluczowe jest, aby Sąd - a gdy tylko będzie to możliwe - także opinia publiczna, poznały prawdziwą, mierną wartość dowodową wyjaśnień Tomasza M., tzw. małego świadka koronnego” - napisał w mediach społecznościowych mec. Adam Gomoła.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował wczoraj o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec posła PiS Zbigniewa Ziobry. Sprawą wniosku o areszt dla byłego szefa MS zajmowała się sędzia Agnieszka Prokopowicz, a rozprawa odbyła się przy drzwiach zamkniętych.
CZYTAJ TAKŻE: Hucpa! Zbigniew Ziobro ma trafić do aresztu! Jest decyzja sądu ws. wniosku neo-Prokuratury Krajowej. Mec. Gomoła: Zaskarżymy
Pełnomocnicy b. ministra sprawiedliwości nie złożyli broni i decyzję o zastosowaniu aresztu zaskarżyli do Sądu Okręgowego w Warszawie. Podstawą wniosku prokuratury o areszt dla Zbigniewa Ziobry są zeznania Tomasza M., do których sąd wczoraj w ogóle się nie odniósł i ich nie ocenił. Mec. Adam Gomoła przypomina, że te zeznania będą oceniane 10 i 17 lutego w czasie innego procesu, w którym oskarżonymi są ks. Michał Olszewski oraz dwie b. urzędniczki resortu sprawiedliwości. Rozprawa ma być jawna.
Wczorajsze postanowienie Sądu w sprawie Ministra Zbigniewa Ziobro nie kończy sprawy. Absolutnie nie załamujemy rąk. Przed nami postępowanie odwoławcze.
Kluczowe jest aby Sąd - a gdy tylko będzie to możliwe - także opinia publiczna, poznały prawdziwą, mierną wartość dowodową wyjaśnień Tomasza M., tzw. małego świadka koronnego, na którego depozycjach Prokuratura Krajowa opiera konstrukcję większości zarzutów w tej wydumanej, czysto politycznej aferze.
Szeroko o tym mówiliśmy wczoraj, niestety przy drzwiach zamkniętych.
Ale już za kilka dni - 10 i 17 lutego - przed Sądem Okręgowym w Warszawie w sprawie VIIIK 27/25 mają na ten temat szeroko wyjaśniać urzędniczki - Panie Urszula i Karolina. Rozprawa jest jawna. Przyjdźcie Państwo do Sądu, posłuchajcie
— napisał w mediach społecznościowych mec. Adam Gomoła.
Sąd „umył ręce”
Drugi z obrońców posła Zbigniewa Ziobry mec. Bartosz Lewandowski zwrócił uwagę na bardzo ważny aspekt wczorajszej decyzji sądu. Sędzia Agnieszka Prokopowicz orzekając o zastosowaniu aresztu, miała w ogóle nie odnieść się do wiarygodności zeznań Tomasza M., które były podstawą wniosku prokuratury. Nie zweryfikowała także przedstawionej przez oskarżycieli kwalifikacji zarzucanego Ziobrze czynu.
Zachęcam do przyglądania się tej sprawie. Też żałuję, że opinia publiczna nie mogła poznać stanowiska obrony w sprawie Zbigniewa Ziobro. Wyjaśnienia Tomasza M. są nie tylko niewiarygodne, sprzeczne z dowodami o charakterze obiektywnym (sic!), a także niespójne oraz niekonsekwentne.
Wczoraj Sąd Rejonowy zaznaczył, że nie bada na tym etapie wiarygodności wyjaśnień Tomasza M., na którego depozycjach opiera się Prokuratura.
Co więcej, także kwestia kwalifikacji czynu przyjętej przez Prokuraturę Krajową została pozostawiona do rozstrzygnięcia sądowi merytorycznie zajmującego się sprawą. Zarzuty przywłaszczenia jakichkolwiek środków kompletnie się nie bronią
— napisał w mediach społecznościowych mec. Bartosz Lewandowski.
Reagując na przedstawione przez obrońców Zbigniewa Ziobry informacje, były szef MS Marcin Warchoł przypomniał, że zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego, sąd decydując o areszcie, ma obowiązek zbadać merytorycznie zasadność stawianych oskarżonemu zarzutów. Warchoł dołączył do swojego wpisu na X skan stosownej decyzji Sądu Najwyższego.
Problem polega na tym, że sąd absolutnie nie miał prawa „umywać rąk” i kwalifikacji prawnej „pozostawić do rozstrzygnięcia sądowi merytorycznie zajmującemu się sprawą”, lecz sam jest do tego zobowiązany, zgodnie z uchwałą SN z 28 stycznia 2011 (I KZP 23/10) i utrwalonym orzecznictwem
— skomentował wczorajszą decyzję sądu były minister sprawiedliwości poseł Marcin Warchoł z PiS.
Prok. Piotr Woźniak już zapowiedział, że wszczęte zostaną poszukiwania Zbigniewa Ziobry na podstawie listu gończego i ENA. Przyznał, że wniosek o wydanie Zbigniewa Ziobry na podstawie ENA nie będzie mógł być rozpoznany na Węgrzech, gdyż kraj ten udzielił posłowie politycznego azylu.
Robert Knap/X
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752502-mec-gomola-zeznania-tomasza-m-maja-mierna-wartosc-dowodowa
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.