W prokuraturze panuje zaskoczenie decyzją Donalda Tuska o powołaniu zespołu ws. Jeffreya Epsteina - opisuje Onet. Co więcej, pada nazwisko prawdopodobnego pomysłodawcy tej akcji. „Trudno w tym kontekście uciec od polityki. Nasi rozmówcy z obozu władzy mają na ten temat swoje teorie. — To pachnie Igorem — słyszymy od jednego z ministrów” - czytamy. A jaki ma być główny motyw Donalda Tuska? Tutaj zaskoczenia oczywiście nie będzie.
Tusk chce śledztwa ws. Epsteina. Żurek na czele zespołu
Premier Donald Tusk poinformował na ostatnim posiedzeniu rządu o utworzeniu specjalnego zespołu, który ma zbadać… aferę Epsteina. Zapowiedział, że zespół zajmie się polskimi wątkami związanymi z aferą, a przewodniczyć mu będzie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek
Epstein grzeje? No to pyk - Premier powołuje zespół analityczny. Niczego sensownego nie ustali a za tydzień nikt o nim nie będzie o nim pamiętał, łącznie z Tuskiem. Nie szkodzi, bo liczy się przecież to co TU i TERAZ. Lata mijają triki się nie zmieniają
— komentował w serwisie X m.in. Paweł Musiałek, prezes Klubu Jagiellońskiego.
Czy on i inni komentatorzy mają rację? Najnowsze doniesienia Onetu zdaje się, że to potwierdzają.
Nie jeden, a dwa zespoły?
Jak wynika z rozmów Onetu, „w prokuraturze panuje zaskoczenie decyzją o powołaniu specjalnego zespołu analitycznego, który ma zbadać dokumenty związane ze sprawą przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina”. Co więcej, według informacji portalu, wkrótce może powstać nie jeden, a dwa zespoły.
Jeden będzie miał charakter stricte analityczny, drugi śledczy
— opisał autor Kamil Dziubka.
„To pachnie Igorem”
A dlaczego Donald Tusk chciałby zajmować się akurat aferą Epsteina? Jak czytamy, to nie jest przypadkiem. Onet wskazuje, że w ten sposób szef rządu chce uderzyć - poprzez Donalda Trumpa - oczywiście… w PiS.
„Donald uznał, że jest tu jakieś polityczne paliwo. Uderzanie w Trumpa to pośredni cios w PiS”
— powiedział zacytowany ważny polityk KO.
Polityczny PR? Nic więc dziwnego, że w podejrzeniach na temat pomysłodawcy tej akcji przewija się znane nazwisko.
Trudno w tym kontekście uciec od polityki. Nasi rozmówcy z obozu władzy mają na ten temat swoje teorie. — To pachnie Igorem — słyszymy od jednego z ministrów. „Igor” to imię głównego doradcy szefa rządu Igora Ostachowicza. Współpracuje z Donaldem Tuskiem jeszcze od czasów tzw. pierwszych rządów PO-PSL. Był autorem wielu polityczno-medialnych inicjatyw lidera KO. To dlatego dziś wielu naszych rozmówców uważa, że pomysłodawcą lub jednym z pomysłodawców akcji dotyczącej sprawy Epsteina był właśnie on
— czytamy.
Cóż, jak widać, wszystko jest przewidywalne i nasiąknięte wyłącznie anty-PiS-em. Zamiast zająć się realnymi problemami - ważnymi dla Polaków, Donald Tusk klasycznie wybiera czarny PR, sensację, emocje i tanie zagrywki.
olnk/Onet.pl/wPolityce.pl
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752454-zespol-ds-epsteina-tusk-zaskoczyl-nawet-prokurature
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.