Hitem sieci stało się nagranie, na którym widać, jak mężczyzna kupił prezerwatywy z fakturą na Kancelarię Premiera. Wszystko wskazuje, że to była forma protestu przeciw wprowadzeniu Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). „To jest kwestia tego, że każdy może wystawić fakturę na kogokolwiek. Można zniszczyć firmy (…)” - powiedział pracowniczkom apteki mężczyzna kupujący prezerwatywy. Jednak ekspert podatkowy Piotr Juszczyk przekonuje, że zarzuty pod adresem KSeF są „nieporozumieniem”. „Dokładnie to samo można było zrobić wcześniej, prosząc o papierową fakturę na dowolny NIP i podając cudze dane. Różnica polega na tym, że przed wprowadzeniem KSeF dokument mógł zaginąć, zostać zniszczony lub funkcjonować wyłącznie w obiegu papierowym” - powiedział Piotr Juszczyk.
Na nagraniu, które trafiają do sieci widać, że mężczyzna poprosił w aptece o prezerwatywy „najmniejsze jakie są”. Zapowiedział, że to zakup na fakturę.
Już państwo korzystają z KSeF-a?
— zapytał mężczyzna.
Dopiero się uczymy. Pan jest pierwszy, więc musi pan poczekać
— odpowiedziała ekspedientka. Pracownice apteki były wyraźnie rozbawione całą sytuacją.
To jest kwestia tego, że każdy może wystawić fakturę na kogokolwiek. Można zniszczyć firmy, jak na przykład się kilkadziesiąt osób skrzyknie, zacznie brać faktury na jakieś firmy konkretne, mogą im zniszczyć praktycznie funkcjonowanie. To powinna weryfikować księgowość, w tym wypadku księgowość Prezesa Kancelarii Rady Ministrów, która dostanie fakturę, na której będą prezerwatywy. Dlatego właśnie specjalnie wziąłem prezerwatywy, myślałem, że będą jeszcze jakieś mniejsze, i na pana premiera wziąłem fakturę
— powiedział mężczyzna, zdradzając, że rozważał też zakup maści na hemoroidy z fakturą na KPRM.
W końcu, po blisko pół godzinie obsługi mężczyzna otrzymał fakturę za prezerwatywy na kwotę 11,99 zł.
Anulowanie faktury
Wirtualna Polska zaznaczyła, że autorem nagrania jest Tomasz Sidorczuk z Bielska-Białej, przedsiębiorca i sympatyk Nowej Nadziei. Przekazał WP, że anulował wspomnianą fakturę jeszcze przed opublikowaniem wspomnianego nagrania.
Nie chciałem szkodzić księgowym premiera, lecz zwrócić uwagę na problem funkcjonowania nowego systemu
— tłumaczył Sidorczuk.
Co grozi za podanie nieprawdziwych danych do faktury?
W rozmowie z TVN24 doradca podatkowy Piotr Juszczyk z firmy InFakt wyjaśnił, komu i co grozi za zakup fakturę KPRM tak, jak zrobił to wspomniany mężczyzna.
Po stronie KPRM nie występują żadne konsekwencje, faktura zostanie odrzucona i nierozliczona. Natomiast osoba, która wystawiła lub posłużyła się taką fakturą, może ponieść odpowiedzialność karno-skarbową. W zależności od skali i powtarzalności działania mogą to być sankcje od mandatu, na przykład w wysokości kilkuset złotych, aż po odpowiedzialność karną, włącznie z karą pozbawienia wolności nawet do trzech lat
— wyjaśnił Juszczyk.
Warto zaznaczyć, że faktury uproszczone, czyli paragony z NIP do 450 zł, są do 31 grudnia 2026 roku wyłączone z obowiązku wysyłki do KSeF.
Ekspert broni systemu KSeF
Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy firmy InFakt, w rozmowie z Wirtualną Polską tłumaczył, iż system KSeF wcale nie umożliwi wystawiania fikcyjnych faktur. Mało tego, mężczyzna w podobny sposób mógł próbować wyśmiewać papierową fakturę, bo ją także można wystawić na dowolny NIP. To, czy faktura jest zgodna z prawdą, weryfikowane jest dopiero na etapie rozliczeń podatkowych.
Twierdzenie, że KSeF „umożliwia” wystawianie fikcyjnych faktur, jest nieporozumieniem. Dokładnie to samo można było zrobić wcześniej, prosząc o papierową fakturę na dowolny NIP i podając cudze dane. Różnica polega na tym, że przed wprowadzeniem KSeF dokument mógł zaginąć, zostać zniszczony lub funkcjonować wyłącznie w obiegu papierowym. W KSeF każda faktura jest trwale zapisana w systemie, nie może zostać usunięta ani wycofana, a jej istnienie widzi zarówno nabywca, jak i administracja skarbowa
— podkreślił Piotr Juszczyk
Ocena, czy faktura dokumentuje rzeczywistą transakcję, następuje dopiero na etapie rozliczeń podatkowych, korekt lub czynności sprawdzających
— dodał.
Wprowadzenie systemu KSeF
KSeF został uruchomiony o północy z soboty na niedzielę. Jako pierwsi obowiązkiem wystawiania faktur w systemie zostali objęci przedsiębiorcy, których wartość sprzedaży wraz z podatkiem przekroczyła w 2024 r. 200 mln zł. Od 1 lutego 2026 r. wszystkie podmioty odbierają faktury za pośrednictwem systemu KSeF. W 2026 r. nie ma kar za błędne stosowanie KSeF.
Firm, które w 2024 r. miały obroty przekraczające 200 mln zł - według szacunków Ministerstwa Finansów - jest ok. 4,2 tys. W drugim etapie wprowadzania KSeF, który rozpocznie się 1 kwietnia br., system obejmie pozostałe firmy - z wyjątkiem tych najmniejszych, które mają być nim objęte od 1 stycznia 2027 r.
Za najmniejsze firmy przepisy uznają takie, które mają w miesiącu obroty podlegające dokumentowaniu poprzez KSeF nie większe niż 10 tys. zł miesięcznie. Tym samym od 1 kwietnia system obejmie dużą część osób pracujących na tzw. samozatrudnieniu, które wystawiają faktury na rzecz innych firm.
CZYTAJ TAKŻE:
tkwl/X/wp.pl/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752388-mezczyzna-kupil-prezerwatywy-z-faktura-na-kancelarie-premiera
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.