„Sąd oddalił wniosek o przekazanie sprawy SN. Taka jest decyzja sądu i my się z nią nie zgadzamy. Konsekwencją tego rodzaju decyzji jest złożony wniosek, aby rozpoznano tę sprawę w składzie trzech sędziów zawodowych, ze względu na szczególny charakter i zawiłość tej sprawy” - powiedział mec. Adam Gomoła w przerwie posiedzenia aresztowego ministra Zbigniewa Ziobry.
Treść wniosku - wyjaśniamy
Obrońcy Zbigniewa Ziobry wyjaśnili portalowi wPolityce.pl, iż pierwotny wniosek podczas tegoż posiedzenia dotyczył przeniesienia sprawy do Sądu Najwyższego. Mokotowski sąd nie wyraził na to zgody.
Konsekwencją tego było złożenie wniosku, by sprawę o areszt dla byłego ministra rozpatrzył tzw. trójkowy skład.
Pełnomocnicy powołują się przy tym na precedens, a mianowicie: sprawy Marcina Romanowskiego i Dariusza Mateckiego. Przy mniejszej liczbie zarzutów (Zbigniew Ziobro usłyszał ich aż 26) sąd rozpatrywał je w składzie trzech sędziów. Dodajmy, że tomy akt sprawy byłego ministra liczą 6 tys. stron, co czyni ją tym bardziej skomplikowaną.
Obrońcy chcą trójkowego składu
Obrońcy byłego ministra Zbigniewa Ziobry poinformowali, że zapadła decyzja ws. wniosku pełnomocników o przesunięcie sprawy aresztowej do innego sądu.
Sąd oddalił wniosek o przekazanie sprawy SN. Taka jest decyzja sądu i my się z nią nie zgadzamy
— powiedział mecenas Adam Gomoła. Jak poinformował, obrona wnioskuje teraz o rozpoznanie sprawy w tzw. składzie trójkowym.
Jest decyzja sądu i my się z nią nie zgadzamy. Konsekwencją tego rodzaju decyzji jest złożony wniosek, aby rozpoznano tę sprawę w składzie trzech sędziów zawodowych, ze względu na szczególny charakter i zawiłość tej sprawy
— powiedział mec. Adam Gomoła.
Treść wniosków pełnomocników
Wcześniej, podczas poprzedniej przerwy, obrońcy Zbigniewa Ziobry opowiedzieli w rozmowie z dziennikarzami m.in. o złożonych wnioskach.
Złożyliśmy wniosek o przekazanie sprawy do innego sądu. Był on motywowany szeregiem okoliczności, które podniesiono – m.in. faktem, ze w lipcu 2024 r., kiedy sąd odbywał pierwsze posiedzenia aresztowego Marcina Romanowskiego, doszło do bezprecedensowego oświadczenia pana wiceprezesa tego sądu ds. karnych, który oświadczył, że rezygnuje z funkcji, ze względu na naciski polityczne ze strony ówczesnego ministra sprawiedliwości
— przypomniał mec. Lewandowski.
Dokładnie 16 lipca 2024 r., w dniu posiedzenia aresztowego, ówczesny minister sprawiedliwości odwołał kierownictwo tego sądu. Jeden z sędziów został zawieszony. Przerwano zarządzeniem ministra sprawiedliwości możliwość orzekania przez neigo, z uwagi na fakt, że zakwestionował on status Dariusza Korneluka jako prokuratora krajowego
— wskazał adwokat.
Tym samym istnieje obawa, została pani sędzia postawiona w takiej sytuacji, że może mieć wrażenie, że za decyzję, która nie będzie podobała się Prokuratorowi Generalnemu, spotka się z represjami
— dodał Bartosz Lewandowski.
Doniesienia wPolsce24
Lewandowski przypomniał wczorajsze ustalenia Telewizji wPolsce24.
Media ujawniły wczoraj, że doszło do zmian grafiku dyżurów akurat w momencie, w którym teoretycznie, gdyby pan minister był w Polsce i byłby zatrzymany, byłby skierowany wniosek o tymczasowe aresztowanie. Był zmieniony sędzia. Kwestia przyczyn tego stanu rzeczy jest niewyjaśniona na ten moment. Natomiast pan minister Ziobro mówił, że wskazuje to na to, że zasady przydziału spraw w tym sądzie nie są respektowane w sposób należyty
— podkreślił.
Jak wskazał mecenas Adam Gomoła, obrona nie mogła zapoznać się z materiałami niejawnymi.
Chodzi także o protokoły przesłuchań osób oskarżonych w równolegle toczącym się postępowaniu Sądu Okręgowego w Warszawie
— wskazał.
Jak obrońcy reagują na głosy, że ich wnioski zmierzają do opóźnienia decyzji?
Rolą obrońcy jest zapewnienie klientowi, każdej stronie, która stoi przed zarzutami, sprawiedliwego procesu i zabezpieczenia jej interesu w tej sprawie. Rozumiem, że część polityków chciałaby, abyśmy w ogóle nie mówili o tych nieprawidłowościach w wyznaczeniu składu, o tym, co spotyka sędziego, który wydał orzeczenie publicznie poddane krytyce. A sędzia został poddany krytyce czy linczowi wręcz ze strony polityków w mediach. Rozumiem, że tak to może być postrzegane, natomiast teraz rolą naszą jest zapewnienie sprawiedliwego procesu ministrowi Ziobrze
— odparł Lewandowski.
Tutaj chodzi zresztą o wszystkich państwa. Bo ja na przykład chciałbym żyć w kraju, gdzie nie ma sytuacji, że jeśli dane orzeczenie nie podoba się władzy, to sędzia, który je wydał, jest przesuwany, odsuwany, obciążany pracą, ma postępowanie dyscyplinarne, a minister sprawiedliwości mówi, że jak taki człowiek może orzekać w sądzie. To jest niezgodne z regułami demokratycznymi
— zaznaczył.
CZYTAJ TAKŻE:
Zawiadomienie ministra Ziobry
Doszła do nas również taka informacja, że nasz klient złożył dziś w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej zawiadomienie o popełnienie przez panią sędzię przestępstw urzędniczych i wniosek o wyłączenie pani sędzi od udziału w tym postępowaniu. Pani sędzia poinformowała, że wniosek został przekazany do rozpatrywania. Stwierdziła natomiast, że ta procedura nie wstrzymuje procedowania w tej dzisiejszej sprawie
— powiedział mec. Adam Gomoła.
Jedna z dziennikarek zapytała, jakim cudem można tak szybko zapoznać się z tak dużą ilością materiału?
W tym trybie, który odbywałby się w momencie, kiedy minister Ziobro byłby zatrzymany, to sąd miałby 24 godziny na rozpoznanie tego wniosku. Podejrzewam, że z uwagi na obszerność chociażby samego wniosku aresztowego, sąd po prostu nie miałby możliwości zapoznania się z nawet podstawowymi dokumentami
— zwrócił uwagę mec. Bartosz Lewandowski.
wPolsce24/wPolityce.pl/Joanna Jaszczuk, WB
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752384-obroncy-ministra-ziobry-chca-tzw-skladu-trojkowego
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.