Górnicy z PG Silesia pikietowali w Katowicach przed Ministerstwem Energii, co było odpowiedzią na masowe zwolnienia z kopalni. Doszło do spotkania, podczas którego strona właścicielska tłumaczyła się, że zawarła porozumienie, które obecnie zostało zerwane, ponieważ byli… zmęczeni.
W Ministerstwie Energii odbyło się spotkanie między związkowcami, stroną rządową oraz właścicielską PG Silesia. Niestety do tego spotkania musiało dojść, ponieważ strona właścicielska zaczęła łamać porozumienia, które zostały wypracowane, a następnie podpisane 29 grudnia ubiegłego roku. Po tym, jak te porozumienia zaczęły być łamane, oczywiście zaczęli być również zwalniani pracownicy PG Silesia. Jeżeli chodzi o to, jak przebiegały te rozmowy, no to ciężko tutaj mówić o jakimkolwiek sukcesie, bo tłumaczenia, dlaczego to porozumienie jest łamane przez pracodawcę, no można by powiedzieć, że są dosyć kuriozalne
— relacjonował obecny na miejscu dziennikarz Telewizji wPolsce24 Rafał Jarząbek.
Co się stało?
Głos w rozmowie z Telewizją wPolsce24 zabrał Grzegorz Babij z NSZZ „Solidarność” PG Silesia.
Szanowni państwo, nic nie podpisaliśmy, ponieważ porozumienie z 29 grudnia 2025 roku nadal funkcjonuje. Dzisiejsze spotkanie nie przyniosło rozstrzygnięć, a następne planowane jest na 13 lutego
— wskazał.
Nasze stanowisko to żądanie respektowania porozumienia i wycofania wszystkich wypowiedzeń
— zaznaczył.
Strona pracodawcy, PG Silesia, broni się w żałosny sposób. Padło sformułowanie ze strony właściciela, że podczas podpisywania porozumienia byli zmęczeni i nie za bardzo wiedzą, co podpisywali. To jest niepoważne i świadczy o braku godności oraz szacunku do ludzi, których reprezentuję
— podkreślił Babij.
Wiemy też o działaniach wymierzonych w Solidarność – ludzie są namawiani przez osoby decyzyjne do wypisywania się ze związku, jeśli chcą przejść pod firmę Bumech. Pracownik musi przynieść zaświadczenie lub zdjęcie, że się wypisał
— mówił.
Wychodzę z tego spotkania z rozczarowaniem. Nie potrafię zrozumieć ani wytłumaczyć, jak można negocjować 7 godzin, a potem mówić: „nie wiem, co podpisywałem”. Nie było żadnych deklaracji o wstrzymaniu zwolnień do kolejnego spotkania. Muszę jednak dodać, że strona rządowa stanęła po stronie protestujących i ludzi z wypowiedzeniami
— zaznaczył.
Zerwane porozumienie
O proteście opowiedział także Rafał Jedwabny, szef Sierpnia 80 w rozmowie z Telewizją wPolsce24.
Panie ministrze, już dawno pan powinien rozwiązać ten problem. Jednym telefonem tak naprawdę nie może być, że jakiś „ziutek”, nieciekawy facet, który podpisuje porozumienie w grudniu, miesiąc później zwalnia ludzi, którzy mieli odwagę zaprotestować, zawalczyć o swoje miejsca pracy
— wskazał.
Ale to pokazuje obraz całego państwa, że minister podpisuje się pod porozumieniem i jakiś „ziutek” łamie te porozumienie i państwo nie reaguje. Dzisiaj ci ludzie znowu są w ogromnym stresie, znowu tam trwają zwolnienia. Nie można tak traktować górników. Słyszę czasami, że to prywatna kopalnia… A co to są gorsi górnicy? Czy pracownicy, którzy pracują w prywatnych zakładach, to są gorsi pracownicy? Nie, to są wszyscy tacy sami pracownicy i tutaj już dzisiaj powinien być pan Motyka. Pan minister powinien załatwić temat. Przede wszystkim wycofać się z wypowiedzeń pracy, bo to jest najważniejsze dla tych ludzi w tym momencie i dalej realizować porozumienie, które zostało podpisane
— powiedział.
Ja przypomnę, my kilkanaście godzin siedzieliśmy w urzędzie wojewódzkim i tam żeśmy negocjowali te porozumienie i nie może być tak, że ktoś jednostronnie sobie je łamie
— dodał.
CZYTAJ TAKŻE:
Adrian Siwek/wPolsce24
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752347-tylko-u-nas-gornicy-z-pg-silesia-protestuja
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.