„Ja jestem osobą apolityczną i nie lubię sytuacji, zwłaszcza w kontekście zwierząt, gdzie robię wszystko, żeby połączyć opozycje, żeby łączyć fanów różnych partii politycznych, żeby rozumieli, jak ważna jest w tym momencie nasza jedność i niekłócenie się, żeby znowu najeżdżać jeden na drugiego. Nie wciągnie mnie pani w tę gierkę” - powiedziała Dorota Rabczewska „Doda”, odpowiadając na pytanie dziennikarki TVP w likwidacji, która najwyraźniej chciała usłyszeć z jej ust krytykę pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego.
W Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie Prezydenta RP Karola Nawrockiego oraz Pierwszej Damy Marty Nawrockiej z piosenkarką Dorotą „Dodą” Rabczewską, dziennikarzem Krzysztofem Stanowskim oraz posłem Łukaszem Litewką.
Spotkanie poświęcone było sytuacji prywatnych schronisk dla zwierząt w Polsce i propozycjach zmian w trosce o ich podopiecznych.
Kompromitacja dziennikarki
Doda była pytana o to spotkanie w programie TVP w likwidacji. Prowadząca rozmowę Aleksandra Pawlicka próbowała wmanewrować piosenkarkę w atakowanie prezydenta Nawrockiego. Wywołało to mocny sprzeciw artystki.
Dziennikarka pytała Dodę, czy przekonywała prezydenta, żeby „akurat choćby w przypadku ochrony dobra zwierząt nie potępiał w czambuł wszystkiego, co wyjdzie z rządu, tylko dlatego, że jest po przeciwnej stronie barykady politycznej”.
Ale myśli pani, że potępia wszystko?
— zapytała ją piosenkarka.
Myślę, że na przykład potępia dlatego, że potępił, nie podpisał, czy też zawetował ustawę łańcuchową
— odpowiedziała wyraźnie skonsternowana Pawlicka.
Ale, że wszystko pani powiedziała, że potępia
— wskazała Doda.
Dziennikarka wycofała się ze swojego pytania i zapytała, czy przekonywała prezydenta.
Nie musiałam go przekonywać, ponieważ skoro doszliśmy do takiego spotkania, to chyba po to właśnie, żeby dojść do jakichś kompromisów. I w tej kwestii akurat się nie musieliśmy przekonywać. Tak samo, jak byłam na spotkaniu z ministrem sprawiedliwości, też raczej nie musiałam go przekonywać, ponieważ zaprosił mnie dlatego, że zdawał sobie sprawę z sytuacji, która panuje i też chce pomóc
— powiedziała Dorota Rabczewska.
Dziennikarka TVP w likwidacji jednak nie odpuszczała i dopytała, czy spotkania z prezydentem i ministrem sprawiedliwości się różniły.
Właśnie nie. I to jest dla mnie dobry prognostyk jako osoby, która w politykę się nie bawi
— stwierdziła Doda.
Jasne stanowisko
Rabczewska w ostatnim czasie nagłaśnia sprawę tzw. patoschronisk dla zwierząt. w programie neo-TVP wskazała, że mamy do czynienia z lokalnymi układami.
Od samego dołu: wójt, kierownik schroniska, lokalny weterynarz, lokalny komendant. I pani chce od razu obietnic i najlepiej, żeby je celebrytka złożyła słowami prezydenta. Nie podoba mi się taka rozmowa, to od razu mówię stop, ponieważ ja się nie dam zapędzić w taki kozi róg
— wskazała.
Ja jestem osobą apolityczną i nie lubię sytuacji, zwłaszcza w kontekście zwierząt, gdzie robię wszystko, żeby połączyć opozycje, żeby łączyć fanów różnych partii politycznych, żeby rozumieli, jak ważna jest w tym momencie nasza jedność i niekłócenie się, żeby znowu najeżdżać jeden na drugiego. Nie wciągnie mnie pani w tę gierkę
— zaznaczyła.
CZYTAJ WIĘCEJ: Doda w Sejmie mocno o „patoschroniskach”! „Dochodowy biznes”. „Pod płaszczykiem pomocy kryje się piekło czworonogów”
Adrian Siwek/X/TVP Info w likwidacji
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
[
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752280-doda-nie-dala-sie-wciagnac-w-atakowanie-prezydenta-w-neo-tvp
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.