Premier Donald Tusk, otwierając dzisiejsze posiedzenie rządu, nawiązał do sprawy Epsteina. „Podjęliśmy decyzję o powołaniu zespołu analitycznego i być może rozpoczęciu śledztwa w związku ze skandalem związanym z pedofilią w USA” - powiedział, zwracając uwagę na „polskie wątki czy ślady”. W swoim przemówieniu szef rządu grał na emocjach i jak najbardziej słusznym zniesmaczeniu i oburzeniu dla osób dopuszczających się nadużyć seksualnych wobec nieletnich. Zaznaczył także, że nie wyklucza tutaj działania rosyjskich służb. W kontekście pedofilskiego skandalu w USA Tusk ani razu nie wypowiedział nazwiska prezydenta USA Donalda Trumpa - i właściwie żadnego innego nazwiska, oprócz dwóch: Jeffreya Epsteina i Władimira Putina. Próbował natomiast sugerować, że są osoby, które „relatywizują, usprawiedliwiają” przestępstwa seksualne, chcą „ubić na tym polityczny interes” lub przemilczać sprawę.
Premier Donald Tusk podkreślił, że sprawa skandalu pedofilskiego w USA jest „zupełnie bez precedensu” i „zajmuje uwagę polskiej opinii publicznej, także pań i panów ministrów”.
Chciałem poinformować państwa że zdecydowaliśmy wspólnie z ministrem sprawiedliwości prokuratorem generalnym i ministrem koordynatorem do spraw służb specjalnych o powołaniu zespołu analitycznego i być może także rozpoczęciu śledztwa, jeśli analizy potwierdzą nasze obawy w związku ze skandalem związanym związanym z pedofilią w Stanach Zjednoczonych
— powiedział Tusk na początku posiedzenia rządu.
Polskie ślady
Ze względu na tak zwane wątki czy ślady polskie w całej tej sprawie, jeśli miał miejsce jakikolwiek przypadek wykorzystania polskich dzieci przez siatkę pedofilów i przez organizatora tego szatańskiego kręgu, pana Epsteina – zrobimy wszystko, aby ci, którzy są za to odpowiedzialni i ewentualnie pokrzywdzeni, nie tylko widzieli aktywność państwa polskiego. Ale też – aby zadośćuczynić, jeśli będzie taka potrzeba, a przede wszystkim skutecznie ścigać tych, którzy dopuszczają się tak koszmarnych zbrodni
— zapewniał Tusk.
Chciałbym powiedzieć, że każdy przyzwoity człowiek powinien wykluczać jakiekolwiek relatywizowanie kwestii pedofilii. To jest zbrodnia przeciwko dzieciom. Można się spierać na różne tematy, ale przecież każdy w domu siostrę, wnuczkę czy córkę, nastolatkę, więc każdy wie o czym mówimy
— podkreślał.
Następnie premier zaczął czynić dziwne sugestie, nie wskazując jednak żadnych nazwisk i nie mówiąc, kogo dokładnie ma na myśli.
I tutaj nie ma miejsca na żadne usprawiedliwienia czy właśnie relatywizowanie, że to nic strasznego. Jeśli ktoś chce ubić na tym jakiś polityczny interes, jeśli ktoś ma jakiś polityczny powód, żeby przemilczać albo udawać, że nic się nie stało, nic się nie działo, to jest dla mnie oczywiste, że nic na tym nie ugra. Straci na tym straci dobre imię i wstyd zostanie z kimś takim do końca jego życia. I nie możemy na to pozwolić, aby ktokolwiek lekceważył te kwestie szczególnie dlatego, że do zbadania są, jak powiedziałem polskie wątki
— dodał.
Kogo konkretnie miał na myśli, skoro to raczej on sam, w taki sposób podnosząc sprawę, zachowuje się, jakby próbował zbić kapitał polityczny na wstrząsającej historii z USA?
Pojawiły się pierwsze informacje dotyczące osobników, którzy na przykład informowali pana Epsteina z Krakowa, że mają już grupę polskich kobiet lub dziewcząt. Dlatego będę prosił zarówno prokuratorów, jak i służby specjalne, o bardzo szczegółową, szybką, rzetelną analizę, plik po pliku, każdego dokumentu w tej chwili dostępnego w domenie publicznej. Jeśli pojawi się taka potrzeba także będziemy zwracali się do strony amerykańskiej o udostępnienie tych dokumentów czy tych plików, które nie zostały ujawnione, a mogą dotyczyć ewentualnych polskich pokrzywdzonych czy innych polskich śladów
— wskazał Tusk.
W tle jest Rosja?
Premier zaznaczył również, że narastają podejrzenia, jakoby cała pedofilska afera była współorganizowana przez rosyjskie służby specjalne.
Drugi powód, dla którego zajmujemy się tą sprawą, jest stricte polityczny Coraz więcej śladów, coraz więcej informacji, coraz więcej komentarzy w światowych mediach dotyczy podejrzenia, że ta bezprecedensowa afera pedofilska była współorganizowana przez rosyjskie służby specjalne. Pytania dotycząc każdego rządu na całym świecie - co mamy zamiar z tym zrobić, skoro rosną z dnia na dzień podejrzenia o powiązania Epsteina i całego tego kręgu pedofilskiego z rosyjskimi służbami specjalnymi. Pan Epstein miał najwyraźniej nieograniczony dostęp do wielkich pieniędzy Ciągle niewyjaśnione są źródła i pochodzenie tych pieniędzy, współpracował z bardzo wieloma młodymi Rosjankami, które były przez niego stręczone .Taki był początek tego biznesu. De facto w dotychczas opublikowanych dokumentach jest ponad 1000 dokumentów dotyczących bezpośrednio Władimira Putina, 9000 dotyczących Moskwy. Mówię o środowisku politycznym rosyjskim. Według FBI, pan Epstein zarządzał częścią majątku Putina
— wskazał szef rządu.
Wiadomo, że Epstein archiwizował wszystkie swoje wiadomości maile dokumenty archiwizował filmiki i zdjęcia nagrywał i filmował wpływowych zachodnich przywódców, prezydentów, premierów, liderów największych firm światowych. Coraz więcej i komentatorów i ekspertów zakłada, że jest bardzo prawdopodobne że była to przygotowana operacja rosyjskiego KGB, ten tak zwany „honey trap”, słodka przynęta, pułapka zastawiona na elity świata zachodniego głównie Stanów Zjednoczonych
— podkreślił.
Cały świat o tym mówi. W Polsce może jeszcze niektórzy są wyjątkowo wstrzemięźliwi w informowaniu o tej sprawie, ale cały świat zastanawia się, jakie ryzyka ściąga to na poszczególne kraje. Nie muszę państwu mówić o tym, jak poważne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa polskiego ma ta ewentualność, coraz bardziej prawdopodobna, że rosyjskie służby współorganizowały ten proceder . A to może oznaczać tylko jedną rzecz: że dysponują także materiałami kompromitującymi wielu aktywnych do dzisiaj przywódców. Ta sprawa musi być także przez nas wyjaśniana ze względu na bezpieczeństwo państwa polskiego
— dodał.
Wiadomo że Epstein archiwizował wszystkie swoje wiadomości maile dokumenty archiwizował filmiki i zdjęcia nagrywał i filmował wpływowych zachodnich przywódców, prezydentów, premierów, liderów największych firm światowych. Coraz więcej i komentatorów i ekspertów zakłada, że jest bardzo prawdopodobne że była to przygotowana operacja rosyjskiego KGB, ten tak zwany „honey trap”, słodka przynęta, pułapka zastawiona na elity świata zachodniego głównie Stanów Zjednoczonych
— podkreślił.
Cały świat o tym mówi. W Polsce może jeszcze niektórzy są wyjątkowo wstrzemięźliwi w informowaniu o tej sprawie, ale cały świat zastanawia się, jakie ryzyka ściąga to na poszczególne kraje. Nie muszę państwu mówić o tym, jak poważne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa polskiego ma ta ewentualność, coraz bardziej prawdopodobna, że rosyjskie służby współorganizowały ten proceder. A to może oznaczać tylko jedną rzecz: że dysponują także materiałami kompromitującymi wielu aktywnych do dzisiaj przywódców. Ta sprawa musi być także przez nas wyjaśniana ze względu na bezpieczeństwo państwa polskiego
— dodał szef polskiego rządu.
W aktach Epsteina jest m.in. Polański
Jakie polskie wątki możemy znaleźć w materiałach dotyczących pedofilskiego skandalu - a przynajmniej tych, które zostały już ujawnione? W mediach przeczytamy o Wojciechu Fibaku - dawnej legendzie tenisa. Inne nazwiska to modelki, m.in. Sandra Kubicka.
I wreszcie - Roman Polański, o którym w tym kontekście mówi się o wiele mniej.
Ciekawe, bo w aktach pojawia się także ponad 110 razy nazwisko Romana Polańskiego
— napisał mecenas Bartosz Lewandowski, komentując wpis dziennikarza TVN, który cytował wypowiedź premiera Tuska na posiedzeniu rządu.
KPRM/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752232-tusk-gra-emocjami-wokol-epsteina-powoluje-specjalny-zespol
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.